Trening siłowy wykonujemy dwa do maksymalnie trzech razy w tygodniu. Pracujemy na 60 do 70% ciężaru maksymalnego. Bazujemy na ćwiczeniach podstawowych, wielostylowych, które są fundamentem każdego treningu siłowego.

Trening siłowy wykonujemy dwa do maksymalnie trzech razy w tygodniu. Pracujemy na 60 do 70% ciężaru maksymalnego. Bazujemy na ćwiczeniach podstawowych, wielostylowych, które są fundamentem każdego treningu siłowego. Skupiamy się na: przysiadach, martwym ciągu, podciąganiu na drążku, pompkach na poręczach oraz push presach. Ćwiczenia te spowodują maksymalne wydzielanie hormonu wzrostu i jeżeli ktoś chcę, również zbudują pokaźną masę mięśniową. Ale by tego dokonać należy zwiększyć konsumpcję białka od 1,5 do 2 gramów, na 1 kilogram wagi ciała. Trening należy tak wykonywać, by między kolejnymi treningami było dwa dni przerwy. Może to wyglądać tak że ćwiczymy w poniedziałek i czwartek w następnym tygodniu powtarzamy: poniedziałek i czwartek. Lub dla bardziej wytrenowanych i ambitnych: w poniedziałek, czwartek, niedziela, środa, sobota i tak dalej. Należy wybrać wariant, który bardziej pasuje. Jeżeli czasami zdarzy się tak ze w danym dniu nie możemy wykonać treningu siłowego, to przenosimy go na dzień następny. Wykonujemy maksymalnie 4 serie danego ćwiczenia po 10 do 12 powtórzeń. Przerwy między seriami do jednej minuty, przerwy między ćwiczeniami do trzech minut. Wykonujemy na zmianę trening A i trening B. czyli w poniedziałek trening A w czwartek trening B. W następnym tygodniu powtarzamy w poniedziałek trening A a w czwartek trening B.

Każdy trening poprzedzamy staranną rozgrzewką. Wiele na ten temat napisałem przy okazji innych treningów siłowych zwiększających wzrost. Zachęcam gorąco do przeczytania wszystkiego co dotyczy rozgrzewki i trzymania się tego. Uchroni to przed niepodziewanym problemami w czasie treningu.

trening A.

Przysiady 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

Push press 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

trening B.

Martwy ciąg 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

Podciąganie na drążku 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

Pompki na poręczach 4 serie po 10 – 12 powtórzeń.

Przysiady ze sztangą trzymaną na plecach. Obok martwego ciągu jest postawą treningu zwiększającego i przyspieszającego wzrost. Tempo wykonywania przysiadów to 2121, co oznacza że opuszczamy się dwie sekundy, jedną sekundę zostajemy ze sztangą na dole, następnie wstajemy przez kolejne dwie sekundy. Pozostajemy na górze przez sekundę. W wielu wariantach przysiadów akceptowane jest odbijanie się na dole ruchu ze ścięgien i więzadeł. Szczególnie taki sposób preferowany jest w sportach siłowych jak w trójboju siłowym czy podnoszeniu ciężarów. My powinniśmy unikać takiego wykonania, ponieważ podnoszenie maksymalnych ciężarów nie jest naszym celem. Możemy również wykonywać przysiady ze sztangą trzymaną z przodu na klace piersiowej, choć lepsza będzie pierwsza wersja.

Martwy ciąg jest istotnym ćwiczeniem, i tak jak przysiady mocno podnosi ilość hormonów anabolicznych w tym hormonu wzrostu. Praktykowane są dwie odmiany martwego ciągu: sumo oraz wersja klasyczna. Wykonujemy wersję klasyczną: stopy są trzymane na szerokość bioder, ręce obejmują sztangę na zewnątrz kolan. Tempo wykonywania martwego ciągu to 1112, co oznacza jedną sekundę podnosimy sztangę z podłogi do góry, jedną sekundę trzymamy sztangę na górze prostując maksymalnie pozycji ciała, jedną sekundę opuszczamy sztangę na podłogę. Dwie sekundy trzymamy sztangę na ziemi. Bardzo istotne są dwie rzeczy. W górnej pozycji kończymy ruch gdy jesteśmy wyprostowani bez nadmiernego przeginania się do tyłu, co może w szybkim tempie uszkodzić dyski oraz kręgi kręgosłupa. Sztanga między potworzeniami musi koniecznie spocząć na podłodze na dwie sekundy, nie odpijamy sztangi od pomostu czy podłogi w siłowni. Co prawda odbicie spowoduje znaczne zwiększenie podnoszonego ciężaru ale przy braku doświadczenia uszkodzi kręgosłup. Te dwie sprawy jakie wymieniłem pomogą zdecydowanie wyeliminować kontuzje oraz wszelkiego typu urazy. Nawet przy dużych i bardzo dużych ciężarach zachowają zdrowy kręgosłup.

Push press, świetnie stymuluje rozwoju całego ciała. W zasadzie pracują wszystkie grupy mięśniowe ze szczególnym uwzględnieniem taśmy tylnej. Tempo wykonania to 0111, co oznacza maksymalnie szybko podnosimy sztangę poprzez wybicie z nóg i barków, jedną sekundę trzymamy sztangę nad głową, jedna sekundę opuszczamy, w sposób kontrolowany. Jedną sekundę trzymamy sztangę na klatce piersiowej.

Podciąganie na drążku buduje znakomicie górę ciała. Jest podstawowym ćwiczeniem na zwiększenie siły i masy mięśniowej. Możemy podciągać się nachwytem, podchwytem lub chwytem neutralnym czyli młotkowym. Chwyt młotkowy jest najmocniejszą pozycją zginającą łokieć. W czasie wykonywania podciągnięć w kolejnych seriach zmieniamy sposób chwytu drążka. Pierwsza seria jest wykonywana nachwytem, druga podchwytem, a dwie ostatnie młotkowym. Łapiemy drążek trochę szerzej niż barki. Tempo wykonywania ćwiczenia to 1111, co oznacza ze podnosimy ciało do góry przez jedną sekundę, zatrzymujemy się na górze przez koleją sekundę, starając się napiąć wszystkie mięśnie, jedną sekundę opuszczamy się. Jedną sekundę zatrzymujemy się na dole ruchu. Zamiennikiem podciągania, choć zdecydowanie gorszym jest ściąganie wyciągu górnego do klatki piersiowej. W czasie jego wykonywania obowiązują takie same zasady co do chwytu i prędkości jak przy podciąganiu.

Pompki na poręczach są uzupełnieniem podciągania się na drążku i razem z nim mogą być kompletnym treningiem górnej połowy ciała. Podobnie ja w innych ćwiczeniach jest wiele odmian. My skupiamy się na formie podstawowej, gdzie tułów w czasie całego ruchu do dołu i góry, ustawiony jest maksymalne pionowo. Tempo wykonywania ćwiczenia jak przy podciąganiu to 1111, co oznacza ze opuszczamy się jedną sekundę, jedną sekundę pozostajemy na dole ruchu, jedną sekundę podnosimy się. Jedną sekundę zostajemy na górze ruchu, zaznaczając go. Gdy waga ciał jest niewystarczająca dokładamy dodatkowy ciężar doczepiony do pasa.

Pracujemy na stałym ciężarze we wszystkich seriach! Zwiększamy ciężar w kolejnych dniach treningu od 0,5 do 2,5 kg. Zasada jest taka, robimy to tylko wtedy gdy w ostatniej serii ćwiczenia możemy podnieść go zdecydowanie więcej razy niż wymagają tego założenia treningu. Skupiamy się na technice poszczególnych bojów oraz na prędkości jaka jest wyznaczona, nie zwalniamy ale też nie przyspieszamy. Zachowujemy wyznaczone przerwy między seriami i ćwiczeniami. Sam ciężar jest sprawą drugorzędną i nie jest tak istotny jak wcześniejsze parametry.

Po kończonym treningu siłowym wisimy na drążku, robimy to tak jak opisałem we wcześniejszych artykułach. Przysiady i martwy ciąg absolutnie nie zatrzymają wzrostu. Tym bardziej że są wykonywane na relatywnie niskich obciążeniach.

 

W czasie każdego wysiłku gdy wykonujemy ćwiczenia siłowe, czy jak biegamy lub pływamy zapominamy o problemach i kłopotach dnia codziennego. Raczej trudno o czym takim myśleć gdy mamy sztangę na plecach lub do przebiegnięcia jeszcze kilka kilometrów. Myśli nasze skupiają się tylko na wykonaniu zadania. Daje nam to uspokojenie umysłu. Dodatkowo w czasie ruchu wytwarzają się hormony szczęścia dając zadowolenie i dobre samopoczucie. Zmniejszają się hormony stresu a zwiększają przyjazne powodujące rozwój ciała. Głównie GH, IGF-1, testosteron oraz pozostałe. Organizm może rozwijać się prawidło i optymalnie.

W lato całkowicie zmieniamy sposób życia, mniej spędzamy czasu w domu, więcej przebywamy na powietrzu. Podam kilka wskazówek jak wykorzystać maksymalnie nadchodzące wakacje.

W lato całkowicie zmieniamy sposób życia, mniej spędzamy czasu w domu, więcej przebywamy na powietrzu. Podam kilka wskazówek jak wykorzystać maksymalnie nadchodzące wakacje. Trening lub lepiej ruch możemy podzielić na kilka rodzajów. Każdy z nich jest istotny i nie powinien być pominięty, skupimy się na: chodzeniu i spacerowaniu, treningu wytrzymałościowy zwany również kardio oraz siłowym. Zadaniem każdego z nich jest zapewnienie równowagi hormonalnej oraz ich zwiększeniu. Ruch jest normalną czynnością wykonywaną przez człowieka i absolutnie nie powinien być pomijany. Nasze ciało jest przystosowane do ruchu, bez niego zwyczajnie zaczyna słabnąć. Jest bardziej podatne na wszelkie choroby oraz stany patologiczne. Jeżeli chcemy być wysocy oraz sprawni i silni, chcemy dbać o zdrowie oraz i dobre samopoczucie emocjonalne, ruch jest naszym obowiązkiem i powinnością.

Ruch!

Chodzenie jest najbardziej naturalną formą przemieszczania się człowieka. Ludzie w przeszłości z reguły właśnie w ten sposób pokonywali odległości. Każdy z nas winien przejść kilka kilometrów dziennie. Może to być siedem do dziesięciu. Średnio człowiek idzie z prędkością od czterech do pięciu kilometrów w ciągu godziny. Dla osoby walczącej o wzrost taka prędkość jest odpowiednia. Nie musi to być ciągły spacer, można go podzielić na kilka odcinków, na dwa lub trzy. Kiedy chodzimy? Na pewno nie robimy tego na czczo! Jest zasada ze nigdy nie wykonujemy żadnego ciężkiego czy długotrwałego wysiłku na pusty żołądek! Tak na marginesie zupełnym pomyleniem jest pogląd ze ćwicząc na pusty żołądek spalamy więcej tłuszczu zmagazynowanego w ciele (to dla tych, którzy chcą stracić kilka kilogramów) niż gdybyśmy to robili po posiłku. Głównie stracimy masę mięśniowa a tłuszcz w ograniczonym zakresie. Wynika to z fizjologii organizmu! Powinniśmy chodzić wtedy gdy mamy okazję, przejść się na dłuższy spacer z psem czy ze znajomymi. Zastąpmy transport publiczny i samochód spacerowaniem. Zwiedzajmy najbliższą okolice. Chodzenie można zamienić na średnio intensywne gry trwające kilkadziesiąt minut, lub jazdę na rowerze czy pływaniem. Każdy powinien wybrać taką formę jaka mu osobiście odpowiada. Ruch musi stwarzać prawdziwą przyjemność, nie może być męczarnią, na zasadzie ,,że znowu mam to zrobi”!

Bieganie jest rewelacyjnym sposobem na zwiększenie ilości hormonów, wskazana będzie krótka przebieżka trzy razy w tygodniu. Dystans do pokonania to trzy do pięciu kilometrów. Tempo spokojne na zasadzie truchtu. Bieg zaczynamy bardzo powoli rozgrzewając stawy, mięśnie i ścięgna. W czasie rozgrzewki wytwarza się maź kaletkowa zwiększając smarowanie stawów oraz podnosi się ogólna temperatura ciała, co zdecydowanie chroni przed kontuzjami i urazami. Następnie przyspieszamy aż do średnio intensywnego truchtu, stałe tempo utrzymujemy przez całą długość biegu. Nie zwiększamy tempa i dystansu w czasie kolejnych biegów, utrzymujemy je na podobnym poziomie. Możemy wyznaczyć sobie trasę oraz czas i tego należny się trzymać przy każdym biegu. Choć są osoby dla których taka monotonia będzie nużąca, dla nich zmiana trasy będzie wskazana. Mamy kilka powodów by nie zwiększać tempa i wydłużać trasy biegu, główny z nich nadmierne wytwarzanie kortyzolu. W czasie długodystansowych biegów organizm wydziela kortyzolu czyli hormonu stresu. Jak wiadomo kortyzol jest potrzebny. Leczy stany zapalne spowodowane treningi i przyspiesza regenerację organizmu, ale nadmiar nie będzie wskazany dla osób walczących o wzrost. Kortyzol jest przeciwnikiem hormonów nas interesujących i należy go trzymać na odpowiednio niskim poziomie. Dla tego nie należy zwiększać dystansu oraz szybkości pokonywanych tras biegu. Dodatkowo po każdym biegu wskazane jest brać witaminę C od 200 miligramów do 1 grama, która obniża hormony stresu. Jeżeli w ogóle ktoś nie biegał , to należy zacząć od zdecydowanie krótszego dystansu nawet od 1 kilometra i w miarę nabierania kondycji i przyzwyczajania organizmu do wysiłku, zwiększać dystans oraz prędkość. Jest jedna zasadnicza uwaga najpierw zwiększamy dystans a gdy dojdziemy do 3 lub 5 kilometrów, następnie prędkość. Tu bazujemy tu na dwóch parametrach.

Lato to wspaniały czas, długie dni i ciepłe noce. Jest w tym okresie coś magicznego. Przyroda obudziła się do ponownego życia: błyskawicznie rozwijają się kwiat , w przyspieszonym tempie rosną warzywa i owoce. Również w ludzkim ciel zachodzi wiele korzystnych zmian, wiele procesów zdecydowanie przyspiesza. Sadzę ze jest to czas gdzie możecie zawalczyć o dodatkowych kilka centymetrów, warto go wykorzystać w pełni!

Lato to wspaniały czas, długie dni i ciepłe noce. Jest w tym okresie coś magicznego. Przyroda obudziła się do ponownego życia: błyskawicznie rozwijają się kwiaty , w przyspieszonym tempie rosną warzywa i owoce. Również w ludzkim ciel zachodzi wiele korzystnych zmian, wiele procesów zdecydowanie przyspiesza. Sadzę ze jest to czas gdzie możecie zawalczyć o dodatkowych kilka centymetrów, warto go wykorzystać w pełni!

Postaram się opisać jak to zrobić!

Z mojego doświadczenia wynika że w okresie letnim j rośniemy najszybciej. Sam przeżyłem to kilkukrotnie. W żadnej porze roku nie rosłem tak szybko jak w lato. Często w zimę czy jeszcze na wiosnę odnotowywałem całkowity zastój we wzroście, by w lato błyskawicznie wystrzelić do góry. Mój rekord to 8 dodatkowych centymetrów uzyskanych przez trzy miesiące od czerwca do początków września. Jeden z moich kolegów z klasy, w czasie wakacji urósł ponad 15 centymetrów. Gdy zobaczyłem Tomka pierwszego września na rozpoczęciu roku szkolnego w liceum, ledwo go poznałem. Z bardzo niskiego chłopaka w przeciągu krótkiego czasu wakacji stał się prawie najwyższą osobą w całej szkole. I nie jest to odosobniona historia! Wiem że każdy z nas przekonał się o tym osobiście lub zna kogoś kto urósł kilka czy kilkanaście centymetrów. Zachodzi pytanie dlaczego tak się dzieje? Wpływ na to ma wiele czynników! Ciało ludzkie jest jakby zaprogramowane do wzrostu w okresie letnim. Ma to związek z przeszłością. W lato zdecydowanie łatwiej było o pożywienie. Pod dostatkiem było tego czego często brakowało w zimę. Ludzie zdecydowanie spożywali więcej pokarmu bogatych w kalorie oraz białka, węglowodany i tłuszcze. Organizm miał się z czego budować i to skrupulatnie wykorzystywał. Obecnie mamy szeroki dostęp do pożywienia i raczej niczego nam nie brakuje, wręcz przeciwnie dostarczamy organizmowi zbyt dużo kalorii. Problem jest jeden, są to kalorie niepoparte witaminami i solami mineralnymi oraz pozostałymi elementami odżywczymi. Postaram się omówić ten problem oraz inne w dalszej części artykułu.

W lato zmienia się nasz styl życia. Z ławek szkolnych gdzie w ciągu dnia spędzaliśmy wiele godzin, przechodzimy do dużo większej aktywności ruchowej. Więcej gramy w różne gry, więcej chodzimy, więcej przebywamy na powietrzu. Znaczenie ma również popraw układu hormonalnego. Nauka w roku szkolny zapewnia nam niemal notoryczny permanentny stres, który odbija się na wahaniu i poziomie hormonów. Zbyt duża ilość kortyzolu hormonu stresu zdecydowanie hamuje i zaburza wydzielanie hormonu wzrostu oraz innych hormonów w tym testosteronu.

Odżywianie!

Odżywianie jest absolutnym kluczem i podstawą do walki o uzyskanie wymarzonego wzrostu. Opisywałem to wielokrotnie w moich artykułach więc przytoczę tylko kilka istotnych informacji.

-Powinniśmy zjadać trzy duże posiłki lub cztery mniejsze

-Powinny być zjadane o stałych porach.

-Unikamy lub lepiej eliminujemy całkowicie cukier w każdej postaci.

-Ograniczamy przetwory z białej mąki: jak bułki, chleb, makaron. Zastępujemy ją produktami z mąki razowej z pełnego przemiału. Spowodowane jest to tym że mąka pełna zawiera bardzo wiele witamin mikro i makro elementów. Ma zdecydowanie niższy indeks glikemiczny.

Nie podnosi zbyt wysoko poziomu insuliny. Insulina utrudnia wydzielanie GH. Szczerze białe pieczywo i biały makaron poza smakiem i chwilą przyjemności nie wnoszą nic do organizmu, są prawie zupełnie pobawione witamin i innych substancji odżywczych.

-Ostatni posiłek nie zawiera węglowodanów, bazujemy na białkach, tłuszczach i warzywach.

-Kolacja powinna być zjedzona na minimum dwie godziny przed położeniem się do łózka.

-Każdego dnia i do każdego posiłku należy przygotować porcję warzyw.

Do śniadania i obiadu możemy zjeść owoce. Świetny posiłek to truskawki z razowym makaronem z dodatkiem śmietany lub jogurtu i białego sera. Nie słodzimy, raczej cieszymy się naturalnym smakiem. Jeżeli chodzi o owoce to wspaniałą sprawa będzie zjadanie truskawek, jagód czy poziomek. A w późniejszym okresie również jabłek, gruszek czy śliwek.

Przy każdym zjadanym posiłku należy zadać sobie pytanie? Czy to co jem pomoże mi we wzroście czy go utrudni! Do pytania trzeba podejść uczciwie, nie oszukiwać samego siebie.

Rośniemy w czasie snu! Tak zawsze powtarzała mi mój ukochany dziadek, który odbywając w wieku 19 lat służbę wojskową, urósł kilka centymetrów. Powiedział, że to właśnie odpowiednia długość snu, według naturalnego rytmu dobowego oraz duża ilość ruchu, sprawiły że będąc już dorosłym mężczyzną stał się wyższy. Nie wiem czy miał duże pojęcie o hormonach, w szczególności o hormonie wzrostu i jego oddziaływaniu na organizm, ale zdecydowanie wiem że w tej ,,mądrości życiowej” zawierało się dużo prawdy!

Rośniemy w czasie snu!

Tak zawsze powtarzał mi mój ukochany dziadek, który odbywając w wieku 19 lat służbę wojskową, urósł kilka centymetrów. Powiedział, że to właśnie odpowiednia długość snu, według naturalnego rytmu dobowego oraz duża ilość ruchu, sprawiły że będąc już dorosłym mężczyzną stał się wyższy. Nie wiem czy miał duże pojęcie o hormonach, w szczególności o hormonie wzrostu i jego oddziaływaniu na organizm, ale zdecydowanie wiem, że w tej ,,mądrości życiowej” zawierało się dużo prawdy!

Otóż jak dowodzą badania naukowe, największa ilość GH wytwarzana jest w trakcie snu oraz (w trochę mniejszym stopniu) podczas treningu, zwłaszcza siłowego i biegów szybkościowych. Sen jest czasem, który organizm przeznacza na odnowę i naprawę uszkodzonych tkanek oraz organów. Dla przykładu w czasie snu regeneruje się serce, którego naprawa odbywa się pomiędzy poszczególnymi skurczami. Serce zwalnia, a to powoduje, że ma więcej czasu na odnowę. Regeneracji ulegają także układ trawienny, nerwowy oraz kostny. Jednak co najważniejsze, w czasie snu następuje wzrost organizmu.

Ile czasu powinno się spać?

Generalnie im dłuższy sen tym lepiej! Minimum to osiem godzin głębokiego i nieprzerwanego snu, choć u dzieci i młodzieży ten czas może wynosić nawet dziesięć godzin.

Najlepszą porą aby położyć się spać to późny wieczór (godzina 20-22). Po zapadnięciu zmroku zaczyna wytwarzać się melatonina, hormon odpowiedzialny za sen. Rozminięcie się okresu wytwarzania melatoniny i pory snu może spowodować rozchwianie organizmu i niepełną regenerację. Idealnie byłoby zasypiać zimą około godziny 20, a latem przed 22. Jednak w obecnym świecie raczej trudno zachować te godziny. Dobrym rozwiązaniem jest ustalenie jednej godziny zasypiania. Organizm powinien przyzwyczaić się do takiego trybu dając pełnowartościowy i regeneracyjny sen. Niedopuszczalne jest kładzenie się spać nad ranem. Wiele młodych osób notorycznie zarywa noce grając w gry czy oglądając filmy. Jest to zjawisko nagminne i mało korzystne dla zdrowia i układu hormonalnego.

Bardzo ważna jest higiena snu. Należy zadbać o to, by kłaść się codziennie o tej samej porze, co spowoduje że mózg będzie do niego przygotowany. Powinno się zachować pewien rytuał. Może to wyglądać w ten sposób, że po umyciu się i ubraniu w piżamę podchodzimy do okna i wykonujemy dziesięć głębokich oddechów. Taki ciąg wykonywanych czynności jeszcze bardziej utwierdzi organizm, że za chwilę pójdziemy do łóżka by zasnąć.

W sypialni przed snem nie korzystamy z żadnych urządzeń elektronicznych. Nie oglądamy filmu, nie gramy na konsoli oraz nie przeglądamy Internetu. To czas na wyciszenie naszych myśli, dlatego ostatnią rzeczą jaką powinno się robić to atakować nasze zmysły dodatkowymi bodźcami stymulującymi mózg do intensywnej pracy. Takie działanie może sprawić, że pobudzony organizm będzie miał problemy z zaśnięciem.

Przygotowanie pomieszczenia w którym śpimy jest wyjątkowo istotne!

W okresie zimowym wietrzymy sypialnię, a w letnim otwieramy na noc okno. Optymalna temperatura w pomieszczeniu w którym śpimy powinna wahać się między 18 a 20 stopniami Celsjusza. Wyłączamy wszystkie urządzenia elektroniczne, które mają diody lub ostatecznie zasłaniamy je, by nam nie przeszkadzały.

Jeżeli okna naszej sypialni wychodzą ulicę przy której świecą latarnie, opuszczamy rolety lub zaciągamy zasłony. W sypialni powinno być maksymalnie ciemno. Możemy używać zatyczek do uszu, jeśli hałas w okolicy w której żyjemy jest zbyt intensywny.

 

Ostatni posiłek powinien być zjedzony minimum dwie godziny przed położeniem się do łóżka.

Jeżeli ktoś korzysta z aminokwasów zwiększających ilość hormonu wzrostu, dobrze byłoby wziąć je na trzydzieści minut przed snem.

Jeżeli chcesz szybko rosnąć, niezbędne jest abyś zadbał o zdrowy regeneracyjny sen zapewniający maksymalne i doskonałe warunki do wzrostu organizmu. W mojej opinii sen i odpowiednie odżywianie są kluczem do odniesienia sukcesu. Wiele osób, które obecnie prowadzę, po wyregulowaniu snu i odżywiania zaczęło ponownie rosnąć!

 

Reasumując:

– Sen jest jednym z czynników determinujących nasz wzrost

– W czasie snu uwalniana się hormon wzrostu

– Sen powinien trwać od 8 do 10 godzin (zwłaszcza u osób młodszych)

– Powinien być głęboki i nieprzerwany

– Warto kłaść się do łóżka każdego dnia o tej samej godzinie

– Dobrze jest przygotować sobie odpowiedni rytuał poprzedzający sen

– Należy utrzymywać odpowiednią temperaturę w sypialni

– Powinno się zaciemnić pomieszczenie i wyłączyć urządzenia mające diody

– Ostatni posiłek należy zjeść minimum dwie godziny przed zaśnięciem

Spełnienie tych wszystkich warunków zapewni optymalne warunki do wzrostu!

Pamiętajcie, organizm to bardzo złożona maszyna, wszelkie procesy aby były zauważone potrzebują trochę czasu. Zalecana jest ogromna cierpliwość i determinacja. Ciało ludzkie potrzebuje czasu, by mogło się dostosować do nowej sytuacji i w pełni ją wykorzystać.

Dietą zaczynamy interesować się w momencie pojawienia się problemów ze zdrowiem lub gdy chcemy uzyskać konkretny efekt. Zazwyczaj jest to chęć zgubienia nadmiaru kilogramów lub zbudowanie masy mięśniowej.

Dietą zaczynamy interesować się w momencie pojawienia się problemów ze zdrowiem lub gdy chcemy uzyskać konkretny efekt. Zazwyczaj jest to chęć zgubienia nadmiaru kilogramów lub zbudowanie masy mięśniowej. Jest wiele ,,sposobów odżywiania’’, zaczynając od bardzo modnych ostatnio diet wegetariańskich czy wegańskich, we wszystkich ich odmianach, po zupełnie skrajną dla nich dietę ketogeniczną opartą na tłuszczach i białku zwierzęcym, z dodatkiem warzyw lub zupełnie ich pozbawionych. Wszystkie diety opierają się na koncepcji manipulacji dowozu składników odżywczych, czy dostarczaniu energii, po zmiany w układzie hormonalnym. Nie wszystkie zapewnią nam taki efekt końcowy jaki chcemy uzyskać. Jeżeli stosujemy dietę wegańską, a chcemy spowodować utratę tkanki tłuszczowej, to problemem będzie też utrata cennej dla organizmu tkanki mięśniowej. Dieta ketogeniczna może nam zapewnić zgubienie kilku kilogramów tłuszczu, z niewielką utratą masy mięśniowej, ale zupełnie chybiona będzie próba budowania na niej masy mięśniowej.

Przedstawię dietę optymalną, którą powinniśmy stosować w okresie dorastania!

A to oznacza że na samym początku muszę zwrócić Waszą uwagę na zagrożenia wynikające ze spożywania bardzo popularnych i łatwo dostępnych w obecnych czasach produktów. Wyeliminowanie ich z diety spowoduje naprawę Waszego układu hormonalnego, a to przyczyni się do spotęgowania szybkości Waszego wzrostu oraz okresu jego wydłużenia.

Pierwszy, to ,,tłuszcze trans’’, czyli przemysłowo utwardzony olej roślinny. Tłuszcze trans są nowymi dla organizmu tłuszczami, dlatego ciało słabo radzi sobie z ich metabolizowaniem. Nigdy wcześniej nie miało z nimi do czynienia, więc do końca nie wie jak sobie z nimi radzić. Próbuje się ich pozbyć, odkładając w naczyniach krwionośnych, zmniejszając światło naczyń, co utrudnia przepływ krwi. Jeżeli w przyszłości nie chcecie mieć problemów z sercem lub jesteście sportowcem, dla własnego dobra powinniście ich unikać jak tylko możecie. Zachęcam Was byście zainteresowali się poważnie tematem i szukali informacji dodatkowych. Prawdą jest też że ,,tłuszcze trans’’ występują w maśle lub mięsie, ale nie są one uzyskiwane przemysłowo tak więc ich oddziaływanie na organizm jest zupełnie inne, silnie prozdrowotne.

 

Drugim problemem dzisiejszego stylu odżywiania jest nadmiar cukru jaki spożywamy. Jeszcze nie tak dawno cukier był dostępny tylko w miodzie i owocach, obecnie prawie we wszystkich produktach spożywczych. Spotkamy go pod postacią czystego cukru rafinowanego, ciastek, ciasteczek, cukierków, batonów ale też w jogurtach, serkach, i innych wielu, naprawdę wielu produktach. Będziecie mocno zdziwieni gdy zaczniecie czytać tabele składu różnych produktów. Sądzę, że bardzo często znajdziecie w nich cukier, glukozę czy fruktozę, choć teoretycznie nie powinno ich tam być!

W swojej historii człowiek nigdy ale to nigdy nie zjadał takich ilości cukru co my obecnie!

Więc należy zadać sobie pytanie, jak często nasz przodek spożywał cukier w takiej ilości i częstotliwości jak my teraz? Odpowiedź jest prosta, nigdy! Cukier był dostępny tylko w owocach i miodzie. Owoce były jadane w okresie letnim, ewentualnie trochę dłużej, jeżeli można było je przechować. Miód raczej okazjonalnie pojawiał się w jego jadłospisie. Teraz cukier zjadamy w wielu postaciach i to kilka razy dziennie, przez co czynimy ogromne spustoszenie w organizmie, doprowadzamy do wielu niekorzystnych w nim zmian.

Wymienię tylko niektóre:

– Witamina C oraz glukoza mają podobną budowę i obie wnikają do komórek tym samym szlakiem metabolicznym, z tym że glukoza jest silniejsza i zakłóca absorpcję witaminy C. Mogą się pojawić problemy z jej niedoborem nawet gdy spożywamy odpowiednią ilość warzyw.

– Glikacja białek, która upośledza struktury białek, głównie kolagenu i elastyny, przyczynia się do szybkiego starzenia skóry. Jeżeli zależy komuś na młodzieńczym wyglądzie skóry bez zmarszczek, unikajmy cukrów prostych oraz produktów z dużą jego ilością!

-Glikacja naczyń krwionośnych, która doprowadza do sztywnienia naczyń i gorszego ich ukrwienia.

– Hiperglikemia, główna przyczyna insulinooporności przyczyniającej się do cukrzycy 2 typu.

– Problemy z wytwarzaniem hormonu wzrostu i hormonu IGF-1. Ten punkt jest dla nas najbardziej istotny i omówię go trochę szerzej.

 

W ciągu swojego życia człowiek zmagał się raczej z niedocukrzeniem krwi niż z jego nadmiarem. Dlatego aż cztery hormony podnoszą jego ilość: glukagon, hormon wzrostu, kortyzol oraz adrenalina. Natomiast tylko jeden hormon obniża jego ilość, jest to insulina. (obecnie mówi się o kolejnym hormonie fabkin – trwają badania nad nim)

W odpowiedzi na zjedzony posiłek organizm wytwarza insulinę. Im więcej cukrów prostych oraz węglowodanów łatwo trawionych zawiera pokarm, tym następuje szybszy i wyższy wyrzut insuliny. Insulina jest bardzo mocnym antagonistą hormonu wzrostu. W przypadku dużej koncentracji insuliny we krwi organizm ma problem z wytworzeniem hormonu wzrostu. Nadmiar insuliny powoduje również niemożność konwersji hormonów: wzrostu, tarczycowych oraz testosteronu do drugiego istotnego dla nas hormonu jakim jest IGF-1. Aby uzyskać prawidłowe stężenie insuliny we krwi pozwalające na wytworzenie hormonu wzrostu oraz zapewnić produkcję IGF-1, należy zupełnie wyeliminować cukry proste i węglowodany łatwo trawione znajdujące się w białym pieczywie, białych makaronach czy ryżu. Należy skupić się na węglowodanach złożonych, które znajdziemy w razowym pieczywie i makaronach, kaszy i brązowym ryżu. Węglowodany złożone dają stabilny i raczej niski poziom insuliny, nie powodują gwałtownych skoków.

 

Sądzę że trening jak przedstawię może Cię mocno zainteresować!
Przy ścisłym trzymaniu się reguł doda Ci kilka centymetrów wzrostu!
Część 3 trening.

Nad każdym aspektem treningu jak wybór ćwiczeń, kolejność oraz ilość powtórzeń w serii czy długość przerw między seriami poważnie się zastanawiałem!
Nic nie zostało pozostawione przypadkowi!
Powinieneś mieć świadomość że trening został bardzo głęboko przemyślany. Sam trening powstawał na przestrzeni długiego czasu i był wielokrotnie modyfikowany, by osiągnąć obecny kształt.

Nad każdym aspektem treningu jak wybór ćwiczeń, kolejność oraz ilość powtórzeń w serii czy długość przerw między seriami poważnie się zastanawiałem!

Nic nie zostało pozostawione przypadkowi!

Powinieneś mieć świadomość że trening został bardzo głęboko przemyślany. Sam trening powstawał na przestrzeni długiego czasu i był wielokrotnie modyfikowany, by osiągnąć obecny kształt.

Jego skuteczność w przyspieszaniu tempa wzrostu jest bardzo duża, wzrost pojawia się również tam gdzie jest zastój i to od dłuższego czasu.

W zasadzie mogę napisać że jest to grupa treningów. Dzisiaj przedstawię jego podstawową wersję. Zastosowałem go z sukcesem wielokrotnie na dużej liczbie osób. Trening wymusza na organizmie produkcje hormonów przyspieszających wzrost, takich jak HG czy IGF-1. Działa stymulująco na płytkę wzrostu intensyfikując wzrost kości długich.

Trening jest bardzo prosty, oparty na ćwiczeniach złożonych. Jest zupełnie pozbawiony ćwiczeń kontowych. Jego siła polega na angażowaniu wielu grup mięśniowych całego ciała w każdym ćwiczeniu. Trening bazuje na ćwiczeniach podstawowych: przysiadach, martwym ciągu, podciąganiu na drążku czy pompkach na poręczach. Wszystkie ćwiczenia są wykonywane jako RAMPA po 10 powtórzeń w serii.

         Opis wykonywania treningu.

RAMPA jest bardzo prostym systemem treningowym, polega na dokładaniu ciężaru co serię.

W naszej wersji ciężar powinien być dokładany co serię o takiej samej wartości a jego wielkość zależy od ćwiczenia, stażu treningowego oraz wagi osoby wykonującej dane ćwiczenie, waha się od 0,5 kg do 10 kg.

Stała jest ilości powtórzeń w serii. W naszym treningu wynosi ona 10.

Opiszę to wszystko na przykładzie przysiadów ze sztangą trzymaną na plecach.

Pierwsza seria 10 powtórzeń to sama sztanga bez dodatkowego ciężaru czyli 20 kg. W drugiej serii dokładamy 5 kg. W trzeciej kolejne 5 kg. W czwartej ponownie dokładamy 5 kg i tak dalej aż do ostatniej serii gdzie nie będziemy wstanie wykonać 10 powtórzeń.

1 seria: 20 kg po 10 powtórzeń, przerwa 1 minuta.

2 seria: 25 kg po 10 powtórzeń, przerwa 1 minuta.

3 seria: 30 kg po 10 powtórzeń, przerwa 1 minuta.

4 seria: 35 kg po 10 powtórzeń, przerwa 1 minuta.

5 seria: 40 kg po 10 powtórzeń, przerwa 1 minuta.

6 seria: 45 kg po 10 powtórzeń, przerwa 1 minuta.

7 seria: 50 kg po 10 powtórzeń, przerwa 1 minuta.

8 seria: 55 kg po 9 powtórzeń, przerwa wynosi tylko tyle by zmienić ćwiczenie maks 3 minuty.

Ósma seria jest ostatnią serią danego ćwiczenia. Nie byłeś wstanie wykonać wymaganej ilości powtórzeń! Na kolejnym treningu jeszcze raz próbujesz wykonać zakładaną ilość serii z tym samym ciężarem. Gdy to Ci się uda, na następnym treningu zwiększasz ciężar i wykonujesz aż do ostatniej serii gdzie nie będziesz wstanie wykonać 10 powtórzeń. Powinieneś dążyć do wykonania od 6 do 8 serii danego ćwiczenia. Sam musisz ustalić skoki ciężaru! Gdy dopiero zaczynasz przygodę z treningiem siłowym możesz dokładać po 0,5 kg co serię, jeżeli jesteś zaawansowany i dysponujesz znaczną siłą skok ciężaru może wynosić 10 kg. Istotne jest by waga obciążenia była zwiększany co serię od niskiego do maksymalnego dla Ciebie w tym czasie.

 

                                                                                                               Przerwy między seriami.

Przerwa musi wynosić jedną minutę. Powinieneś tego przestrzegać rygorystycznie. Będą momenty gdy będziesz miał nieodpartą ochotę je wydłużać ale nie możesz tego robić pod żadnym pozorem. Będziesz walczył o każdy oddech a serce będzie pracowało na wysokich obrotach. Odpocznę jeszcze chwilę takie myśli będą często pojawiały się w twojej głowie, nie rób tego!

Mierz czas z zegarkiem w reku, jest to absolutna konieczność. Ograniczenie przerwy między seriami do jednej minuty jest spowodowane kilkoma czynnikami. Główny powód to maksymalne wydzielanie hormonu wzrostu a w późniejszym czasie wytworzenie IGF–1. To te dwa hormony są odpowiedzialne za wzrost. Jedna minuta przerwy znaczne ograniczy ciężary w ćwiczeniach jakie będziesz wykonywał w czasie treningu. To spowoduje mniejsze wydzielanie hormonów stresu, które są antagonistami GH i IGF-1. Mniejsze ciężary ograniczą również możliwość wystąpienia urazu czy kontuzji a to zwiększy bezpieczeństwo treningu i przyczyni się do szybszej regeneracji. Aparat ruchu nie będzie przeciążony więc dieta nie będzie musiała zawierać aż tylu składników odżywczych ukierunkowanych na jego regenerację. Mniejsze ciężary będą powodowały odpowiednie naciski na płytkę wzrostu w kościach. Naciski będą na tyle duże by ją stymulować do namnażania jej komórek, ale na tyle małe by by ich nie hamować. Waga obciążenia nie będzie powodowała kompresji dysków międzykręgowych.

Są jeszcze inne powody, ale nie są aż tak istotne by zająć się ich omawianiem w tym artykule.

Bardzo ważne, nie siadaj gdy skończyłeś serię ćwiczenia, raczej chodź po sali lub pomieszczeniu gdzie trenujesz. Chodzenie spowoduje że mięśnie będą wspomagały prace serca.

                                                                                              Opis treningu.

Trening będzie się składał z treningu A i treningu B. trening A będziesz wykonywał na przemian z treningiem B.

Czyli w Poniedziałek trening A, W Środę trening B, w Piątek trening A.

Kolejny tydzień Poniedziałek Trening B, Środa trening A, Piątek trening B itd.

Trening A: przysiady, pompki na poręczasz, podciąganie sztangi w opadzie.

Trening B: martwy ciąg, wyciskanie żołnierskie lub lepiej Push press, podciąganie na drążku.

Wszystkie ćwiczenia wykonujemy w RAMPIE, z minutą przerwy między seriami i maksymalnie trzema minutami między ćwiczeniami.

Trening A:

-Przysiady ze sztangą trzymaną na plecach lub trzymaną na klatce piersiowej.

Skoki ciężaru co serie od 0,5 kg dla osób początkujących do 10 kg, dla osób zaawansowanych dysponujących większą siłą i masą mięśniową. Tempo wykonywania powtórzeń to 3121, czyli

3 sekundy ruch do dołu, 1 sekunda zatrzymanie ruchu na dole, 2 sekundy ruch do góry, 1 sekunda zatrzymanie ruchu na górze.

-Pompki na poręczach. Tu skoki ciężaru nie są zbyt duże od 0,5 kg, do 5 kg dla osób zaawansowanych. Jak w przysiadach, ruch wolny tempo 3121.

-Podciąganie sztangi w opadzie. Możesz wykonywać klasyczne podciąganie sztangi w opadzie lub wykonywać podciąganie tak zwane Pendlaya. Skoki ciężaru od 0,5 kg, do 5 kg dla osób zaawansowanych. Tempo 0111, czyli maksymalnie szybko podciągamy sztangę do klatki w obu rodzajach ćwiczenia, zatrzymujemy ruch na 1 sekundę na górze, 1 sekundę opuszczamy sztangę do dołu, 1 sekundę zatrzymujemy ruch na dole

Trening B:

-Martwy ciąg. Skoki ciężaru co serię od 0,5 kg dla osób początkujących do 10 kg, dla osób zaawansowanych.

-Wyciskanie żołnierskie lub Push press. Skoki ciężaru od 0,5 kg do 5 kg, dla osób zaawansowanych. Tempo 0111, czyli maksymalnie szybko unosimy sztangę do góry, 1 sekundę przytrzymujemy sztangę nad głową, 1 sekundę opuszczamy do dołu, 1 sekundę trzymamy na klatce piersiowej.

-Podciąganie na drążku lub ściąganie wyciągu górnego do klatki piersiowej. Skoki ciężaru od 0,5 kg do 5 kg, dla osób zaawansowanych. Tempo ćwiczenia to 3121, czyli 3 sekundy ściągamy drążek wyciągu górnego do klatki piersiowej, 1 sekundę przytrzymujemy, 2 sekundy unosimy drążek do góry, 1 sekundę przytrzymujemy drążek na górze. Ważna uwaga, nie rozluźniamy całkowicie mięśni bicepsów i barków na górze ćwiczenia. Nie pozwalamy by kość ramienia oddalała się od panewki stawu barkowego.

Czego możesz się spodziewać po tym treningu?

Przede wszystkim kilku rzeczy! Pobudzenia układu hormonalnego, dużej produkcji hormonu wzrostu (GH) oraz hormonu IGF-1. Mocnej stymulacji płytek wzrostu do namnażania komórek,

co w połączeniu z hormonami przełoży się na przyspieszenie wzrostu lub na ponowny wzrost gdzie go nie było. Trening jest przeznaczony dla dziewcząt i chłopców. Jest tak samo skuteczny u wszystkich.

W czasie wykonywania przysiadów, martwego ciągu czy wyciskania sztangi z klatki stojąc, wszystkie mięśnie takie jak prostowniki pleców oraz brzuch powinny pracować równomiernie.

Ale przy nieprawidłowej technice ćwiczący mają tendencję do zbyt mocnego spinania mięśni pleców oraz zbyt słabego zaangażowania mięśni prostych brzucha a szczególnie mięśnia poprzecznego. Mięsień poprzeczny brzucha oraz przepona i mięśnie dna miednicy tworzą ciśnienie w jamie brzusznej, które stabilizuje kręgosłup. Bez ich udziału i mocnego spięcia dochodzi do słabego ciśnienia w jamie brzusznej a to powoduje niemożność trzymania kręgosłupa w anatomicznej pozycji. Dochodzi do nadmiernego przeciążenia kręgów oraz dysków, przyczyniając się do ich uszkodzenia a w późniejszym czasie do tak zwanych przepuklin.

Nieprawidłowa technika stanowi główną przyczynę skracania mięśni pleców i nadmiernego rozciągania mięśni brzuch, z czasem prowadząc do utrwalania pozycji kręgosłupa jaką przyjmowaliśmy w czasie ćwiczeń. Przodopochylenia miednicy co za tym idzie lordozy i innych stanów patologicznych w kolejnych częściach kręgosłupa.

Napiszę w skrócie jak powinno wyglądać angaż mięśni brzucha!

Gdy wykonujesz przysiad, zanim zaczniesz opuszczać się w dół weź głęboki oddech, powietrze skieruj do jamy brzusznej. Przytrzymaj je, napnij mocno mięśnie okalające brzuch i delikatnie go wciągnij! Zacznij schodzić do dołu, na samym dole zaczekaj sekundę i wstawaj powoli. Gdy kość udowa osiągnie poziom równoległy do podłoża zacznij wypuszczać powietrze trzymając napięte mięśnie o których wcześniej pisałem. Na górze weź kolejny wdech napnij mięśnie wciągnij go i wykonaj ponownie przysiad.

W martwym ciągu postępujemy troszeczkę inaczej!

Powietrze oraz napięty i delikatnie wciągnięty brzuch trzymaj w czasie całego powtórzenia!

Jak w przysiadzie weź głęboki oddech skieruj powietrze do brzucha, napnij mięśnie go okalające i delikatnie wciągnij. Wstawaj powoli aż do pełnego wyprostu, odczekaj sekundę na górze i zacznij się opuszczać. Sztanga musi spocząć na podłodze na jedną sekundę. Przed kolejnym powtórzeniem wypuść powietrze i weź oddech ponownie, napnij mięśnie brzucha i zacznij się prostować.

Po skończonych przysiadach lub martwym ciągu twoje mięśnie brzuch powinny być tak samo zmęczone lub nawet bardziej niż mięśnie pleców czy nóg.

Technika opisana oddychania ma zastosowanie gdy nie używasz pasa kulturystycznego. Z pasem sposób oddychania i napięcia mięśni jest zupełnie inny!

Wciągniecie brzucha mocno angażuje mięsień poprzeczny tworząc ciśnienie w jamie brzusznej a to stabilizuje kręgosłup chroniąc go przed urazami.

Bardzo ważne kręgosłup nie powinien się wyginać w żadnym momencie ćwiczeń. Musisz zachować naturalne jego krzywizny, uchroni cię to przed niewłaściwą pracą mięśni stabilizujących jego pracę oraz urazami.

 

Reasumując.

-Wykonuj trening trzy lub minimum dwa razy w tygodniu.

-Trening zawiera sesję A i B, które stosujesz na zmianę z minimum jednym dniem wolnym.

-Zachowuj jedna minutę przerwy między seriami i maksymalnie trzy po między ćwiczeniami.

-Skup się na poprawnej technice ćwiczeń.

-Stosuj się do posiłków okołotreningowych jakie przedstawiłem w pierwszej części artykułu.

-zastosuj poprawną rozgrzewkę.

-Trening może być wspomagany cyklem aminokwasów.

Czas stosowania minimum 10 – 12 tygodni. Możesz go połączyć z cyklem aminokwasów podany prze zemnie w osobnym artykule.

Dla osób zainteresowanych rozwojem masy mięśniowej zapewnienie w diecie około 1,5 do 2 gramów białka, spowoduje duży rozrost mięśni w całym ciele.

W kolejnej części przedstawię co zrobić po treningu,? Jakie ćwiczenia wykonywać? Jak wyciszyć organizm.