Różnica! Mój wzrost 186 cm a panami którzy mają prawie 2 metry.

To od Ciebie zależy czy będziesz wysokim czy niskim. Czy wolisz patrzeć na ludzi kierując głowę do dołu czy do góry? Czy chcesz by Cię zauważano już z daleka, czy chcesz ginąć w tłumie?
To od Ciebie zależy jaki będziesz!

To od Ciebie zależy czy będziesz wysokim czy niskim!

Czy wolisz patrzeć na ludzi kierując głowę do dołu czy do góry? Czy chcesz by Cię zauważano już z daleka, czy chcesz ginąć w tłumie?

To od Ciebie zależy jaki będziesz!

Możesz uzyskać naprawdę bardzo wysoki wzrost ale poprzez swój sposób życia odżywianie, ruch, czy inne czynniki powodujesz że będziesz o wiele niższy niż pozwala na to genetyka.

Możesz zrobić trzy rzeczy!

Pierwsza to – nie przejmować się żyć wygodnie. Jeść dużo słodyczy, lodów czy ciastek, chipsów i innych tego typu rzeczy.

Druga to – jeść zdrowo odżywiać się prawidłowo mieć dużo ruchu czy uprawiać sport.

Tu możemy liczyć że zbliżymy się do naszych możliwości genetycznych.

I trzecia to – pomóc naszemu ciału osiągnąć zdecydowanie wyższy wzrost niż byśmy osiągnęli tylko poprzez zdrowy sposób życia. Wyższy niż pozwalają nam na to nasze geny.

Ale jak to zrobić przedstawię na  stronie!

Skupimy się na głównych faktorach determinujących sukces: diecie, treningach, rozciąganiu, śnie oraz suplementacji. Bardzo dokładnie omówię poszczególne elementy, opowiem jak to wszystko poskładać ze sobą by otrzymać maksymalny efekt!

Zaczynamy!

Mam nadzieje, że udało wam się obejrzeć moje dwa poprzednie filmy. Zachęcam do ich obejrzenia, są podstawą zrozumienia, co możemy zrobić by przyspieszyć nasz wzrost i wydłużyć czas w którym rośniemy. Chciałbym żebyście potrafili stworzyć optymalne warunki wzrostu dla waszego organizmu i potrafili zastosować moją wiedzę w praktyce.

Mam nadzieje, że udało wam się obejrzeć moje dwa poprzednie filmy. Zachęcam do ich obejrzenia, są podstawą zrozumienia, co możemy zrobić by przyspieszyć nasz wzrost i wydłużyć czas w którym rośniemy. Chciałbym żebyście potrafili stworzyć optymalne warunki wzrostu dla waszego organizmu i potrafili zastosować moją wiedzę w praktyce.

Przedstawię wam dzisiaj kilka podstawowych cykli aminokwasów, których zadaniem będzie zwiększenie wydzielana hormonu wzrostu, do maksymalnych fizjologicznych wartości, przez jak najdłuższy okres. Oraz opisze w jaki sposób przyjmować aminokwasy aby uzyskać pożądany efekt. Dodatkowo napiszę wam kilka słów o tym, dlaczego hormon wzrostu jest tak istotny w procesie rośnięcia.

Hormon wzrostu ma ogromne oddziaływanie na ludzki organizm. Tak duże, że chyba niemalże wszyscy powinny się zainteresować jego podniesieniem. Wymienię tylko kilka powodów. (Poza wzrostem oczywiście.)

– Przyspieszenie regeneracji organizmu, odnowa organów wewnętrznych.

– Ujędrnienie skóry i wygładzie zmarszczek.

– Podniesienie testosteronu (przy odpowiedniej diecie).

– Szybsze spalanie tkanki tłuszczowej.

– Spotęgowanie budowy masy mięśniowej.

– Zwiększona regeneracja aparatu ruchu: więzadeł, ścięgien, chrząstki stawowej.

Wzrost ciała!

Wzrost podłużny naszego ciała, następuje głównie poprzez rośnięcie kości długich, takich jak chociażby kości nóg: udowa, piszczelowa, strzałkowa. Kości długie nie rosną na całej powierzchni. Za wzrost kości odpowiedzialna jest tak zwana płytka wzrostu. Płytka wzrostu, jest zbudowana z tkanki chrzęstnej i składa się z kilku pasm, można je nazwać również strefami. Pierwsza strefa, nazywa się strefą spoczynkową. Jest ona bardzo ważna, ponieważ od niej głównie zależy, jak wysocy będziemy. Strefa ta (najczęściej po kilku latach) ostatecznie się wyczerpuje i przestajemy rosnąć. Dalej mamy strefę proliferacyjną, w której dochodzi do namnażania komórek, oraz uporządkowania ich według schematu jedna za drugą. Tak ułożone komórki, można określić jako słupki. To właśnie hormon wzrostu powoduje, że komórki namnażają się szybciej, natomiast strefa wyczerpuje się wolniej, dzięki czemu możemy rosnąć dłużej oraz szybciej, a także osiągnąć większy wzrost. Następnie mamy strefę hipertroficzną. Jej zadaniem, jest nasycenie komórek solami mineralnymi, głównie wapniem, przez co zaczynają pęcznieć i stawać się większymi. Na końcu mamy strefę kostnienie, gdzie komórki wysycone minerałami, zmieniają się w dojrzałą kość, a my stajemy się wyżsi.

Po poprzez branie aminokwasów, możemy podnieść ilość naszego poziomu hormonu wzrostu, do maksymalnych fizjologicznych wartości. Co zapewni nam szybszy i dłuższy okres rośnięcia.

Jednak musimy tutaj pamiętać, że oprócz odpowiednich aminokwasów, istotny jest również sposób ich przyjmowania oraz pora.

Jak przyjmować aminokwasy?

Jak to może przykładowo wyglądać? Powiedzmy, ze idziemy spać o godzinie 22.30. Nasz ostatni posiłek zjadamy o 7 lub 8 wieczorem, dzięki czemu o godzinie 22, mamy już w miarę pusty żołądek. Bierzemy wtedy lub bezpośrednio przed snem, nasza tabletkę z aminokwasami i popijamy ją koniecznie wodą, nie może to być ani słodki sok, ani też mleko. Jeżeli mamy aminokwasy w proszku możemy to zrobić na dwa sposoby, bezpośrednio wsypujemy do buzi i popijamy wodą, albo rozpuszczamy w wodzie i wypijamy.

Aminokwasy przyjmujemy tylko przez określony czas, ponieważ po pewnym okresie, organizm przestaje na nie reagować, co powoduje, że nie wytwarza już tak chętnie hormonu wzrostu. Średnio każdy aminokwas jest brany około cztery tygodnie. W czasie cyklu, przyjmujemy coraz większą ilość aminokwasu, utrzymując w ten sposób, w miarę wysokie i stabilne wydzielanie hormonu. Przerwa w sobotę i niedziele (gdzie nie bierzemy aminokwasu), sprzyja by przysadka mózgowa, nie przyzwyczaiła się zbyt szybko, do danego aminokwasu i nie przestała na niego reagować.

Po czterech tygodniach, gdy nasz organizm już tak nie reaguje na dany aminokwas, rozsądnie jest wymienić go na inny, do którego nie jesteśmy przyzwyczajeni.

Jeżeli korzystamy z jednego aminokwasu, to musimy zastosować przerwę minimum cztery lub sześć tygodni, po tym okresie cykl możemy powtórzyć. Ilość substancji, jest stale podnoszona co tydzień lub co dwa tygodnie. Nie możemy jej stosować w sposób ciągły, nawet jeśli cały czas zwiększamy jej dawki, ponieważ przysadka mózgowa przestanie na niego zupełnie odpowiadać, a przyzwyczajenie się pogłębi i będzie potrzeba długiego okresu by znowu zaczęła reagować z pełną siłą. Jeżeli cykl składa się z kilku aminokwasów, to między nimi następuje tygodniowa przerwa, by dać czas przysadce na odpoczynek.

Przedstawię kilka cykli. Oczywiście nie wyczerpują one tematu cykli aminokwasowych. Są tylko podstawą

Cykl I – Arginina

Cykl trwa 4 tygodnie. Przerwa między kolejnym cyklem z Argininą minimum 4 lub lepiej 8 tygodni. Po czym cykl możemy powtarzać.

Arginina jest brana od poniedziałku do piątku, w sobotę i niedzielę jej nie bierzemy.

Dawki są powiększane co tydzień.

1 tydzień – 1 gram

2 tydzień – 2 gramy

3 tydzień – 3 gramy

4 tydzień – 4 gramy

Od 5, do 12 tygodnia mamy przerwę. Po czym cykl możemy powtórzyć od początku.

 

Cykl II – Arginina, GABA

Cykl trwa 9 tygodni. Przez pierwsze 4 tygodnie zażywamy tylko Argininę. Po czym następuje tydzień przerwy. Przez tygodnie od 6 do 9 bierzemy GABA. Przerwa do następnego cyklu z Argininą i GABA minimum 6 lub 8 tygodni. Tak jak w poprzednim cyklu, aminokwasy są brane od poniedziałku do piątku. W sobotę i niedzielę nie bierzemy. Dawki aminokwasów, są co tydzień zwiększane.

Arginina

1 tydzień – 1 gram

2 tydzień – 2 gramy

3 tydzień – 3 gramy

4 tydzień – 4 gramy

W 5 tygodniu mamy przerwę od brania aminokwasów.

GABA

6 tydzień – 500 mg

7 tydzień – 750 mg

8 tydzień – 1 gram

9 tydzień – 1,250 grama

Od 10, do 15 tygodnia mamy przerwę. Po czym cykl możemy powtórzyć od początku.

Odpowiednio wykonane cykle mogą dać naprawdę dobre wyniki, jednak muszę przestrzec niecierpliwe osoby, by nie spodziewały się ich zbyt szybko. Jeśli wziąłeś wieczorem po raz pierwszy aminokwasy, to nie biegnij rano by się zmierzyć czy urosłeś, niestety tak to nie działa! Organizm potrzebuje troszeczkę czasu, by uruchomić i przyspieszyć pewne procesy. Często jest to nawet kilka tygodni, nim zobaczymy pierwsze efekty.

Może to wyglądać w ten sposób, że przez kilka tygodni pozornie nie dzieje się nic, (mówię pozornie, ponieważ procesy zostają u nas uruchomione, choć my jeszcze nie dostrzegamy żadnych efektów), po czym następuje przyspieszenie naszego wzrostu, które trwa około kilku tygodni. Ile możemy urosnąć? Średnio jest to centymetr po każdym aminokwasie, choć znam kogoś kto rósł aż trzy i to po 21 roku życia. Niestety, później następuje spowolnienie lub przestajemy w ogóle rosnąc. Ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że jest okres odpoczynku i jest on ogromnie ważny. W jego trakcie normalizują się procesy w organizmie i następuje regeneracja. Pamiętaj, że pomimo tego, iż widzisz tylko centymetry które urosłeś, nasze ciało musi w tym okresie wykonać ogromną prace. Poza tym, w trakcie rośnięcia wydłużają się nie tylko kości, ale również muszą wydłużyć się mięśnie, a także tętnice w kończynach, a co za tym idzie również żyły. Oczywiście, nasz organizm musi również wyprodukować większą ilość krwi. Mało tego, także nasz aparat ruchu i układ nerwowy ulega poważnym zmianom. Jak więc widać, jest to bardzo skomplikowany proces ogólnoustrojowy i dlatego wymaga określonego czasu. Spoczynek może to trwać kilka tygodni, po tym może nastąpić kolejna fale wzrostu. Fachowo nazywa się to okresem bujania i mężnienia.

Bardzo ważne by nawet w tym okresie, trzymać cały czas dietę, dbać zdrowie oraz uprawiać sport, najlepiej taki, który wymaga dużej ilości ruchu, ale jednocześnie nie obciąża nadmiernie naszych stawów. Mam nadzieję, że przedstawione powyżej cykle aminokwasowe, będą dla was pomocne i pomogą zdobyć kilka dodatkowych centymetrów.

Wzrostem zainteresowałem się w ósmej klasie szkoły podstawowej, od momentu gdy zaobserwowałem że jestem zdecydowanie niższy od moich rówieśników. Zawsze gdy stawaliśmy w rzędzie od najwyższego, do najniższego na zajęciach WF, stałem na końcu. Większość moich kolegów z klasy była wyższa ode mnie o głowę. Na moje nieszczęście to nie był koniec, nie było chłopca z żadnej klasy równoległej by był niższy lub nawet mojego wzrostu. Mało tego trudno było znaleźć kogoś mniejszego w klasach siódmych i szóstych. W tedy chyba tak naprawdę zrozumiałem że mam problem. Nie chciałem być kurduplem na którego wszyscy patrzą z góry.

Wzrostem zainteresowałem się w ósmej klasie szkoły podstawowej, od momentu gdy zaobserwowałem że jestem zdecydowanie niższy od moich rówieśników. Zawsze gdy stawaliśmy w rzędzie od najwyższego, do najniższego na zajęciach WF, stałem na końcu. Większość moich kolegów z klasy była wyższa ode mnie o głowę. Na moje nieszczęście to nie był koniec, nie było chłopca z żadnej klasy równoległej by był niższy lub nawet mojego wzrostu. Mało tego trudno było znaleźć kogoś mniejszego w klasach siódmych i szóstych. W tedy chyba tak naprawdę zrozumiałem że mam problem. Nie chciałem być kurduplem na którego wszyscy patrzą z góry.

A wiadomo że mały ma zawsze przerąbane wszyscy się na nim wyżywają i nikt się go nie boi.

Chciałem coś z tym zrobić! Pierwsza rzecz to udałem się z rodzicami do lekarza, by mnie obejrzał. Lekarz kazał mi się rozebrać popatrzył na mnie i stwierdził że wszystko ze mną jest dobrze.

Pocieszył mnie: głowa go góry mały może jeszcze urośniesz!!! ale nie dodało mi to otuchy. Zacząłem szukać informacji na temat wzrostu gdzie tylko mogłem, głównie były to książki (internetu  jeszcze wtedy nie było).

Tak skończyłem szkołę podstawową miałem wtedy 144 cm wzrostu i ważyłem 45 kg.

Zbierałem informacje, szukałem i szukałem. Szło mi to bardzo ciężko. Trochę się pocieszyłem gdy wyczytałem że będę rósł do 18 lub nawet do 19 roku życia. (Teraz wiem że to nie prawda że można rosnąć zdecydowanie dłużej). Po cichu liczyłem że będę miał 169 cm a może nawet 170 cm wzrostu. Cóż 170 cm to nie tak źle nie będę najniższy. Minął kolejny rok a wzrostu wcale nie przybyło. I jak to zwykle bywa rozwiązanie problemu przyszło tam gdzie go nie szukałem.

Jeden z kolegów mojego wujka był cyrkowcem uczył się w szkole w Julinku. Powiedział mi najbardziej mądrą radę jaką w tedy udało mi się usłyszeć. Że adepci tej szkoły zaczęli gwałtownie rosnąć gdy wykonywali ćwiczenia na drążku i na trapezie. Że nie wie dlaczego tak jest, ale że to prawda. Wziąłem sobie jego radę do serca postanowiłem spróbować, co miałem do stracenia? Pierwszy drążek jaki miałem to był zwykły metalowy wkręcany w futrynę drzwi mojego pokoju.

Za każdym razem gdy wchodziłem lub wychodziłem z pokoju starałem się wykonać ćwiczenia: podciągałem się, wisiałem lub bujałem się na nim jak małpa na gałęzi, naśladując cyrkowców.

Pierwsze efekty zauważyłem po paru tygodniach gdy biegłem z kuchni do mojego pokoju.

Po drodze stała szafa jej górna część miał otwarte drzwi, do tej pory przebiegałem pod nimi swobodnie więc tym razem też się zbytnio nie przejąłem, przebiegałem jak zwykle nie zważając na to że są otwarte. Ku mojemu zdziwieniu ty razem mi się nie udało, zawadziłem głową o drzwi tak mocno że rozciąłem sobie skórę na czaszce. Krew zaczęła ciec po czole a ja patrzyłem oszołomiony na to co się stało. Chyba urosłem? Na to wyglądało! Zmierzyłem się miałem pełne 150 cm, i to po paru tygodniach wiszenia na drążku. Ćwiczenia na drążku stały się moją drugą naturą. Mocno wczuwałem się w nie, starałem się rozciągać kręgosłup. Zacząłem kombinować, co tu zrobić by były jeszcze bardziej efektywne. Doszedłem do wniosku, że samo wiszenie na drążku może być za mało. Że można jeszcze wisieć zaczepiając nogi głowa do dołu. Sporządziłem specjale pętle przyczepione na stałe do drążka, wsuwałem w nie nogi w okolicach kostek i tak wisiałem. Doszedłem do tego że potrafiłem tak wisieć po kilka minut. Następnym etapem było eksperymentowanie z dodatkowym obciążeniem. Przyczepiałem do pasa gdy wisiałem na rękach lub trzymałem w dłoniach jak byłem przyczepiony za kostki do drążka. Zacząłem rosnąć bardzo szybko. Koledzy byli mocno zdziwieni ci którzy byli wyżsi o głowę ode mnie, teraz byli równi wzrostem ze mną. A później to ja patrzyłem na nich z góry. W końcu ktoś powiedział że mały (mały wszyscy tak mówili na mnie) nie jest już taki mały. Wiem, to że urosłem od końca szkoły podstawowej ponad 40 cm, było zasługą kilku czynników. Głównie rozciągania ale też treningów czy ogólnie ruchu, oraz odżywiania które było bardziej intuicyjne niż pochodzące z wiedzy jaką obecnie posiadam. W tej chwili mam świadomość ile można zrobić by przyspieszyć wzrost i wydłużyć lata w których będziemy rośli. Potrafię łamać ograniczenia genetyczne wzrostu. Znam sposoby zwiększające wydzielanie hormonu wzrostu do maksymalnych fizjologicznych wartości i to przez długi czas. Wiem że są preparaty wpływające na wzrost człowieka i potrafię je stosować. Mój wzrost to 185 a rano 186 cm. Mam orientację że przy obecnym moim poziomie wiedzy mogłem spokojnie uzyskać 195 cm wzrostu. Bardzo chętnie podzielę się moją wiedzą. Chcę by na Polaków mówili że pochodzą od King Konga a nie od małpy. Chcę by każdy młody człowiek nie miał kompleksów odnośnie swojego wzrostu. Wiem że kierują nami różne pragnienia! Pewne osoby będą starały się nieustępowań wzrostem swoim rówieśnikom ale też są osoby pragnące uprawiać wymarzony sport taki jak koszykówka czy siatkówka, a do tego dobrze być wysokim czy lepiej bardzo wysokim. Postaram się pomóc każdej z nich. Podzielę się moją wiedzą na temat wzrostu, której uczyłem się przez całe życie.