Lato 2.
Poskładajmy to teraz wszystko razem!
Chodzić powinniśmy minimum pięć razy w tygodniu. Biegamy trzy razy w tygodniu. Trening siłowy wykonujemy dwa razy w tygodniu, w dni gdy nie ćwiczymy wytrzymałościowo.

Poskładajmy to teraz wszystko razem!

Chodzić powinniśmy minimum pięć razy w tygodniu. Biegamy trzy razy w tygodniu. Trening siłowy wykonujemy dwa razy w tygodniu, w dni gdy nie ćwiczymy wytrzymałościowo.

Może to wyglądać tak:

Poniedziałek   Wtorek   Środa   Czwartek   Piątek   Sobota   Niedziela

spacer               spacer   spacer   spacer       spacer   spacer    wolne

siłownia            bieg                       siłownia       bieg       bieg        wolne

Jest to przykładowy schemat. Dobrym rozwiązaniem jest by każdy ułożył własny przystosowany do jego indywidualnego sposobu życia. Zachowując oczywiście powyższe zasady!

Jeżeli chodzi o rozkład dnia to tutaj również jest dowolność. Spacerować można rano, wieczorem lub popołudniu. Spacer może być ciągły lub podzielony na na kilka części. Również nie ma przeszkód by na siłownię chodzić rano lub wieczorem. Jeżeli siłownia oddalona jest od miejsca zamieszkania o kilka kilometrów, to należało by pójść na pieszo i tak samo wrócić. Zapewni to odpowiednią porcję ruchu tego dnia.

Schemat dnia.

W wakacje można zdecydowanie dłużej pospać. Pobudka powinna być około godziny ósmej rano. Chwila przerwy na poranną toaletę, następnie jest czas na przygotowanie i zjedzenie śniadania.

Śniadanie to: białka, tłuszcze, węglowodany, warzywa i ewentualnie owoc.

Po śniadaniu można: spacerować, biegać lub wykonać trening na siłowni, w razie potrzeby wykorzystać go do innych zajęć, według własnego upodobania lub preferencji.

Obiad około cztery lub pięć godzin później.

Obiad to: białka, tłuszcze, węglowodany, warzywa i owoc. Po obiedzie można: spacerować, biegać lub wykonać trening siłowy lub wykorzystać czas go według własnego upodobania, potrzeb oraz preferencji.

Kolacja powinna być zjedzona minimum dwie godziny przed położeniem się spać.

Kolacja to: białka, tłuszcze i warzywa.

Nie ma tu węglowodanów w żadnej postaci oraz owoców. Przed snem można zażyć porcję aminokwasów zwiększających ilość hormonu wzrostu. Informację na ten temat podałem w oddzielnym artykule w dziale ,,suplementacja’’. Bardzo mocno zachęcam do przeczytania go i stosowania się do rad jakie podałem. Konkretne aminokwasy zdecydowanie zwiększą ilość naturalnie wydzielanego hormonu wzrostu, a tym samym przyspieszą i wydłużą czas rośnięcia. Sen powinien trwać około dziewięć lub dziesięć godzin. Warto stosować i realizować tak zwaną higienę snu. Wymienię tylko podstawowe informacje, artykuł na ten temat znajduje się w zakładce ,,wzrost’’.

– Sen jest jednym z czynników determinujących nasz wzrost.

– W czasie snu uwalniana się hormon wzrostu.

– Sen powinien trwać od 8 do 10 godzin (zwłaszcza u osób młodszych).

– Powinien być głęboki i nieprzerwany.

– Warto kłaść się do łóżka każdego dnia o tej samej godzinie.

– Dobrze jest przygotować sobie odpowiedni rytuał poprzedzający sen.

– Należy utrzymywać odpowiednią temperaturę w sypialni.

– Powinno się zaciemnić pomieszczenie i wyłączyć urządzenia mające diody.

– Ostatni posiłek należy zjeść minimum dwie godziny przed zaśnięciem.

Przedstawiłem pełen plan działania. Przestrzeganie go spowoduje uzyskanie kilku centymetrów dodatkowego wzrostu. Wiem z doświadczenia własnego, oraz innych osób, że lato jak żadna inna pora roku znakomicie nadaje się do walki o wzrost.

Trening siłowy wykonujemy dwa do maksymalnie trzech razy w tygodniu. Pracujemy na 60 do 70% ciężaru maksymalnego. Bazujemy na ćwiczeniach podstawowych, wielostylowych, które są fundamentem każdego treningu siłowego.

Trening siłowy wykonujemy dwa do maksymalnie trzech razy w tygodniu. Pracujemy na 60 do 70% ciężaru maksymalnego. Bazujemy na ćwiczeniach podstawowych, wielostylowych, które są fundamentem każdego treningu siłowego. Skupiamy się na: przysiadach, martwym ciągu, podciąganiu na drążku, pompkach na poręczach oraz push presach. Ćwiczenia te spowodują maksymalne wydzielanie hormonu wzrostu i jeżeli ktoś chcę, również zbudują pokaźną masę mięśniową. Ale by tego dokonać należy zwiększyć konsumpcję białka od 1,5 do 2 gramów, na 1 kilogram wagi ciała. Trening należy tak wykonywać, by między kolejnymi treningami było dwa dni przerwy. Może to wyglądać tak że ćwiczymy w poniedziałek i czwartek w następnym tygodniu powtarzamy: poniedziałek i czwartek. Lub dla bardziej wytrenowanych i ambitnych: w poniedziałek, czwartek, niedziela, środa, sobota i tak dalej. Należy wybrać wariant, który bardziej pasuje. Jeżeli czasami zdarzy się tak ze w danym dniu nie możemy wykonać treningu siłowego, to przenosimy go na dzień następny. Wykonujemy maksymalnie 4 serie danego ćwiczenia po 10 do 12 powtórzeń. Przerwy między seriami do jednej minuty, przerwy między ćwiczeniami do trzech minut. Wykonujemy na zmianę trening A i trening B. czyli w poniedziałek trening A w czwartek trening B. W następnym tygodniu powtarzamy w poniedziałek trening A a w czwartek trening B.

Każdy trening poprzedzamy staranną rozgrzewką. Wiele na ten temat napisałem przy okazji innych treningów siłowych zwiększających wzrost. Zachęcam gorąco do przeczytania wszystkiego co dotyczy rozgrzewki i trzymania się tego. Uchroni to przed niepodziewanym problemami w czasie treningu.

trening A.

Przysiady 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

Push press 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

trening B.

Martwy ciąg 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

Podciąganie na drążku 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

Pompki na poręczach 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

Przysiady ze sztangą trzymaną na plecach. Obok martwego ciągu jest postawą treningu zwiększającego i przyspieszającego wzrost. Tempo wykonywania przysiadów to 2121, co oznacza że opuszczamy się dwie sekundy, jedną sekundę zostajemy ze sztangą na dole, następnie wstajemy przez kolejne dwie sekundy. Pozostajemy na górze przez sekundę. W wielu wariantach przysiadów akceptowane jest odbijanie się na dole ruchu ze ścięgien i więzadeł. Szczególnie taki sposób preferowany jest w sportach siłowych jak w trójboju siłowym czy podnoszeniu ciężarów. My powinniśmy unikać takiego wykonania, ponieważ podnoszenie maksymalnych ciężarów nie jest naszym celem. Możemy również wykonywać przysiady ze sztangą trzymaną z przodu na klace piersiowej, choć lepsza będzie pierwsza wersja.

Martwy ciąg jest istotnym ćwiczeniem, i tak jak przysiady mocno podnosi ilość hormonów anabolicznych w tym hormonu wzrostu. Praktykowane są dwie odmiany martwego ciągu: sumo oraz wersja klasyczna. Wykonujemy wersję klasyczną: stopy są trzymane na szerokość bioder, ręce obejmują sztangę na zewnątrz kolan. Tempo wykonywania martwego ciągu to 1112, co oznacza jedną sekundę podnosimy sztangę z podłogi do góry, jedną sekundę trzymamy sztangę na górze prostując maksymalnie pozycji ciała, jedną sekundę opuszczamy sztangę na podłogę. Dwie sekundy trzymamy sztangę na ziemi. Bardzo istotne są dwie rzeczy. W górnej pozycji kończymy ruch gdy jesteśmy wyprostowani bez nadmiernego przeginania się do tyłu, co może w szybkim tempie uszkodzić dyski oraz kręgi kręgosłupa. Sztanga między potworzeniami musi koniecznie spocząć na podłodze na dwie sekundy, nie odpijamy sztangi od pomostu czy podłogi w siłowni. Co prawda odbicie spowoduje znaczne zwiększenie podnoszonego ciężaru ale przy braku doświadczenia uszkodzi kręgosłup. Te dwie sprawy jakie wymieniłem pomogą zdecydowanie wyeliminować kontuzje oraz wszelkiego typu urazy. Nawet przy dużych i bardzo dużych ciężarach zachowają zdrowy kręgosłup.

Push press, świetnie stymuluje rozwoju całego ciała. W zasadzie pracują wszystkie grupy mięśniowe ze szczególnym uwzględnieniem taśmy tylnej. Tempo wykonania to 0111, co oznacza maksymalnie szybko podnosimy sztangę poprzez wybicie z nóg i barków, jedną sekundę trzymamy sztangę nad głową, jedna sekundę opuszczamy, w sposób kontrolowany. Jedną sekundę trzymamy sztangę na klatce piersiowej.

Podciąganie na drążku buduje znakomicie górę ciała. Jest podstawowym ćwiczeniem na zwiększenie siły i masy mięśniowej. Możemy podciągać się nachwytem, podchwytem lub chwytem neutralnym czyli młotkowym. Chwyt młotkowy jest najmocniejszą pozycją zginającą łokieć. W czasie wykonywania podciągnięć w kolejnych seriach zmieniamy sposób chwytu drążka. Pierwsza seria jest wykonywana nachwytem, druga podchwytem, a dwie ostatnie młotkowym. Łapiemy drążek trochę szerzej niż barki. Tempo wykonywania ćwiczenia to 1111, co oznacza ze podnosimy ciało do góry przez jedną sekundę, zatrzymujemy się na górze przez koleją sekundę, starając się napiąć wszystkie mięśnie, jedną sekundę opuszczamy się. Jedną sekundę zatrzymujemy się na dole ruchu. Zamiennikiem podciągania, choć zdecydowanie gorszym jest ściąganie wyciągu górnego do klatki piersiowej. W czasie jego wykonywania obowiązują takie same zasady co do chwytu i prędkości jak przy podciąganiu.

Pompki na poręczach są uzupełnieniem podciągania się na drążku i razem z nim mogą być kompletnym treningiem górnej połowy ciała. Podobnie ja w innych ćwiczeniach jest wiele odmian. My skupiamy się na formie podstawowej, gdzie tułów w czasie całego ruchu do dołu i góry, ustawiony jest maksymalne pionowo. Tempo wykonywania ćwiczenia jak przy podciąganiu to 1111, co oznacza ze opuszczamy się jedną sekundę, jedną sekundę pozostajemy na dole ruchu, jedną sekundę podnosimy się. Jedną sekundę zostajemy na górze ruchu, zaznaczając go. Gdy waga ciał jest niewystarczająca dokładamy dodatkowy ciężar doczepiony do pasa.

Pracujemy na stałym ciężarze we wszystkich seriach! Zwiększamy ciężar w kolejnych dniach treningu od 0,5 do 2,5 kg. Zasada jest taka, robimy to tylko wtedy gdy w ostatniej serii ćwiczenia możemy podnieść go zdecydowanie więcej razy niż wymagają tego założenia treningu. Skupiamy się na technice poszczególnych bojów oraz na prędkości jaka jest wyznaczona, nie zwalniamy ale też nie przyspieszamy. Zachowujemy wyznaczone przerwy między seriami i ćwiczeniami. Sam ciężar jest sprawą drugorzędną i nie jest tak istotny jak wcześniejsze parametry.

Po kończonym treningu siłowym wisimy na drążku, robimy to tak jak opisałem we wcześniejszych artykułach. Przysiady i martwy ciąg absolutnie nie zatrzymają wzrostu. Tym bardziej że są wykonywane na relatywnie niskich obciążeniach.

 

W czasie każdego wysiłku gdy wykonujemy ćwiczenia siłowe, czy jak biegamy lub pływamy zapominamy o problemach i kłopotach dnia codziennego. Raczej trudno o czym takim myśleć gdy mamy sztangę na plecach lub do przebiegnięcia jeszcze kilka kilometrów. Myśli nasze skupiają się tylko na wykonaniu zadania. Daje nam to uspokojenie umysłu. Dodatkowo w czasie ruchu wytwarzają się hormony szczęścia dając zadowolenie i dobre samopoczucie. Zmniejszają się hormony stresu a zwiększają przyjazne powodujące rozwój ciała. Głównie GH, IGF-1, testosteron oraz pozostałe. Organizm może rozwijać się prawidło i optymalnie.

W lato całkowicie zmieniamy sposób życia, mniej spędzamy czasu w domu, więcej przebywamy na powietrzu. Podam kilka wskazówek jak wykorzystać maksymalnie nadchodzące wakacje.

W lato całkowicie zmieniamy sposób życia, mniej spędzamy czasu w domu, więcej przebywamy na powietrzu. Podam kilka wskazówek jak wykorzystać maksymalnie nadchodzące wakacje. Trening lub lepiej ruch możemy podzielić na kilka rodzajów. Każdy z nich jest istotny i nie powinien być pominięty, skupimy się na: chodzeniu i spacerowaniu, treningu wytrzymałościowy zwany również kardio oraz siłowym. Zadaniem każdego z nich jest zapewnienie równowagi hormonalnej oraz ich zwiększeniu. Ruch jest normalną czynnością wykonywaną przez człowieka i absolutnie nie powinien być pomijany. Nasze ciało jest przystosowane do ruchu, bez niego zwyczajnie zaczyna słabnąć. Jest bardziej podatne na wszelkie choroby oraz stany patologiczne. Jeżeli chcemy być wysocy oraz sprawni i silni, chcemy dbać o zdrowie oraz i dobre samopoczucie emocjonalne, ruch jest naszym obowiązkiem i powinnością.

Ruch!

Chodzenie jest najbardziej naturalną formą przemieszczania się człowieka. Ludzie w przeszłości z reguły właśnie w ten sposób pokonywali odległości. Każdy z nas winien przejść kilka kilometrów dziennie. Może to być siedem do dziesięciu. Średnio człowiek idzie z prędkością od czterech do pięciu kilometrów w ciągu godziny. Dla osoby walczącej o wzrost taka prędkość jest odpowiednia. Nie musi to być ciągły spacer, można go podzielić na kilka odcinków, na dwa lub trzy. Kiedy chodzimy? Na pewno nie robimy tego na czczo! Jest zasada ze nigdy nie wykonujemy żadnego ciężkiego czy długotrwałego wysiłku na pusty żołądek! Tak na marginesie zupełnym pomyleniem jest pogląd ze ćwicząc na pusty żołądek spalamy więcej tłuszczu zmagazynowanego w ciele (to dla tych, którzy chcą stracić kilka kilogramów) niż gdybyśmy to robili po posiłku. Głównie stracimy masę mięśniowa a tłuszcz w ograniczonym zakresie. Wynika to z fizjologii organizmu! Powinniśmy chodzić wtedy gdy mamy okazję, przejść się na dłuższy spacer z psem czy ze znajomymi. Zastąpmy transport publiczny i samochód spacerowaniem. Zwiedzajmy najbliższą okolice. Chodzenie można zamienić na średnio intensywne gry trwające kilkadziesiąt minut, lub jazdę na rowerze czy pływaniem. Każdy powinien wybrać taką formę jaka mu osobiście odpowiada. Ruch musi stwarzać prawdziwą przyjemność, nie może być męczarnią, na zasadzie ,,że znowu mam to zrobi”!

Bieganie jest rewelacyjnym sposobem na zwiększenie ilości hormonów, wskazana będzie krótka przebieżka trzy razy w tygodniu. Dystans do pokonania to trzy do pięciu kilometrów. Tempo spokojne na zasadzie truchtu. Bieg zaczynamy bardzo powoli rozgrzewając stawy, mięśnie i ścięgna. W czasie rozgrzewki wytwarza się maź kaletkowa zwiększając smarowanie stawów oraz podnosi się ogólna temperatura ciała, co zdecydowanie chroni przed kontuzjami i urazami. Następnie przyspieszamy aż do średnio intensywnego truchtu, stałe tempo utrzymujemy przez całą długość biegu. Nie zwiększamy tempa i dystansu w czasie kolejnych biegów, utrzymujemy je na podobnym poziomie. Możemy wyznaczyć sobie trasę oraz czas i tego należny się trzymać przy każdym biegu. Choć są osoby dla których taka monotonia będzie nużąca, dla nich zmiana trasy będzie wskazana. Mamy kilka powodów by nie zwiększać tempa i wydłużać trasy biegu, główny z nich nadmierne wytwarzanie kortyzolu. W czasie długodystansowych biegów organizm wydziela kortyzolu czyli hormonu stresu. Jak wiadomo kortyzol jest potrzebny. Leczy stany zapalne spowodowane treningi i przyspiesza regenerację organizmu, ale nadmiar nie będzie wskazany dla osób walczących o wzrost. Kortyzol jest przeciwnikiem hormonów nas interesujących i należy go trzymać na odpowiednio niskim poziomie. Dla tego nie należy zwiększać dystansu oraz szybkości pokonywanych tras biegu. Dodatkowo po każdym biegu wskazane jest brać witaminę C od 200 miligramów do 1 grama, która obniża hormony stresu. Jeżeli w ogóle ktoś nie biegał , to należy zacząć od zdecydowanie krótszego dystansu nawet od 1 kilometra i w miarę nabierania kondycji i przyzwyczajania organizmu do wysiłku, zwiększać dystans oraz prędkość. Jest jedna zasadnicza uwaga najpierw zwiększamy dystans a gdy dojdziemy do 3 lub 5 kilometrów, następnie prędkość. Tu bazujemy tu na dwóch parametrach.

Lato to wspaniały czas, długie dni i ciepłe noce. Jest w tym okresie coś magicznego. Przyroda obudziła się do ponownego życia: błyskawicznie rozwijają się kwiat , w przyspieszonym tempie rosną warzywa i owoce. Również w ludzkim ciel zachodzi wiele korzystnych zmian, wiele procesów zdecydowanie przyspiesza. Sadzę ze jest to czas gdzie możecie zawalczyć o dodatkowych kilka centymetrów, warto go wykorzystać w pełni!

Lato to wspaniały czas, długie dni i ciepłe noce. Jest w tym okresie coś magicznego. Przyroda obudziła się do ponownego życia: błyskawicznie rozwijają się kwiaty , w przyspieszonym tempie rosną warzywa i owoce. Również w ludzkim ciel zachodzi wiele korzystnych zmian, wiele procesów zdecydowanie przyspiesza. Sadzę ze jest to czas gdzie możecie zawalczyć o dodatkowych kilka centymetrów, warto go wykorzystać w pełni!

Postaram się opisać jak to zrobić!

Z mojego doświadczenia wynika że w okresie letnim j rośniemy najszybciej. Sam przeżyłem to kilkukrotnie. W żadnej porze roku nie rosłem tak szybko jak w lato. Często w zimę czy jeszcze na wiosnę odnotowywałem całkowity zastój we wzroście, by w lato błyskawicznie wystrzelić do góry. Mój rekord to 8 dodatkowych centymetrów uzyskanych przez trzy miesiące od czerwca do początków września. Jeden z moich kolegów z klasy, w czasie wakacji urósł ponad 15 centymetrów. Gdy zobaczyłem Tomka pierwszego września na rozpoczęciu roku szkolnego w liceum, ledwo go poznałem. Z bardzo niskiego chłopaka w przeciągu krótkiego czasu wakacji stał się prawie najwyższą osobą w całej szkole. I nie jest to odosobniona historia! Wiem że każdy z nas przekonał się o tym osobiście lub zna kogoś kto urósł kilka czy kilkanaście centymetrów. Zachodzi pytanie dlaczego tak się dzieje? Wpływ na to ma wiele czynników! Ciało ludzkie jest jakby zaprogramowane do wzrostu w okresie letnim. Ma to związek z przeszłością. W lato zdecydowanie łatwiej było o pożywienie. Pod dostatkiem było tego czego często brakowało w zimę. Ludzie zdecydowanie spożywali więcej pokarmu bogatych w kalorie oraz białka, węglowodany i tłuszcze. Organizm miał się z czego budować i to skrupulatnie wykorzystywał. Obecnie mamy szeroki dostęp do pożywienia i raczej niczego nam nie brakuje, wręcz przeciwnie dostarczamy organizmowi zbyt dużo kalorii. Problem jest jeden, są to kalorie niepoparte witaminami i solami mineralnymi oraz pozostałymi elementami odżywczymi. Postaram się omówić ten problem oraz inne w dalszej części artykułu.

W lato zmienia się nasz styl życia. Z ławek szkolnych gdzie w ciągu dnia spędzaliśmy wiele godzin, przechodzimy do dużo większej aktywności ruchowej. Więcej gramy w różne gry, więcej chodzimy, więcej przebywamy na powietrzu. Znaczenie ma również popraw układu hormonalnego. Nauka w roku szkolny zapewnia nam niemal notoryczny permanentny stres, który odbija się na wahaniu i poziomie hormonów. Zbyt duża ilość kortyzolu hormonu stresu zdecydowanie hamuje i zaburza wydzielanie hormonu wzrostu oraz innych hormonów w tym testosteronu.

Odżywianie!

Odżywianie jest absolutnym kluczem i podstawą do walki o uzyskanie wymarzonego wzrostu. Opisywałem to wielokrotnie w moich artykułach więc przytoczę tylko kilka istotnych informacji.

-Powinniśmy zjadać trzy duże posiłki lub cztery mniejsze

-Powinny być zjadane o stałych porach.

-Unikamy lub lepiej eliminujemy całkowicie cukier w każdej postaci.

-Ograniczamy przetwory z białej mąki: jak bułki, chleb, makaron. Zastępujemy ją produktami z mąki razowej z pełnego przemiału. Spowodowane jest to tym że mąka pełna zawiera bardzo wiele witamin mikro i makro elementów. Ma zdecydowanie niższy indeks glikemiczny.

Nie podnosi zbyt wysoko poziomu insuliny. Insulina utrudnia wydzielanie GH. Szczerze białe pieczywo i biały makaron poza smakiem i chwilą przyjemności nie wnoszą nic do organizmu, są prawie zupełnie pobawione witamin i innych substancji odżywczych.

-Ostatni posiłek nie zawiera węglowodanów, bazujemy na białkach, tłuszczach i warzywach.

-Kolacja powinna być zjedzona na minimum dwie godziny przed położeniem się do łózka.

-Każdego dnia i do każdego posiłku należy przygotować porcję warzyw.

Do śniadania i obiadu możemy zjeść owoce. Świetny posiłek to truskawki z razowym makaronem z dodatkiem śmietany lub jogurtu i białego sera. Nie słodzimy, raczej cieszymy się naturalnym smakiem. Jeżeli chodzi o owoce to wspaniałą sprawa będzie zjadanie truskawek, jagód czy poziomek. A w późniejszym okresie również jabłek, gruszek czy śliwek.

Przy każdym zjadanym posiłku należy zadać sobie pytanie? Czy to co jem pomoże mi we wzroście czy go utrudni! Do pytania trzeba podejść uczciwie, nie oszukiwać samego siebie.

Kilka lat temu zwrócił się do mnie o poradę chłopak będący w pierwszej klasy liceum, który miał problemy ze wzrostem. Większość jego kolegów ze szkoły była zdecydowanie wyższa od niego. Wszelką winą za swoje niepowodzenia w życiu, w szkole i w kontaktach z rówieśnikami obarczał swój niski wzrost. Powiedział mi, że wszyscy się z niego śmieją, a dziewczyny nie traktują go poważnie.

Kilka lat temu zwrócił się do mnie o poradę chłopak będący w pierwszej klasy liceum, który miał problemy ze wzrostem. Większość jego kolegów ze szkoły była zdecydowanie wyższa od niego. Wszelką winą za swoje niepowodzenia w życiu, w szkole i w kontaktach z rówieśnikami obarczał swój niski wzrost. Powiedział mi, że wszyscy się z niego śmieją, a dziewczyny nie traktują go poważnie.

 

Po konsultacji ustaliliśmy specjalną dietę, w której skład wchodziła odpowiednia dla niego ilość: białka, tłuszczu, węglowodanów, witamin i soli mineralnych. Powiedziałem mu że ma wykonywać trening zwiększający ilość hormonu wzrostu oraz korekcyjny, z uwagi na wady postawy. Przy tym wszystkim uwzględniłem bardzo dokładnie jego dobowy rytm życia, obowiązki szkolne, a także zajęcia pozalekcyjne. Miał stałe godziny posiłków i snu. Konsultowaliśmy się raz w tygodniu. Pod koniec drugiego tygodnia stwierdził, że nie widzi prawie żadnych postępów. Owszem, czuje się o wiele lepiej, bardziej się wysypia, ma lepsze samopoczucie i zaczął inaczej patrzeć na świat.

Usłyszałem też ,,już minęły dwa tygodnie jak nie jem słodyczy, jadam regularnie, kładę się i wstaję o tej samych godzinach, a jeszcze nic nie urosłem’’!

– Dwa tygodnie? – Zdziwiłem się – A ile czasu wcześniej jadłeś słodycze i w jakich ilościach?

– Jadłem bardzo dużo i przez całe życie.- padła odpowiedź.

– Oczekujesz że już po dwóch tygodniach będą efekty, jeżeli przez całe życie jadłeś słodycze i kładłeś się spać o czwartej rano, bo przez całą noc grałeś w gry? Sądzisz, że przez dwa tygodnie wszystko wróci do normy i organizm odwdzięczy się wzrostem? Tak to nie działa! Daj sobie troszeczkę więcej czasu i bądź cierpliwy.

Od tego momentu minęło już bardzo dużo czasu, w trakcie którego kontynuował swój plan żywieniowy i treningowy. Zajęło nam dwa lata by dorównał wzrostem swoim rówieśnikom, a po kolejnych dwóch znacznie ich przerósł. Odnieśliśmy sukces dzięki jego determinacji i tego, że wiedział co ma robić. Mamy ze sobą kontakt do dnia dzisiejszego. Bardzo sobie chwali nawyki, jakie tedy w sobie wypracował, zwłaszcza cierpliwość oraz nieustępliwość w działaniu. Obecnie studiuje i pomimo tego, że już zakończył okres wzrostu, wszystko czego się nauczył i doświadczył, bardzo mu się w życiu przydaje. Kończy właśnie informatykę i jest jednym z lepszych studentów. Z optymizmem patrzy na świat i swoją przyszłość. Mówi, że jego życie by wyglądało inaczej, gdybyśmy się nie spotkali. Być może w końcu przestałby się przejmować niskim wzrostem… a może nie.

Jeśli faktycznie chcemy urosnąć, musimy pamiętać, że cierpliwość i determinacja oraz zrozumienie procesów zachodzących w naszym ciele są podstawą wszystkiego. Organizm rządzi się swoimi prawami, możemy ingerować w te prawa i procesy, ale należy to robić bardzo starannie i z pełną wiedzą o skutkach naszego działania. W innym przypadku nie tylko odniesiemy odmienne efekty od zamierzonych, ale możemy także zaprzepaścić naszą szansę na zyskanie kolejnych centymetrów, zwłaszcza że przy obecnym stanie wiedzy naukowej, osoba która już dorosła, nie jest w stanie cofnąć swojego zegara biologicznego do okresu młodości.

 

Rośniemy w czasie snu! Tak zawsze powtarzała mi mój ukochany dziadek, który odbywając w wieku 19 lat służbę wojskową, urósł kilka centymetrów. Powiedział, że to właśnie odpowiednia długość snu, według naturalnego rytmu dobowego oraz duża ilość ruchu, sprawiły że będąc już dorosłym mężczyzną stał się wyższy. Nie wiem czy miał duże pojęcie o hormonach, w szczególności o hormonie wzrostu i jego oddziaływaniu na organizm, ale zdecydowanie wiem że w tej ,,mądrości życiowej” zawierało się dużo prawdy!

Rośniemy w czasie snu!

Tak zawsze powtarzał mi mój ukochany dziadek, który odbywając w wieku 19 lat służbę wojskową, urósł kilka centymetrów. Powiedział, że to właśnie odpowiednia długość snu, według naturalnego rytmu dobowego oraz duża ilość ruchu, sprawiły że będąc już dorosłym mężczyzną stał się wyższy. Nie wiem czy miał duże pojęcie o hormonach, w szczególności o hormonie wzrostu i jego oddziaływaniu na organizm, ale zdecydowanie wiem, że w tej ,,mądrości życiowej” zawierało się dużo prawdy!

Otóż jak dowodzą badania naukowe, największa ilość GH wytwarzana jest w trakcie snu oraz (w trochę mniejszym stopniu) podczas treningu, zwłaszcza siłowego i biegów szybkościowych. Sen jest czasem, który organizm przeznacza na odnowę i naprawę uszkodzonych tkanek oraz organów. Dla przykładu w czasie snu regeneruje się serce, którego naprawa odbywa się pomiędzy poszczególnymi skurczami. Serce zwalnia, a to powoduje, że ma więcej czasu na odnowę. Regeneracji ulegają także układ trawienny, nerwowy oraz kostny. Jednak co najważniejsze, w czasie snu następuje wzrost organizmu.

Ile czasu powinno się spać?

Generalnie im dłuższy sen tym lepiej! Minimum to osiem godzin głębokiego i nieprzerwanego snu, choć u dzieci i młodzieży ten czas może wynosić nawet dziesięć godzin.

Najlepszą porą aby położyć się spać to późny wieczór (godzina 20-22). Po zapadnięciu zmroku zaczyna wytwarzać się melatonina, hormon odpowiedzialny za sen. Rozminięcie się okresu wytwarzania melatoniny i pory snu może spowodować rozchwianie organizmu i niepełną regenerację. Idealnie byłoby zasypiać zimą około godziny 20, a latem przed 22. Jednak w obecnym świecie raczej trudno zachować te godziny. Dobrym rozwiązaniem jest ustalenie jednej godziny zasypiania. Organizm powinien przyzwyczaić się do takiego trybu dając pełnowartościowy i regeneracyjny sen. Niedopuszczalne jest kładzenie się spać nad ranem. Wiele młodych osób notorycznie zarywa noce grając w gry czy oglądając filmy. Jest to zjawisko nagminne i mało korzystne dla zdrowia i układu hormonalnego.

Bardzo ważna jest higiena snu. Należy zadbać o to, by kłaść się codziennie o tej samej porze, co spowoduje że mózg będzie do niego przygotowany. Powinno się zachować pewien rytuał. Może to wyglądać w ten sposób, że po umyciu się i ubraniu w piżamę podchodzimy do okna i wykonujemy dziesięć głębokich oddechów. Taki ciąg wykonywanych czynności jeszcze bardziej utwierdzi organizm, że za chwilę pójdziemy do łóżka by zasnąć.

W sypialni przed snem nie korzystamy z żadnych urządzeń elektronicznych. Nie oglądamy filmu, nie gramy na konsoli oraz nie przeglądamy Internetu. To czas na wyciszenie naszych myśli, dlatego ostatnią rzeczą jaką powinno się robić to atakować nasze zmysły dodatkowymi bodźcami stymulującymi mózg do intensywnej pracy. Takie działanie może sprawić, że pobudzony organizm będzie miał problemy z zaśnięciem.

Przygotowanie pomieszczenia w którym śpimy jest wyjątkowo istotne!

W okresie zimowym wietrzymy sypialnię, a w letnim otwieramy na noc okno. Optymalna temperatura w pomieszczeniu w którym śpimy powinna wahać się między 18 a 20 stopniami Celsjusza. Wyłączamy wszystkie urządzenia elektroniczne, które mają diody lub ostatecznie zasłaniamy je, by nam nie przeszkadzały.

Jeżeli okna naszej sypialni wychodzą ulicę przy której świecą latarnie, opuszczamy rolety lub zaciągamy zasłony. W sypialni powinno być maksymalnie ciemno. Możemy używać zatyczek do uszu, jeśli hałas w okolicy w której żyjemy jest zbyt intensywny.

 

Ostatni posiłek powinien być zjedzony minimum dwie godziny przed położeniem się do łóżka.

Jeżeli ktoś korzysta z aminokwasów zwiększających ilość hormonu wzrostu, dobrze byłoby wziąć je na trzydzieści minut przed snem.

Jeżeli chcesz szybko rosnąć, niezbędne jest abyś zadbał o zdrowy regeneracyjny sen zapewniający maksymalne i doskonałe warunki do wzrostu organizmu. W mojej opinii sen i odpowiednie odżywianie są kluczem do odniesienia sukcesu. Wiele osób, które obecnie prowadzę, po wyregulowaniu snu i odżywiania zaczęło ponownie rosnąć!

 

Reasumując:

– Sen jest jednym z czynników determinujących nasz wzrost

– W czasie snu uwalniana się hormon wzrostu

– Sen powinien trwać od 8 do 10 godzin (zwłaszcza u osób młodszych)

– Powinien być głęboki i nieprzerwany

– Warto kłaść się do łóżka każdego dnia o tej samej godzinie

– Dobrze jest przygotować sobie odpowiedni rytuał poprzedzający sen

– Należy utrzymywać odpowiednią temperaturę w sypialni

– Powinno się zaciemnić pomieszczenie i wyłączyć urządzenia mające diody

– Ostatni posiłek należy zjeść minimum dwie godziny przed zaśnięciem

Spełnienie tych wszystkich warunków zapewni optymalne warunki do wzrostu!

Pamiętajcie, organizm to bardzo złożona maszyna, wszelkie procesy aby były zauważone potrzebują trochę czasu. Zalecana jest ogromna cierpliwość i determinacja. Ciało ludzkie potrzebuje czasu, by mogło się dostosować do nowej sytuacji i w pełni ją wykorzystać.

Założenia diety przyspieszającej wzrost oraz praktyczne jej zastosowanie 3.

W poprzednich częściach starałem się przybliżyć temat odżywiania oraz jego wpływu na manipulację hormonami. W tej części przedstawię jakie grupy pokarmów możemy spożywać i co równie istotne, kiedy możemy je jeść!

W poprzednich częściach starałem się przybliżyć temat odżywiania oraz jego wpływu na manipulację hormonami. W tej części przedstawię jakie grupy pokarmów możemy spożywać i co równie istotne, kiedy możemy je jeść!

Pierwsza grupa – to węglowodany, głównie od nich zależy ilość wytwarzanej przez organizm insuliny. W diecie powinniśmy skupić się na węglowodanach złożonych wolno trawionych czyli: kaszach, brązowym i dzikim ryżu, razowym chlebie, razowym makaronie. Możemy zjadać wszystkie produkty zrobione z mąki z pełnego przemiału. Ziemniaki, choć to skrobia mogą również znaleźć się w naszych posiłkach.

Okazjonalnie możemy spożywać produkty z białej mąki, ale raczej bardzo rzadko. Natomiast powinniśmy unikać produktów mających w składzie: cukier, glukozę, fruktozę, oraz wszystkie inne postaci cukrów. Na coś słodkiego możemy pozwolić sobie raz na jakiś czas, jako deser po obiedzie. Kawałek ciasta czy czekolady zmieszany w żołądku z treścią pokarmową z obiadu, będzie się trawił wolno, nie powinien znacząco podnieść ilości insuliny we krwi.

Druga grupa – tłuszcze, w naszej diecie powinny być tłuszcze zwierzęce oraz roślinne. Tłuszcze zwierzęce znajdują się w mięsach, rybach, podrobach, smalcu, serach, mleku, śmietanie, jajkach. Zjadając kawałek mięsa lub ryby spożywamy również tłuszcz w nich zawarty. Jajka są bardzo cennym dla organizmu produktem, mają w swoim składzie poza tłuszczem, białka oraz dużą ilość witamin i minerałów. Powinniśmy spożywać je kilka razy w tygodniu. Mleko wybieramy pełnotłuste, ale raczej nie UHT tylko to podane procesowi mikrofiltracji i pasteryzacji w niskiej temperaturze, choć nie ukrywam najlepsze będzie mleko świeże prosto od krowy. Śmietana może być dodatkiem do potraw lub sosów.

Tłuszcze roślinne, wybieramy oleje z pierwszego tłoczenia na zimno uzyskane z lnu, dyni, konopi, awokado czy z oliwek. Gama olejów jest bardzo szeroka, mamy z czego wybierać. Sądzę że każdy znajdzie co smakowitego dla siebie.

Trzecia grupa – białka pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. Białka pochodzenia zwierzęcego to wszystkie mięsa, podroby, ryby oraz jajka, sery, mleko. Białka roślinne znajdują się praktycznie w każdych roślinach. Procentowo najwięcej w soi, soczewicy czy w innych roślinach strączkowych. Weganie muszą zwrócić uwagę na to by mieszać różne rośliny w posiłku, aby uzyskać pełną pulę aminokwasów egzogennych. Dostarczanie aminokwasów egzogennych jest ważne ponieważ organizm nie jest w stanie produkować ich samodzielnie, a więc muszą być dostarczane z pożywieniem. Dopiero pełna pula aminokwasów egzo oraz endogennych spowoduje prawidłowy rozwój i regenerację organizmu.

Staramy się tak komponować posiłki, by każdy zawierał kilka źródeł białka o różnej kinetyce (szybkości) trawienia i wchłaniania. Na przykład, mięsa gotowane trawią się szybko, zdecydowanie wolniej duszone lub smażone. Jajka gotowane na twardo są wolniej absorbowane przez organizm niż te na miękko. Wędliny są raczej wolnym źródłem białka. Ryby w zależności od obróbki termicznej (podobnie jak mięsa) mogą być trawione szybko lub wolno. Sery białe i żółte są bardzo wolno trawione, a aminokwasy z nich uzyskane dają niski ale stabilny poziom, są dostępne dla organizmu w długiej perspektywie czasowej. Mleko jak sery zawiera kazeinę, jest wolno trawione.

 

Warzywa – przygotowujemy porcję surówki czy sałatki do każdego posiłku, jaki zjadamy. Mogą to być wszystkie zielone jak: sałata, kapusta, seler, por, cebula, kalarepa, kalafior, biała i czarna rzepa, brukselka i wiele innych. Bardzo cennym dodatkiem są kiszonki, zawierają w sobie probiotyki wspomagające układ trawienny.

Owoce – możemy zjadać kilka razy dziennie do posiłku, poza ostatnim. Co trochę szerzej przeczytacie o tym za chwilkę.

Hormon wzrostu wytwarzany jest głównie w nocy w czasie głębokiego snu. Aby dać możliwość organizmowi na jego maksymalne fizjologiczne wydzielanie, powinniśmy ograniczyć lub lepiej, całkowicie wyeliminować węglowodany oraz owoce z ostatniego posiłku. Zapewni nam to niski poziom insuliny a co za tym idzie maksymalną produkcję GH. W trakcie ostatniego posiłku powinniśmy zjadać: białka, tłuszcze z dodatkiem warzyw.

Powinniście zjadać trzy większe lub cztery mniejsze posiłki w ciągu dnia.

Przykładowe trzy posiłki oraz ich skład.

– Śniadanie powinno zawierać: białka, tłuszcze, węglowodany, warzywa, ewentualnie porcję owoców.

– Obiad powinien zawierać: białka, tłuszcze, węglowodany, warzywa, ewentualnie porcję owoców.

– Kolacja powinna zawierać: białka, tłuszcze, warzywa. Nie ma tu węglowodanów i owoców.

 

Przykładowe cztery posiłki oraz ich skład.

-Śniadanie powinno zawierać: białka, tłuszcze, węglowodany, ewentualnie porcję owoców.

– Drugie śniadanie powinno zawierać: białka, tłuszcze, węglowodany, warzywa, ewentualnie owoce.

– Obiad powinien zawierać: białka, tłuszcze, węglowodany, warzywa, ewentualnie owoce.

– Kolacja powinna zawierać: białka, tłuszcze, warzywa. Nie m tu węglowodanów i owoców.

 

 

 

 

Dietą zaczynamy interesować się w momencie pojawienia się problemów ze zdrowiem lub gdy chcemy uzyskać konkretny efekt. Zazwyczaj jest to chęć zgubienia nadmiaru kilogramów lub zbudowanie masy mięśniowej.

Dietą zaczynamy interesować się w momencie pojawienia się problemów ze zdrowiem lub gdy chcemy uzyskać konkretny efekt. Zazwyczaj jest to chęć zgubienia nadmiaru kilogramów lub zbudowanie masy mięśniowej. Jest wiele ,,sposobów odżywiania’’, zaczynając od bardzo modnych ostatnio diet wegetariańskich czy wegańskich, we wszystkich ich odmianach, po zupełnie skrajną dla nich dietę ketogeniczną opartą na tłuszczach i białku zwierzęcym, z dodatkiem warzyw lub zupełnie ich pozbawionych. Wszystkie diety opierają się na koncepcji manipulacji dowozu składników odżywczych, czy dostarczaniu energii, po zmiany w układzie hormonalnym. Nie wszystkie zapewnią nam taki efekt końcowy jaki chcemy uzyskać. Jeżeli stosujemy dietę wegańską, a chcemy spowodować utratę tkanki tłuszczowej, to problemem będzie też utrata cennej dla organizmu tkanki mięśniowej. Dieta ketogeniczna może nam zapewnić zgubienie kilku kilogramów tłuszczu, z niewielką utratą masy mięśniowej, ale zupełnie chybiona będzie próba budowania na niej masy mięśniowej.

Przedstawię dietę optymalną, którą powinniśmy stosować w okresie dorastania!

A to oznacza że na samym początku muszę zwrócić Waszą uwagę na zagrożenia wynikające ze spożywania bardzo popularnych i łatwo dostępnych w obecnych czasach produktów. Wyeliminowanie ich z diety spowoduje naprawę Waszego układu hormonalnego, a to przyczyni się do spotęgowania szybkości Waszego wzrostu oraz okresu jego wydłużenia.

Pierwszy, to ,,tłuszcze trans’’, czyli przemysłowo utwardzony olej roślinny. Tłuszcze trans są nowymi dla organizmu tłuszczami, dlatego ciało słabo radzi sobie z ich metabolizowaniem. Nigdy wcześniej nie miało z nimi do czynienia, więc do końca nie wie jak sobie z nimi radzić. Próbuje się ich pozbyć, odkładając w naczyniach krwionośnych, zmniejszając światło naczyń, co utrudnia przepływ krwi. Jeżeli w przyszłości nie chcecie mieć problemów z sercem lub jesteście sportowcem, dla własnego dobra powinniście ich unikać jak tylko możecie. Zachęcam Was byście zainteresowali się poważnie tematem i szukali informacji dodatkowych. Prawdą jest też że ,,tłuszcze trans’’ występują w maśle lub mięsie, ale nie są one uzyskiwane przemysłowo tak więc ich oddziaływanie na organizm jest zupełnie inne, silnie prozdrowotne.

 

Drugim problemem dzisiejszego stylu odżywiania jest nadmiar cukru jaki spożywamy. Jeszcze nie tak dawno cukier był dostępny tylko w miodzie i owocach, obecnie prawie we wszystkich produktach spożywczych. Spotkamy go pod postacią czystego cukru rafinowanego, ciastek, ciasteczek, cukierków, batonów ale też w jogurtach, serkach, i innych wielu, naprawdę wielu produktach. Będziecie mocno zdziwieni gdy zaczniecie czytać tabele składu różnych produktów. Sądzę, że bardzo często znajdziecie w nich cukier, glukozę czy fruktozę, choć teoretycznie nie powinno ich tam być!

W swojej historii człowiek nigdy ale to nigdy nie zjadał takich ilości cukru co my obecnie!

Więc należy zadać sobie pytanie, jak często nasz przodek spożywał cukier w takiej ilości i częstotliwości jak my teraz? Odpowiedź jest prosta, nigdy! Cukier był dostępny tylko w owocach i miodzie. Owoce były jadane w okresie letnim, ewentualnie trochę dłużej, jeżeli można było je przechować. Miód raczej okazjonalnie pojawiał się w jego jadłospisie. Teraz cukier zjadamy w wielu postaciach i to kilka razy dziennie, przez co czynimy ogromne spustoszenie w organizmie, doprowadzamy do wielu niekorzystnych w nim zmian.

Wymienię tylko niektóre:

– Witamina C oraz glukoza mają podobną budowę i obie wnikają do komórek tym samym szlakiem metabolicznym, z tym że glukoza jest silniejsza i zakłóca absorpcję witaminy C. Mogą się pojawić problemy z jej niedoborem nawet gdy spożywamy odpowiednią ilość warzyw.

– Glikacja białek, która upośledza struktury białek, głównie kolagenu i elastyny, przyczynia się do szybkiego starzenia skóry. Jeżeli zależy komuś na młodzieńczym wyglądzie skóry bez zmarszczek, unikajmy cukrów prostych oraz produktów z dużą jego ilością!

-Glikacja naczyń krwionośnych, która doprowadza do sztywnienia naczyń i gorszego ich ukrwienia.

– Hiperglikemia, główna przyczyna insulinooporności przyczyniającej się do cukrzycy 2 typu.

– Problemy z wytwarzaniem hormonu wzrostu i hormonu IGF-1. Ten punkt jest dla nas najbardziej istotny i omówię go trochę szerzej.

 

W ciągu swojego życia człowiek zmagał się raczej z niedocukrzeniem krwi niż z jego nadmiarem. Dlatego aż cztery hormony podnoszą jego ilość: glukagon, hormon wzrostu, kortyzol oraz adrenalina. Natomiast tylko jeden hormon obniża jego ilość, jest to insulina. (obecnie mówi się o kolejnym hormonie fabkin – trwają badania nad nim)

W odpowiedzi na zjedzony posiłek organizm wytwarza insulinę. Im więcej cukrów prostych oraz węglowodanów łatwo trawionych zawiera pokarm, tym następuje szybszy i wyższy wyrzut insuliny. Insulina jest bardzo mocnym antagonistą hormonu wzrostu. W przypadku dużej koncentracji insuliny we krwi organizm ma problem z wytworzeniem hormonu wzrostu. Nadmiar insuliny powoduje również niemożność konwersji hormonów: wzrostu, tarczycowych oraz testosteronu do drugiego istotnego dla nas hormonu jakim jest IGF-1. Aby uzyskać prawidłowe stężenie insuliny we krwi pozwalające na wytworzenie hormonu wzrostu oraz zapewnić produkcję IGF-1, należy zupełnie wyeliminować cukry proste i węglowodany łatwo trawione znajdujące się w białym pieczywie, białych makaronach czy ryżu. Należy skupić się na węglowodanach złożonych, które znajdziemy w razowym pieczywie i makaronach, kaszy i brązowym ryżu. Węglowodany złożone dają stabilny i raczej niski poziom insuliny, nie powodują gwałtownych skoków.

 

Chcę przedstawić dietę, po której będziecie rośli szybciej, a czas wzrostu wydłuży się znacznie. Opowiem o jej założeniach oraz wytłumaczę dlaczego jest tak skuteczna. Uważam, że osoby które mają wiedzę, dlaczego wykonują pewne rzeczy i z czego one wynikają, robią je chętniej są bardziej świadome, a przez to mocniej zdeterminowane!

Chcę przedstawić dietę, po której będziecie rośli szybciej, a czas wzrostu wydłuży się znacznie. Opowiem o jej założeniach oraz wytłumaczę, dlaczego jest tak skuteczna. Uważam , że osoby, które mają wiedzę, dlaczego wykonują pewne rzeczy i z czego one wynikają, robią je chętniej, są bardziej świadome, a przez to mocniej zdeterminowane!

 

Przedstawię praktyczne zastosowanie oraz przykładowy jadłospis. 

                                                   

                                                             Zaczynamy. 

Posiłki, jakie spożywasz, składają się z białek, tłuszczy, węglowodanów, witamin i soli mineralnych. Wiesz  również,że wszystko co jesz, niesie ze sobą ładunek energii czy tak zwane kalorie. 

Sądzę, że nie zawsze zdajesz sobie sprawę iż pokarm, jaki spożywasz, powoduje hormonalną odpowiedź organizmu. Odpowiedź polega na wytwarzaniu hormonów oraz, w zależności co zjesz, różną ich ilość. Jest to bardzo istotna informacja, ponieważ pozwala nam tak ustalać skład posiłków, ich wielkość oraz procentowy udział makroskładników, by zmusić organizm do wytwarzania konkretnych hormonów, które nas interesują. W szczególności hormonu wzrostu i hormonu IGF-1. 

 

Druga ważna informacja to to, że w ciele ludzkim trwa współzależność między hormonami.

Hormony współpracują ze sobą i się uzupełniają.

Jest to równowaga – czyli homeostaza.

W czasie homeostazy układ hormonalny pracuje prawidłowo, a ciało ludzkie rozwija i regeneruje się optymalnie. Przykładem może być produkowany przez wątrobę IGF-1, hormon dla nas istotny, ponieważ zapewnia prawidłowy i szybki wzrost. Do jego wytworzenia organizm potrzebuje kilku hormonów i to w odpowiedniej ilości. Nie może ich być ani za mało, ani  za dużo. Są to: hormon wzrostu, insulina, hormon tarczycy oraz testosteron. Choćby bez jednego z nich produkcja IGF-1 będzie upośledzona, a co za tym idzie, ucierpi szybkość wzrostu i jego długość! Takich powiązań zależności oraz antagonizmów jest całe mnóstwo. Ten temat postaram się opisać w sposób zrozumiały i przystępny w osobnym artykule. Wracamy do diety!

 

                                      Założenia diety lub inaczej sposobu odżywiania.

– Homeostaza układu hormonalnego.

– Maksymalna produkcja hormonów: wzrostu oraz IGF-1.

– Przyspieszenie i znaczące wydłużenie czasu wzrostu.

 

                                                            Jak to uzyskamy?

Uzyskamy to poprzez manipulowanie hormonami za pomocą specjalnie skomponowanej diety.

Skupimy się na węglowodanach złożonych, Obniżymy ilości cukrów prostych i węglowodanów łatwo trawionych. Dodatkowo energia będzie pochodziła z tłuszczy, a białko będzie służyło jako budulec i prekursor procesów, zachodzących w ciele człowieka. Warzywa oraz, w mniejszym stopniu, owoce zapewnią nam odpowiednią ilość witamin i soli mineralnych.   

Ciężko będzie nam dobrze wykorzystać okres wzrostu, jeśli nie stosujemy odpowiednio przygotowanej i zbilansowanej diety.

Ciężko będzie nam dobrze wykorzystać okres wzrostu, jeśli nie stosujemy odpowiednio przygotowanej i zbilansowanej diety. Nasze ciało potrzebuje właściwych składników odżywczych, aby móc rozbudować tkankę łączną, taką jak kości, mięśnie oraz chrząstki, a dodatkowo zapewnić im odpowiednią strukturę, tak aby były silne i odporne na obciążenia. Dieta taka powinna być przygotowana indywidualnie dla każdej osoby, biorąc pod uwagę jej metabolizm, rodzaj treningu który stosuje, czy w końcu wiek biologiczny. Może być ona ułożona przez dietetyka, trenera, bądź samodzielnie na podstawie posiadanej wiedzy. Nasz organizm jest jak samochód, jeśli nie dostarczymy odpowiedniego paliwa, nie jesteśmy w stanie dotrzeć do upragnionych rezultatów, bez względu na to, jak dobrze będziemy sypiać albo jak ciężko będziemy ćwiczyć. Jakby tego było mało, po dłuższym czasie takich treningów, możemy nie tylko z powodu braku oczekiwanych rezultatów poddać się i zrezygnować z dalszych starań, ale także przetrenować się w związku z nie dostarczaniem odpowiednich budulców do organizmu, czy co gorsza nabawić się poważnej kontuzji. Natomiast dzięki odpowiedniej diecie, nie tylko jesteśmy w stanie zmaksymalizować pozytywne skutki naszego treningu, ale także możemy zapobiec tym negatywnym, a w konsekwencji osiągnąć upragniony cel. W tym dziale znajdziecie ogólne informacje o tym co dokładnie, w jakich ilościach oraz porach dnia powinno się jeść, aby zapewnić naszemu organizmowi jak najlepsze warunki do wzrostu. Ponadto przy każdym artykule, zamieszczone zostały szczegółowe informacje do jakiego typu metabolicznego i do jakiej grupy wiekowej skierowany jest dany tekst, aby każdy mógł znaleźć najlepszą dla siebie dietę, dzięki której będzie mógł dostarczyć sobie właściwych minerałów, witamin i aminokwasów.