Sądzę że trening jak przedstawię może Cię mocno zainteresować! 1
Przy ścisłym trzymaniu się reguł doda Ci kilka centymetrów wzrostu!

Na samym początku moim zamysłem był opisanie tylko treningu przyspieszającego wzrost. Krótki rzeczowy i treściwy artykuł, ale w momencie zastanawiania się nad formą opisu stwierdziłem że bez dodatkowych rzeczy takich jak specjalne postępowanie około treningowe wiele osób może uzyskać mniejsze efekty niż powinni. Chcę Ci dać coś naprawdę ważnego.

Na samym początku moim zamysłem było opisanie tylko treningu przyspieszającego wzrost. Krótki, rzeczowy i treściwy artykuł. Jednak w trakcie ustalania  formy opisu stwierdziłem, że konieczne jest dodanie dodatkowych informacji takich jak specjalne postępowanie około treningowe, pomagające uzyskać odpowiednie efekty. Chcę Ci przestawić coś naprawdę ważnego. Przedstawię schemat, jakiego powinieneś się trzymać by osiągnąć tak duże korzyści jak jest to możliwe. Trzymaj się go!

Nie ma nic gorszego niż wykonywanie treningu, który nic sobą nie wnosi. Owszem wnosi ból i rozczarowanie, rozgoryczenie z powodu braku efektów, frustrację i zniechęcenie. W ostateczności zupełnie zaniechanie wykonywania treningów i uznanie ich jako nieskuteczne. Jeżeli będziesz ściśle przestrzegał zasad jakie podam, możesz oczekiwać że Twój trening będzie bardzo skuteczny!

Zauważysz przyspieszenie wzrostu.

Tam gdzie był zastój ponownie go zaobserwujesz!

Artykuł będzie zawierał:

-opis posiłków, jakie powinieneś jeść przed treningiem, po treningu i czas na ich spożywanie

-sposób rozgrzewki

-trening i jego zasady

-zakończenie treningu i postępowanie po nim

-wyciszenie organizmu.

Jeżeli coś nie będzie jasne, proszę pytaj mnie śmiało.

Posiłki około treningowe.

Musisz wiedzieć że posiłki jakie będziesz jadł przed i po treningu będą miały bardzo istotny wpływ na wydzielanie hormonów. Mogą spowodować swobodne wyrzuty hormonów lub je znacznie ograniczyć. Staraj się odżywiać tak, jak to opiszę.

Posiłek przed treningiem powinien zwierać:

Białko: drób, mięsa, ryby, jajka, nabiał, podroby.

Zjadaj około 20 – 40 gram białka ( ilość zależy od osoby, wieku, wagi i spożycia białka w innych posiłkach). Zjadaj białka o różnej kinetyce wchłaniania, czyli jeżeli w posiłku znajduje się produkt z mięsa jak kotlet czy wędlina to dołóż do tego dwa lub trzy plasterki dowolnego sera, może być biały, żółty lub inny Twój ulubiony. Jedno lub dwa jajka ugotowane na miękko lub twardo czy też w formie jajecznicy.

Kombinacje źródeł białka mogą być dowolne:

ryba – jajka- sery

kurczak – kawałek ryby – jajko lub ser.

 

 

Schematów oczywiście może być wiele innych. Generalnie im więcej źródeł białka, tym lepiej dla organizmu. Musisz pamiętać, białka to tak naprawdę aminokwasy a każde białko ma różne aminokwasy oraz inną ich ilość. Zjadając wiele rodzajów białek stwarzasz optymalne warunki do wzrostu dla organizmu. Unikasz monotonni żywieniowej oraz ograniczasz ewentualne alergie pokarmowe.

Tłuszcz równie ważny co białko. Oczywiście wiesz, że tłuszcze mogą pochodzić od zwierząt: masło, śmietana, sery białe i żółte, mięsa, ryby, jajka czy smalec lub łój wołowy (z wielu względów najbardziej korzystny dla nas tłuszcz). Tłuszcze roślinne to wszelkie oleje i oliwa. Staraj się tak komponować posiłki, byś zjadał tłuszcze z obu źródeł czyli zwierzęce i roślinne w stosunku 70 – 30 % lub 80 – 20 %. Mają one inny wpływ na ludzki organizm i nie są zamienne. Takie proporcje będą optymalne dla większości osób. Ilość tłuszczu w posiłku to 30 – 50 gram.

Węglowodany złożone pochodzą z: kasz, razowego chleba, ciemnego makaronu czy ziemniaków. Ilość węglowodanów to 40 – 80 gram. Tak jak w przypadku białka, ilość węglowodanów jest zależna od czynników takich jak, waga, wiek i spożycie węglowodanów w innych posiłkach.

Warzywa w postaci surówki czy sałatki. Zjadaj ich dużą ilość. Skrop olejem rzepakowym czy dyniowym lub oliwą. Wszystkie muszą być z pierwszego tłoczenia na zimno. Możesz też dodać śmietany lub jogurtu naturalnego bez cukru.

Rola posiłku przed treningowego to dostarczenie energii na całą długość treningu, unikanie wejścia w stan kataboliczny mięśni oraz wyrównanie poziomu hormonów. Pozwolenie na ich wytwarzanie w czasie ćwiczeń oraz po ich zakończeniu.

Posiłek przed treningowy ma być zjedzony na około dwie godziny przed rozpoczęciem ćwiczeń.

Posiłek zjadany po treningu.

Posiłek po treningu to obok kolacji najważniejszy posiłek dnia, to od niego zależy czy pozwolisz organizmowi na wydzielanie hormonów powodujących wzrost czy stłumisz ich wytwarzanie prawie do minimum.

Optymalny moment spożycia posiłku to 30 – 60 minut od zakończenia treningu. Taki odstęp zapewni wydzielanie hormonów anabolicznych takich jak GH, IGF-1 oraz testosteron. Ograniczy działanie kortyzolu i hormonów z jego grupy.

Skład posiłku zjadanego po treningu:

Białka pochodzenia zwierzęcego z mięs, ryb, drobiu, serów, jajek.

Komponuj dowolnie, zmieniaj ich pochodzenie co trening.

Np.: Pierwszy trening to: ryba – kurczak – jajka.

Drugi trening: drób – jajka- sery.

Bardzo ważna sprawa to szybkość trawienia i wchłaniania. Mięsa gotowane w wodzie czy na parze trawią i wchłaniają się stosunkowo szybko, smażone lub duszone woniej trawią się i wchłaniają.

Jajka w postaci jajecznicy lub na miękko trawią się szybciej niż te ugotowane na twardo. Jajka surowe trawią się wolniej niż jajecznica lub na miękko, ale szybciej niż na twardo.

Sery białe i żółte to głównie kazeina a ten rodzaj białka trawi się wyjątkowo długo.

Jak widzisz, musisz zapewnić różnorodne rodzaje białek ze względu na rodzaj i ilość aminokwasów, ale zauważ też że obróbka termiczna ma ogromne znaczenie na szybkość absorpcji aminokwasów.

Przykładowy posiłek po treningu.

Porcja gotowanego mięsa, drobiu czy ryby – wszystkie te produkty trawią się szybko.

Jajko na półtwardo lub twardo – trawienie wolniejsze niż gotowane mięsa lub ryby.

Plasterek lub dwa białego albo żółtego sera – trawienie i wchłanianie z przewodu pokarmowego wyjątkowo wolne.

 

Reasumując, do krwiobiegu z przewodu pokarmowego dostają się aminokwasy ze strawionych mięs, następuje następuje absorpcja aminokwasów przez komórki ciała jak mięśnie, aparat ruchu oraz inne wymagające regeneracji. Kolejne do krwiobiegu dostają się aminokwasy z jajek, a po nich te z serów.

W ten sposób zapewniamy stały dopływ aminokwasów przez długi czas, co powoduje że organizm ma pełną moc regeneracyjną oraz możliwość wytarzania hormonów.

Ilość białka w posiłku to 30 – 60 gram.

Tłuszcze głównie pochodzenia zwierzęcego. Będą uzyskiwane z mięsa, jajek i serów oraz innych produktów jakie zjesz. Ilość około 40 – 50 gram.

Warzywa w formie surówki i sałatki. Możesz je również ugotować na parze. Dodaj odrobinę oleju lub oliwy. Dobrym pomysłem jest także dodanie śmietany lub jogurtu. Jedz taką ilość warzyw jaką możesz, ma być ich naprawdę dużo.

 

 

Rolą posiłku zjadanego po treningu jest regeneracja organizmu oraz pełne wytwarzanie hormonów przyspieszających wzrost ciała.

Ważna uwaga, w tym posiłku nie ma węglowodanów.

Bez nich organizm i tak wytworzy i uzupełni odpowiednią ilość glikogenu, jaki stracił w czasie treningu, więc nie ma obaw że to utrudni regenerację. Glikogen powstanie na drodze przemian lub z aminokwasów glukogennych.

Reasumując.

Posiłek zjadany przed treningiem.

·Ma za zadanie zapewnić energię na czas ćwiczeń oraz zapobiec katabolizmowi mięśni.

·Ma nie blokować produkcji hormonów przez organizm.

·Skład posiłku to: białko, tłuszcze, węglowodany, warzywa.

·Spożywany około dwie godziny przed treningiem.

Posiłek zjadany po treningu.

·Ma za zadanie zapoczątkować regenerację organizmu po treningu.

·Ma pozwolić na maksymalną produkcję hormonów takich jak GH, IGF-1 czy testosteron.

·Skład posiłku to: białko, tłuszcze, warzywa.

·Spożywany około trzydzieści do sześćdziesięciu minut po zakończeniu ćwiczeń.

Musicie pamiętać o indywidualnym doborze ilości makroskładników w diecie! Podane ilości białka, tłuszczy i węglowodanów są wartościami ogólnymi. Nie są to ilości odpowiednie dla każdego. Wiek, płeć, waga i to że każdy organizm jest specyficzny to czynniki które bardzo istotnie wpływają na dobór ilości wartości odżywczych tak, aby zapewnić ich skuteczność.

Jeżeli jesteś zainteresowany rozpisaniem indywidualnej diety przeznaczonej dla Ciebie, skontaktuj się ze mną. Pisz na adres mailowy podany na stronie.

 

Przed wykonanie wiszenia na drążku przygotuj sobie trochę wolnej przestrzeni tak byś mógł się swobodnie położyć. Możesz rozłożyć koc lub cienki materac, oraz małą poduszkę którą podłożysz sobie pod głowę ( chodzi oto by odcinek szyjny kręgosłupa był wyprostowany). Gdy skończysz ćwiczenie nadal utrzymuj wyprostowaną sylwetkę. Czekaj przez chwilę by oddech się unormował. W momencie …

Przed wykonanie wiszenia na drążku przygotuj sobie trochę wolnej przestrzeni tak byś mógł się swobodnie położyć. Możesz rozłożyć koc lub cienki materac, oraz małą poduszkę którą podłożysz sobie pod głowę ( chodzi oto by odcinek szyjny kręgosłupa był wyprostowany). Gdy skończysz ćwiczenie nadal utrzymuj wyprostowaną sylwetkę. Czekaj przez chwilę by oddech się unormował.

W momencie gdy oddech się znormalizuje, połóż się. Zrób to powoli i delikatnie. Ułóż w ten sposób by ciało było wyprostowane a ręce ułożone wzdłuż tułowia Leż spokojnie oddychaj miarowo i głęboko. Wdech i wydech ma być łagodny i wolny, ale nie skupiaj się na nim. U wielu osób nadmierne skupienie na oddechu paradoksalnie powoduje że oddychają nieodpowiednio. Wdychaj powietrze nosem kieruj je do dolnej części brzucha (ma się unosić) wydychaj ustami. Wdech powinien trwać dwie lub trzy sekundy, po czym zatrzymaj powietrze na około jedną sekundę, wydech ponownie dwie lub trzy sekundy. Oddycha w ten sposób ciągu całego ćwiczenia. W czasie leżenia wyciągnij się maksymalnie. Odczekaj kilkanaście sekund i ponownie się rozciągnij. Staraj się głową dotknąć jednej ściany a stopami przeciwległej. Jeszcze raz poczekaj kilkanaście sekund i wyciągnij się jeszcze bardziej. Wykonaj takich prób minimum kilka. Każda powinna spowodować jeszcze mocniejsze rozciągnięcie.

Zamknij oczy i wyobrażaj sobie, że rośniesz, że jesteś coraz wyższy. Żyrandol pod którym przechodziłeś bez problemu teraz dotykasz głową. Oczywiście nie musi to być żyrandol może to być górna framuga drzwi czy inny przedmiot. Leż na podłodze od dwóch do pięciu minut. Choć możesz leżeć tak długo jak chcesz, ciesz się tym że rośniesz poczuj to zdecydowanie. Kontynuuj głębokie oddychanie. Nadal wyobrażaj sobie że jesteś coraz wyższy. Otwórz oczy poleż jeszcze przez chwilkę. Zacznij wstawać bardzo powoli czasami potrafi się kręcić w głowie uważaj na to! Usiądź, zostań w tej pozycji chwilkę po czym wstań.

Minimalną wysokością na jakiej powinieneś umieścić drążek to taka, kiedy po zgięciu nóg w kolanach możesz swobodnie wisieć z wyprostowanymi rękami i rozluźnionym tułowiem, jednocześnie nie dotykając podłogi. Takie ustawienie drążka również pobudzi organizm do wzrostu.

Minimalną wysokością na jakiej powinieneś umieścić drążek to taka, kiedy po zgięciu nóg w kolanach możesz swobodnie wisieć z wyprostowanymi rękami i rozluźnionym tułowiem, jednocześnie nie dotykając podłogi. Takie ustawienie drążka również pobudzi organizm do wzrostu. Podejdź pod drążek chwyć dłońmi na szerokość barków lub delikatnie szerzej. Napnij mięśnie okalające staw barkowy, nie pozwól by ramiona oddaliły się od stawu barkowego. Zwróć szczególną uwagę na ten aspekt ćwiczenia, ponieważ przesunięcie głowy kości ramienia na zewnętrzne obszary stawu barkowego w szczególności przy częstym wykonywaniu zwisów, może nie tylko wpłynąć na uszkodzenie stawu barkowego, ale również przyczynić się do jego nieprawidłowej budowy.

Na co w szczególności powinieneś zwrócić uwagę wykonując podciągania lub zwisy na drążku?

1.Przez cały okres trwania ćwiczenia utrzymuj napięcie mięśni.

2.Zginaj nogi w kolanach do momentu gdy twoje ciało będzie zwisało swobodnie.

3.Ugięte nogi możesz skrzyżować w kostkach lub trzymać jedna obok drugiej.

4.Staraj się nie rozkołysać! Wiś swobodnie, powoli rozciągając mięśnie okalające kręgosłup.

5.Poczuj jak twoje ciało robi się coraz dłuższe.

6.Wiś tak długo jak potrafisz. W momencie gdy czujesz że chwyt nie wytrzymuje

powoli wyprostuj nogi oprzyj się na nich, rób to ostrożnie dając czas by kręgi i dyski ułożyły się poprawnie. Nie czekaj do ostatniej chwili gdy chwyt nie wytrzyma, daj czas na prawidłowe ułożenie kręgosłupa, kręgi i dyski muszą wrócić na swoje miejsce.

7.Wyprostuj się całkowicie oprzyj ciężar na nogach ale jeszcze nie puszczaj drążka.

8.Gdy poczujesz że wszystko jest dobrze, puść drążek i zrób kilka kroków staraj się mieć maksymalnie wyprostowaną sylwetkę. Zawsze w ciągu dnia powinieneś dbać o prawidłową postawę!

*Jeżeli uważasz za stosowne po paru minutach powtórz ćwiczenie.

Idealnym poziomem zawieszenia drążka jest taki gdzie możesz być całkowicie wyprostowany a nogi opuszczone zwisają swobodnie. Jeżeli masz drążek umieszczony na takiej wysokości podstaw sobie krzesło lub inny stabilny mebel.

Idealnym poziomem zawieszenia drążka jest taki gdzie możesz być całkowicie wyprostowany a nogi opuszczone zwisają swobodnie. Jeżeli masz drążek umieszczony na takiej wysokości podstaw sobie krzesło lub inny stabilny mebel. Wejdź na niego chwyć się drążka, napręż barki i delikatnie ugnij łokcie zepnij mięśnie. Bardzo powoli ześlizguj się z krzesła, aż do swobodnego zwisu. Pamiętaj o napiętych stawach: barkowym i łokciowym. Jak wcześniej wspomniałem napięcie utrzymuj cały czas! Staraj się tak opuszczać, by nie rozkołysać ciała. Gdy wisisz zacznij rozluźniać mięśnie okalające kręgosłup! Wczuj się w rozluźnienie tych mięśni.

Wiem, że na początku będziesz miał z tym kłopot ale mam świadomość, że szybko to opanujesz. Problemem mogą być mylne sygnały jakie wysyłasz ciału. Z jednej strony mocno trzymasz napięte mięśnie barków i łokci, a z drugiej całkowicie rozluźniasz kręgosłup. Po kilku razach koordynacja i czucie mięśni poprawi się znakomicie, a ty będziesz potrafił trzymać jedne mięśnie mocno spięte, a inne rozluźnione. Wiś tak długo jak potrafisz. W chwili gdy będziesz czuł ,że palce za moment zaczną się prostować twój chwyt osłabnie, powoli wejdź na krzesło dając czas kręgom i dyskom by wróciły na swoje miejsce. Zejdź z krzesła.

Trening dla osób początkujących.
Jak na pewno wiesz organizm wytwarza hormon wzrostu w czasie snu ale jest jeszcze jeden czas gdy następuje jego wydzielanie! Jest to okres zaraz po treningu siłowym. (Sądzę że warto byś go wykorzystał w walce o dodatkowe centymetry twojego wzrostu).

Jak na pewno wiesz organizm wytwarza hormon wzrostu w czasie snu ale jest jeszcze jeden czas gdy następuje jego wydzielanie! Jest to okres zaraz po treningu siłowym. (Sądzę że warto byś go wykorzystał w walce o dodatkowe centymetry twojego wzrostu). Trening jest bardzo prosty możesz go wykonywać w domu bez dodatkowego sprzętu. Jest tak skonstruowany że nawet jeżeli w ogóle nie ćwiczyłeś na pewno dasz sobie radę. Angażuje praktycznie całe ciało, wszelkie grupy mięśniowe. Dobrze i poprawnie wykonany z całą pewnością podniesie poziom hormonów. Jeżeli jesteś osobą doświadczoną która ćwiczy regularnie również odniesiesz korzyści. Trening możesz indywidualnie modyfikować do swoich potrzeb oraz utrudniać jeżeli będziesz miał taką potrzebę.

Świetnie nadaje się do budowy masy mięśniowej oraz wzmacnia mięśni posturalnych.

Przeciwwskazania to ewentualne wady postawy lub kontuzje.

Dodatkowe informacje o treningu!

Nie ćwiczysz do załamania mięśniowego, starasz się skończyć serię mając dwa lub trzy powtórzenia w zapasie. Wszystkie powtórzenia w ćwiczeniach mają być wykonywanie w tempie 2121, to oznacza dwie sekundy opuszczasz się do dołu, jedna sekunda zatrzymanie na dole, dwie sekundy ruch do góry, jedna sekunda zatrzymanie na górze. Ruchy jak widzisz są bardzo wolne, trochę mechaniczne jak robot!

Pierwsze ćwiczenie to unoszenie nóg w leżeniu na plecach. Unosisz je do momentu aż kość udowa będzie w pionie. Pamiętaj że odcinek lędźwiowy musi być wypłaszczony i przylegać do podłogi. Zacznij z nogami ugiętymi w kolanach pod kątem prostym. W miarę jak będziesz nabierał siły prostuj je. Dąż do wykonania 3 serii po 20 powtórzeń z zupełnie wyprostowanymi nogami.

Drugie ćwiczenie polega na wykonywaniu mostka częściowego. Zaczynasz od siadu płaskiego podpartego. Dłonie opierasz na wysokości bioder w tej pozycji prostujesz sylwetkę unosząc biodra do góry. Na górze zatrzymujesz ruch na sekundę. Głowa jest w jednej linii z tułowiem, wzrok skierowany za siebie. Łopatki mają być spięte a klatka piersiowa wypięta do góry. Spinasz całe ciało, po sekundzie opuszczasz się powoli. Dążysz do wykonania 3 serii po 20 powtórzeń. Utrudnienie: wykonywanie tego ćwiczenia w oparciu o jedną nogę, druga jest cały czas uniesiona.

Trzecie ćwiczenie to zwykłe przysiady. Stopy stawiasz na szerokość bioder lub trochę szerzej palce są skierowane do przodu lub lekko na zewnątrz. Zobacz jaka szerokość i ustawienie stup jest dla ciebie naturalna. Musisz trochę poeksperymentować. Ruch zaczynasz od bioder, kierujesz je mocno do tyłu. Kolana zaczynają się zginać jak drugie. Prowadzisz je szeroko. Ruch kończysz w momencie gdy uda oprą się o łydki a Ty nie będziesz mógł zejść niżej. Stopy cały czas przylegają do podłogi nie odrywasz pięt (to ważne). Zostajesz na dole na jedną sekundę. Unikaj odbijania się. Staraj się by kolana nie wychodziły za palce stóp. Dążysz do wykonania 3 serii po 20 powtórzeń. To ćwiczenie wzmocni całe twoje ciało od stóp po głowę. Możesz ręce trzymać wyprostowane przed sobą, pomoże Ci to zachować równowagę. Utrudnienie, przenosisz ciężar ciała na jedną nogę druga służy do utrzymania równowagi.

Czwarte ćwiczenie to pompki przy ścianie. Podchodzisz do ściany ręce opierasz na płaskich dłoniach, mają być ułożone na szerokość barków i bezpośrednio pod nimi. W tej pozycji uginasz łokcie tak by twarz zbliżyła się do ściany. Prowadzisz je pod kątem 45 stopni do tułowia. Zatrzymujesz się na dole na sekundę i wypychasz się do góry. Masz zrobić 2 serie po 20 powtórzeń. Gdy to osiągniesz, odstawiasz stopy trochę dalej. To znacznie utrudni ćwiczenie. Kolejne utrudnienie to przenosisz ciężar ciała na jedną rękę druga jest odwiedziona w bok pod kątem prostym w stosunku do tułowia i całkowicie wyprostowana.

Pamiętaj o oddechu. Staraj się pracować przeponą.

Przyjmuj wyprostowaną pozycję ciała kilka razy dziennie i utrzymuj ja po kilka minut. Wydłużaj czas gdy jesteś wyprostowany.

Rozgrzewaj się przed każdym treningiem biegając w miejscu, kolana podnoś wysoko.

Twój trening zajmie Ci kilka minut dziennie. Wykonuj wszystkie ćwiczenia na jednej sesji, dwa lub trzy razy w tygodniu. Czyli w poniedziałek, środa, piątek.

Ważna uwaga na koniec! Posiłek możesz zjeść dopiero po 30 – 40 minutach po skończonym treningu. Dajesz czas by organizm wytworzył hormony. Zbyt szybkie jedzenie posiłku po treningu spowoduje wyrzuty insuliny, która może utrudniać wytwarzanie hormonu wzrostu.

Dobrze ale jak to zrobić by uzyskać maksimum?
Na początku proszę zwróć uwagę na prawidłowe i bezpieczne wykonanie ćwiczenia jest to absolutna podstawa. Bez poważnego podejścia możesz nabawić się problemów. Kręgosłup jest bardo mocną strukturą kostną.

 Dobrze ale jak to zrobić by uzyskać maksimum?

Na początku proszę zwróć uwagę na prawidłowe i bezpieczne wykonanie ćwiczenia jest to absolutna podstawa. Bez poważnego podejścia możesz nabawić się problemów. Kręgosłup jest bardzo mocną strukturą kostną. Naturalne krzywizny kręgosłupa wraz z dyskami międzykręgowymi pozwalają amortyzować wstrząsy spowodowane chodzeniem, bieganiem czy też skakaniem. Pozwalają podnosić ogromne ciężary bez szkody dla ciała i samego kręgosłupa. Jest formą zwartą, kręgi i dyski ściśle przylegają do siebie, zapobiega to przesuwaniu się poszczególnych jej elementów.

Ale w czasie wiszenia na drążku następuje rozciąganie, co za tym idzie zwiększa się odległość między jej poszczególnymi elementami. Gwałtowny zeskok z drążka może spowodować nie prawidłowe ułożenie, mogą nastąpić delikatne przesunięcia, a to oznacza, że rdzeń kręgowy będzie uciskany. Może pojawić się ból poszczególnych obszarach lub nawet lekki niedowład. Wykonując ćwiczenie pamiętaj, by schodzić z drążka bardzo ostrożnie i powoli, daje to czas by kręgi i dyski ułożyły się prawidłowo. Również nie czekaj, aż przedramiona nie wytrzymają i zwyczajnie spadniesz z drążka. Kończ ćwiczenie dużo wcześniej. Po pewnym czasie mięśnie rąk zaadaptują się do wysiłku i będziesz mógł trzymać się zdecydowanie dłużej.

Druga rzecz to ochrona stawów barkowych. Bark jest stawem kulistym, co zapewnia niewiarygodną wręcz ruchomość, niestety płacimy za to częstymi urazami. W czasie wiszenia na drążku będziesz miał tendencję do tak zwanego puszczania barków, objawia się to tym, że głowa kości ramienia będzie oddalała się od panewki stawu barkowego. Nastąpi jej przemieszczenie do zewnętrznych obszarów stawu. Co spowoduje podrażnienia ścięgien bicepsa oraz rotatorów stawu barkowego. Również obrąbek stawu będzie podrażniany. Pojawi się ból struktury barków a po pewnym czasie zwapnienie. By tego uniknąć należy trzymać mięśnie okalające staw barkowy mocno napięte. Zapewni to stabilną pozycję naszych barków.

Trzecia rzecz to bezpieczeństwo łokci. W czasie zwisu może nastąpić przeprost stawów łokciowych, co spowoduje znaczne obciążenie więzadeł łączących kość ranienia z kośćmi przedramienia (łokciową i promieniową), by tego uniknąć należy delikatnie ugiąć łokcie naprężając bicepsy. W tej pozycji mięśnie zginające łokcie przejmą na siebie lwią część obciążenia. Taki trik ułatwi również utrzymanie prawidłowej pozycji barków.

Pamiętaj zapewnienie bezpieczeństwa jest absolutnie konieczne. Skup się na prawidłowym przebiegu ćwiczenia.

 

Powtórzę jeszcze raz!

Nie zeskakuj z drążka ale staraj się chodzić bardzo powoli i ostrożnie, zapewnij czas kręgom i dyskom by wróciły na prawidłowe miejsce.

Chroń barki poprzez spięcie mięśni okalających staw.

Trzymaj delikatnie ugięte łokcie w czasie trwania całego ćwiczenia.

Jeszcze jedna uwaga! Nie może, absolutnie nie może pojawić się żaden ból barków, łokci, kręgosłupa lub każdej innej części ciała, w czasie wykonywania ćwiczenia a także po nim. Jeżeli poczujesz, natychmiast przerwij ćwiczenie! Jest to podstawowa zasada i trzymaj się jej dla własnego dobra!

Kto może wykonywać to ćwiczenie?

Praktycznie każdy może i powinien je wykonywać! Jest świetnym sposobem na przyspieszenie naszego wzrostu. Wyniki często są wręcz niewiarygodne. Samo wykonanie ćwiczenia zależy od wieku oraz sprawności czy wytrenowania ćwiczącego. Inaczej ćwiczy dwunastolatek a inaczej osoba w wieku osiemnastu czy dwudziestu trzech lat. U każdej z tych osób efekty będą mocno zadowalające ale przygotowanie do jego wykonania oraz samo ćwiczenie wygląda inaczej, musisz zdać sobie sprawę że wzrost kośćca jest na innym poziomie wiekowym. Zmienia ulega sposób przeprowadzania rozgrzewki, długość oraz intensywność i częstotliwość wykonywania ćwiczenia. Fundamentalne znaczenie ma jego zakończenie. Nie wystarczy puścić się drążka (tak naprawdę jest to kluczowy moment) i liczyć na pozytywny efekt. Często przy nie umiejętnym wykonaniu całego ćwiczenia może nastąpić zablokowanie czyli nie uzyskamy pozytywnych efektów.

 

Reasumując.

Dbaj o swoje bezpieczeństwo chroniąc kręgosłup oraz stawy biorące czynny udział w ćwiczeniu.

Musisz dostosować sposób rozgrzewki oraz przebieg i zakończenie ćwiczenia do swojego wieku kostnego. Dopiero takie działania zapewnią ci pozytywne efekty ćwiczenia w postaci uzyskania wymarzonych centymetrów.

Sądzę że już wiesz jak wiele czynników ma wpływ na jego skuteczność.

Jak powinno wyglądać ćwiczenie.

Idealnym poziomem zawieszenia drążka jest taki gdzie możesz być całkowicie wyprostowany a nogi opuszczone zwisają swobodnie. Jeżeli masz drążek umieszczony na takiej wysokości podstaw sobie krzesło lub inny stabilny mebel. Wejdź na niego chwyć się drążka, napręż barki i delikatnie ugnij łokcie…..

 

Jeżeli chcesz uzyskać ekstremalne stuprocentowe efekty a jednocześnie nie chcesz popełnić żadnych błędów które mogą zniszczyć twoje wysiłki, proszę skontaktuj się ze mną.

Pisz roszę na adres podany stronie. kontakt@genialnyolbrzym.pl

Rozciąganie jest narzędziem, które może pomóc nam osiągnąć wyższy wzrost. Wiele osób uzyskuje wręcz fenomenalne wyniki i sądzę że Ty również masz szansę się o tym przekonać!

Rozciąganie jest narzędziem, które może pomóc nam osiągnąć wyższy wzrost. Wiele osób uzyskuje wręcz fenomenalne wyniki i sądzę że Ty również masz szansę się o tym przekonać!

Głównym zadaniem rozciągania jest dekompresja kręgosłupa! Nie wszyscy wiedzą że rano jesteśmy wyżsi niż wieczorem, około jeden lub nawet więcej centymetrów (proponuję byś to sprawdził samemu, wiem że będziesz mocno zdziwiony). Kręgosłup jest zbudowany z kręgów, między którymi znajdują się dyski międzykręgowe. W czasie snu gdy odpoczywamy do dysków przenika płyn wraz z substancjami odżywczymi. W ciągu dnia ciężar ciała spowodowany grawitacją wyciska płyn zmniejszając nasz wzrost. Kolejnej nocy dyski ponownie się wypełniają.

Poprzez zmniejszenie nacisków na kręgi i dyski międzykręgowe robimy jakby wolną przestrzeń na wzrost kości. Ciało nie musi walczyć z grawitacją nie musi pokonywać jej oporu. Stwarzamy optymalne warunki do rozrostu kości, następuje stymulacja i przyspieszenie wzrostu.

Zdaje sobie sprawę że jest to duże uproszczenie ale do naszych potrzeb całkowicie wystarczy.

Rozciąganie może pomóc nam również w inny sposób. Po pierwsze prawidłowo wykonane, stymuluje rozmnażanie i hipertrofie komórek kostnych np. osteocytów oraz komórek innych tkanek, odpowiedzialnych za wzrost, między innymi mięśni i chrząstki. Badania naukowe dowodzą, że umiarkowana aktywność fizyczna, a co za tym idzie ich stymulacja, potrafi pobudzić je do wzrostu. Z drugiej strony brak aktywności, czy zbyt mocna stymulacja, potrafi je zahamować, dlatego tak ważne jest aby wykonywać trening rozciągający z odpowiednią intensywnością. Po drugie rozciąganie zwiększa przepływ składników odżywczych wewnątrz kości, takich jak jony i molekuły, które są niezbędne do prawidłowego procesu rośnięcia. Po trzecie (i jest to punkt który dotyczy również osób, które mają już zamknięte płytki wzrostu), prawidłowo wykonywane ćwiczenia rozciągające, mogą pomóc nam w skorygowaniu wad postawy, przez które potrafimy tracić nawet kilka centymetrów. Dlatego są one częstym elementem treningów korekcyjnych oraz rehabilitacyjnych. Mówiąc inaczej nie spowodują one że nasze kości urosną, jednak mogą spowodować, że będziemy wyżsi dzięki przywróceniu naszego kręgosłupa do odpowiedniego kształtu i wyleczeniu jego schorzeń takich jak garb, czy pogłębiona lordoza.

Różnica! Mój wzrost 186 cm a panami którzy mają prawie 2 metry.

To od Ciebie zależy czy będziesz wysokim czy niskim. Czy wolisz patrzeć na ludzi kierując głowę do dołu czy do góry? Czy chcesz by Cię zauważano już z daleka, czy chcesz ginąć w tłumie?
To od Ciebie zależy jaki będziesz!

To od Ciebie zależy czy będziesz wysokim czy niskim!

Czy wolisz patrzeć na ludzi kierując głowę do dołu czy do góry? Czy chcesz by Cię zauważano już z daleka, czy chcesz ginąć w tłumie?

To od Ciebie zależy jaki będziesz!

Możesz uzyskać naprawdę bardzo wysoki wzrost ale poprzez swój sposób życia odżywianie, ruch, czy inne czynniki powodujesz że będziesz o wiele niższy niż pozwala na to genetyka.

Możesz zrobić trzy rzeczy!

Pierwsza to – nie przejmować się żyć wygodnie. Jeść dużo słodyczy, lodów czy ciastek, chipsów i innych tego typu rzeczy.

Druga to – jeść zdrowo odżywiać się prawidłowo mieć dużo ruchu czy uprawiać sport.

Tu możemy liczyć że zbliżymy się do naszych możliwości genetycznych.

I trzecia to – pomóc naszemu ciału osiągnąć zdecydowanie wyższy wzrost niż byśmy osiągnęli tylko poprzez zdrowy sposób życia. Wyższy niż pozwalają nam na to nasze geny.

Ale jak to zrobić przedstawię na  stronie!

Skupimy się na głównych faktorach determinujących sukces: diecie, treningach, rozciąganiu, śnie oraz suplementacji. Bardzo dokładnie omówię poszczególne elementy, opowiem jak to wszystko poskładać ze sobą by otrzymać maksymalny efekt!

Zaczynamy!

Mam nadzieje, że udało wam się obejrzeć moje dwa poprzednie filmy. Zachęcam do ich obejrzenia, są podstawą zrozumienia, co możemy zrobić by przyspieszyć nasz wzrost i wydłużyć czas w którym rośniemy. Chciałbym żebyście potrafili stworzyć optymalne warunki wzrostu dla waszego organizmu i potrafili zastosować moją wiedzę w praktyce.

Mam nadzieje, że udało wam się obejrzeć moje dwa poprzednie filmy. Zachęcam do ich obejrzenia, są podstawą zrozumienia, co możemy zrobić by przyspieszyć nasz wzrost i wydłużyć czas w którym rośniemy. Chciałbym żebyście potrafili stworzyć optymalne warunki wzrostu dla waszego organizmu i potrafili zastosować moją wiedzę w praktyce.

Przedstawię wam dzisiaj kilka podstawowych cykli aminokwasów, których zadaniem będzie zwiększenie wydzielana hormonu wzrostu, do maksymalnych fizjologicznych wartości, przez jak najdłuższy okres. Oraz opisze w jaki sposób przyjmować aminokwasy aby uzyskać pożądany efekt. Dodatkowo napiszę wam kilka słów o tym, dlaczego hormon wzrostu jest tak istotny w procesie rośnięcia.

Hormon wzrostu ma ogromne oddziaływanie na ludzki organizm. Tak duże, że chyba niemalże wszyscy powinny się zainteresować jego podniesieniem. Wymienię tylko kilka powodów. (Poza wzrostem oczywiście.)

– Przyspieszenie regeneracji organizmu, odnowa organów wewnętrznych.

– Ujędrnienie skóry i wygładzie zmarszczek.

– Podniesienie testosteronu (przy odpowiedniej diecie).

– Szybsze spalanie tkanki tłuszczowej.

– Spotęgowanie budowy masy mięśniowej.

– Zwiększona regeneracja aparatu ruchu: więzadeł, ścięgien, chrząstki stawowej.

Wzrost ciała!

Wzrost podłużny naszego ciała, następuje głównie poprzez rośnięcie kości długich, takich jak chociażby kości nóg: udowa, piszczelowa, strzałkowa. Kości długie nie rosną na całej powierzchni. Za wzrost kości odpowiedzialna jest tak zwana płytka wzrostu. Płytka wzrostu, jest zbudowana z tkanki chrzęstnej i składa się z kilku pasm, można je nazwać również strefami. Pierwsza strefa, nazywa się strefą spoczynkową. Jest ona bardzo ważna, ponieważ od niej głównie zależy, jak wysocy będziemy. Strefa ta (najczęściej po kilku latach) ostatecznie się wyczerpuje i przestajemy rosnąć. Dalej mamy strefę proliferacyjną, w której dochodzi do namnażania komórek, oraz uporządkowania ich według schematu jedna za drugą. Tak ułożone komórki, można określić jako słupki. To właśnie hormon wzrostu powoduje, że komórki namnażają się szybciej, natomiast strefa wyczerpuje się wolniej, dzięki czemu możemy rosnąć dłużej oraz szybciej, a także osiągnąć większy wzrost. Następnie mamy strefę hipertroficzną. Jej zadaniem, jest nasycenie komórek solami mineralnymi, głównie wapniem, przez co zaczynają pęcznieć i stawać się większymi. Na końcu mamy strefę kostnienie, gdzie komórki wysycone minerałami, zmieniają się w dojrzałą kość, a my stajemy się wyżsi.

Po poprzez branie aminokwasów, możemy podnieść ilość naszego poziomu hormonu wzrostu, do maksymalnych fizjologicznych wartości. Co zapewni nam szybszy i dłuższy okres rośnięcia.

Jednak musimy tutaj pamiętać, że oprócz odpowiednich aminokwasów, istotny jest również sposób ich przyjmowania oraz pora.

Jak przyjmować aminokwasy?

Jak to może przykładowo wyglądać? Powiedzmy, ze idziemy spać o godzinie 22.30. Nasz ostatni posiłek zjadamy o 7 lub 8 wieczorem, dzięki czemu o godzinie 22, mamy już w miarę pusty żołądek. Bierzemy wtedy lub bezpośrednio przed snem, nasza tabletkę z aminokwasami i popijamy ją koniecznie wodą, nie może to być ani słodki sok, ani też mleko. Jeżeli mamy aminokwasy w proszku możemy to zrobić na dwa sposoby, bezpośrednio wsypujemy do buzi i popijamy wodą, albo rozpuszczamy w wodzie i wypijamy.

Aminokwasy przyjmujemy tylko przez określony czas, ponieważ po pewnym okresie, organizm przestaje na nie reagować, co powoduje, że nie wytwarza już tak chętnie hormonu wzrostu. Średnio każdy aminokwas jest brany około cztery tygodnie. W czasie cyklu, przyjmujemy coraz większą ilość aminokwasu, utrzymując w ten sposób, w miarę wysokie i stabilne wydzielanie hormonu. Przerwa w sobotę i niedziele (gdzie nie bierzemy aminokwasu), sprzyja by przysadka mózgowa, nie przyzwyczaiła się zbyt szybko, do danego aminokwasu i nie przestała na niego reagować.

Po czterech tygodniach, gdy nasz organizm już tak nie reaguje na dany aminokwas, rozsądnie jest wymienić go na inny, do którego nie jesteśmy przyzwyczajeni.

Jeżeli korzystamy z jednego aminokwasu, to musimy zastosować przerwę minimum cztery lub sześć tygodni, po tym okresie cykl możemy powtórzyć. Ilość substancji, jest stale podnoszona co tydzień lub co dwa tygodnie. Nie możemy jej stosować w sposób ciągły, nawet jeśli cały czas zwiększamy jej dawki, ponieważ przysadka mózgowa przestanie na niego zupełnie odpowiadać, a przyzwyczajenie się pogłębi i będzie potrzeba długiego okresu by znowu zaczęła reagować z pełną siłą. Jeżeli cykl składa się z kilku aminokwasów, to między nimi następuje tygodniowa przerwa, by dać czas przysadce na odpoczynek.

Przedstawię kilka cykli. Oczywiście nie wyczerpują one tematu cykli aminokwasowych. Są tylko podstawą

Cykl I – Arginina

Cykl trwa 4 tygodnie. Przerwa między kolejnym cyklem z Argininą minimum 4 lub lepiej 8 tygodni. Po czym cykl możemy powtarzać.

Arginina jest brana od poniedziałku do piątku, w sobotę i niedzielę jej nie bierzemy.

Dawki są powiększane co tydzień.

1 tydzień – 1 gram

2 tydzień – 2 gramy

3 tydzień – 3 gramy

4 tydzień – 4 gramy

Od 5, do 12 tygodnia mamy przerwę. Po czym cykl możemy powtórzyć od początku.

 

Cykl II – Arginina, GABA

Cykl trwa 9 tygodni. Przez pierwsze 4 tygodnie zażywamy tylko Argininę. Po czym następuje tydzień przerwy. Przez tygodnie od 6 do 9 bierzemy GABA. Przerwa do następnego cyklu z Argininą i GABA minimum 6 lub 8 tygodni. Tak jak w poprzednim cyklu, aminokwasy są brane od poniedziałku do piątku. W sobotę i niedzielę nie bierzemy. Dawki aminokwasów, są co tydzień zwiększane.

Arginina

1 tydzień – 1 gram

2 tydzień – 2 gramy

3 tydzień – 3 gramy

4 tydzień – 4 gramy

W 5 tygodniu mamy przerwę od brania aminokwasów.

GABA

6 tydzień – 500 mg

7 tydzień – 750 mg

8 tydzień – 1 gram

9 tydzień – 1,250 grama

Od 10, do 15 tygodnia mamy przerwę. Po czym cykl możemy powtórzyć od początku.

Odpowiednio wykonane cykle mogą dać naprawdę dobre wyniki, jednak muszę przestrzec niecierpliwe osoby, by nie spodziewały się ich zbyt szybko. Jeśli wziąłeś wieczorem po raz pierwszy aminokwasy, to nie biegnij rano by się zmierzyć czy urosłeś, niestety tak to nie działa! Organizm potrzebuje troszeczkę czasu, by uruchomić i przyspieszyć pewne procesy. Często jest to nawet kilka tygodni, nim zobaczymy pierwsze efekty.

Może to wyglądać w ten sposób, że przez kilka tygodni pozornie nie dzieje się nic, (mówię pozornie, ponieważ procesy zostają u nas uruchomione, choć my jeszcze nie dostrzegamy żadnych efektów), po czym następuje przyspieszenie naszego wzrostu, które trwa około kilku tygodni. Ile możemy urosnąć? Średnio jest to centymetr po każdym aminokwasie, choć znam kogoś kto rósł aż trzy i to po 21 roku życia. Niestety, później następuje spowolnienie lub przestajemy w ogóle rosnąc. Ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że jest okres odpoczynku i jest on ogromnie ważny. W jego trakcie normalizują się procesy w organizmie i następuje regeneracja. Pamiętaj, że pomimo tego, iż widzisz tylko centymetry które urosłeś, nasze ciało musi w tym okresie wykonać ogromną prace. Poza tym, w trakcie rośnięcia wydłużają się nie tylko kości, ale również muszą wydłużyć się mięśnie, a także tętnice w kończynach, a co za tym idzie również żyły. Oczywiście, nasz organizm musi również wyprodukować większą ilość krwi. Mało tego, także nasz aparat ruchu i układ nerwowy ulega poważnym zmianom. Jak więc widać, jest to bardzo skomplikowany proces ogólnoustrojowy i dlatego wymaga określonego czasu. Spoczynek może to trwać kilka tygodni, po tym może nastąpić kolejna fale wzrostu. Fachowo nazywa się to okresem bujania i mężnienia.

Bardzo ważne by nawet w tym okresie, trzymać cały czas dietę, dbać zdrowie oraz uprawiać sport, najlepiej taki, który wymaga dużej ilości ruchu, ale jednocześnie nie obciąża nadmiernie naszych stawów. Mam nadzieję, że przedstawione powyżej cykle aminokwasowe, będą dla was pomocne i pomogą zdobyć kilka dodatkowych centymetrów.

Wzrostem zainteresowałem się w ósmej klasie szkoły podstawowej, od momentu gdy zaobserwowałem że jestem zdecydowanie niższy od moich rówieśników. Zawsze gdy stawaliśmy w rzędzie od najwyższego, do najniższego na zajęciach WF, stałem na końcu. Większość moich kolegów z klasy była wyższa ode mnie o głowę. Na moje nieszczęście to nie był koniec, nie było chłopca z żadnej klasy równoległej by był niższy lub nawet mojego wzrostu. Mało tego trudno było znaleźć kogoś mniejszego w klasach siódmych i szóstych. W tedy chyba tak naprawdę zrozumiałem że mam problem. Nie chciałem być kurduplem na którego wszyscy patrzą z góry.

Wzrostem zainteresowałem się w ósmej klasie szkoły podstawowej, od momentu gdy zaobserwowałem że jestem zdecydowanie niższy od moich rówieśników. Zawsze gdy stawaliśmy w rzędzie od najwyższego, do najniższego na zajęciach WF, stałem na końcu. Większość moich kolegów z klasy była wyższa ode mnie o głowę. Na moje nieszczęście to nie był koniec, nie było chłopca z żadnej klasy równoległej by był niższy lub nawet mojego wzrostu. Mało tego trudno było znaleźć kogoś mniejszego w klasach siódmych i szóstych. W tedy chyba tak naprawdę zrozumiałem że mam problem. Nie chciałem być kurduplem na którego wszyscy patrzą z góry.

A wiadomo że mały ma zawsze przerąbane wszyscy się na nim wyżywają i nikt się go nie boi.

Chciałem coś z tym zrobić! Pierwsza rzecz to udałem się z rodzicami do lekarza, by mnie obejrzał. Lekarz kazał mi się rozebrać popatrzył na mnie i stwierdził że wszystko ze mną jest dobrze.

Pocieszył mnie: głowa go góry mały może jeszcze urośniesz!!! ale nie dodało mi to otuchy. Zacząłem szukać informacji na temat wzrostu gdzie tylko mogłem, głównie były to książki (internetu  jeszcze wtedy nie było).

Tak skończyłem szkołę podstawową miałem wtedy 144 cm wzrostu i ważyłem 45 kg.

Zbierałem informacje, szukałem i szukałem. Szło mi to bardzo ciężko. Trochę się pocieszyłem gdy wyczytałem że będę rósł do 18 lub nawet do 19 roku życia. (Teraz wiem że to nie prawda że można rosnąć zdecydowanie dłużej). Po cichu liczyłem że będę miał 169 cm a może nawet 170 cm wzrostu. Cóż 170 cm to nie tak źle nie będę najniższy. Minął kolejny rok a wzrostu wcale nie przybyło. I jak to zwykle bywa rozwiązanie problemu przyszło tam gdzie go nie szukałem.

Jeden z kolegów mojego wujka był cyrkowcem uczył się w szkole w Julinku. Powiedział mi najbardziej mądrą radę jaką w tedy udało mi się usłyszeć. Że adepci tej szkoły zaczęli gwałtownie rosnąć gdy wykonywali ćwiczenia na drążku i na trapezie. Że nie wie dlaczego tak jest, ale że to prawda. Wziąłem sobie jego radę do serca postanowiłem spróbować, co miałem do stracenia? Pierwszy drążek jaki miałem to był zwykły metalowy wkręcany w futrynę drzwi mojego pokoju.

Za każdym razem gdy wchodziłem lub wychodziłem z pokoju starałem się wykonać ćwiczenia: podciągałem się, wisiałem lub bujałem się na nim jak małpa na gałęzi, naśladując cyrkowców.

Pierwsze efekty zauważyłem po paru tygodniach gdy biegłem z kuchni do mojego pokoju.

Po drodze stała szafa jej górna część miał otwarte drzwi, do tej pory przebiegałem pod nimi swobodnie więc tym razem też się zbytnio nie przejąłem, przebiegałem jak zwykle nie zważając na to że są otwarte. Ku mojemu zdziwieniu ty razem mi się nie udało, zawadziłem głową o drzwi tak mocno że rozciąłem sobie skórę na czaszce. Krew zaczęła ciec po czole a ja patrzyłem oszołomiony na to co się stało. Chyba urosłem? Na to wyglądało! Zmierzyłem się miałem pełne 150 cm, i to po paru tygodniach wiszenia na drążku. Ćwiczenia na drążku stały się moją drugą naturą. Mocno wczuwałem się w nie, starałem się rozciągać kręgosłup. Zacząłem kombinować, co tu zrobić by były jeszcze bardziej efektywne. Doszedłem do wniosku, że samo wiszenie na drążku może być za mało. Że można jeszcze wisieć zaczepiając nogi głowa do dołu. Sporządziłem specjale pętle przyczepione na stałe do drążka, wsuwałem w nie nogi w okolicach kostek i tak wisiałem. Doszedłem do tego że potrafiłem tak wisieć po kilka minut. Następnym etapem było eksperymentowanie z dodatkowym obciążeniem. Przyczepiałem do pasa gdy wisiałem na rękach lub trzymałem w dłoniach jak byłem przyczepiony za kostki do drążka. Zacząłem rosnąć bardzo szybko. Koledzy byli mocno zdziwieni ci którzy byli wyżsi o głowę ode mnie, teraz byli równi wzrostem ze mną. A później to ja patrzyłem na nich z góry. W końcu ktoś powiedział że mały (mały wszyscy tak mówili na mnie) nie jest już taki mały. Wiem, to że urosłem od końca szkoły podstawowej ponad 40 cm, było zasługą kilku czynników. Głównie rozciągania ale też treningów czy ogólnie ruchu, oraz odżywiania które było bardziej intuicyjne niż pochodzące z wiedzy jaką obecnie posiadam. W tej chwili mam świadomość ile można zrobić by przyspieszyć wzrost i wydłużyć lata w których będziemy rośli. Potrafię łamać ograniczenia genetyczne wzrostu. Znam sposoby zwiększające wydzielanie hormonu wzrostu do maksymalnych fizjologicznych wartości i to przez długi czas. Wiem że są preparaty wpływające na wzrost człowieka i potrafię je stosować. Mój wzrost to 185 a rano 186 cm. Mam orientację że przy obecnym moim poziomie wiedzy mogłem spokojnie uzyskać 195 cm wzrostu. Bardzo chętnie podzielę się moją wiedzą. Chcę by na Polaków mówili że pochodzą od King Konga a nie od małpy. Chcę by każdy młody człowiek nie miał kompleksów odnośnie swojego wzrostu. Wiem że kierują nami różne pragnienia! Pewne osoby będą starały się nieustępowań wzrostem swoim rówieśnikom ale też są osoby pragnące uprawiać wymarzony sport taki jak koszykówka czy siatkówka, a do tego dobrze być wysokim czy lepiej bardzo wysokim. Postaram się pomóc każdej z nich. Podzielę się moją wiedzą na temat wzrostu, której uczyłem się przez całe życie.