Dzień dobry, Chciałbym zasięgnąć od Pana fachowej opinii. Mianowicie skończyłem parę dni temu 17 lat mam 178 wzrostu i od jakichś 2 lat praktycznie nie rosnę. Zażywałem już AOL przez 2 miesiące efektów żadnych nie było, poza trudnym zasypianiem.

Dzień dobry, Chciałbym zasięgnąć od Pana fachowej opinii. Mianowicie skończyłem parę dni temu 17 lat mam 178 wzrostu i od jakichś 2 lat praktycznie nie rosnę. Zażywałem już AOL przez 2 miesiące efektów żadnych nie było, poza trudnym zasypianiem. Wyczytałem niedawno że mikrozłamania kości powodują ich wzrost i chciałbym się dowiedzieć czy w bezpieczny sposób można to zrobić. Drugie moje pytanie jak można ocenić wiek kostny na podstawie zdjęcia kręgów szyjnych? Pozdrawiam

 

Dzień dobry. Każdy organizm przechodzi etapy wzrostu i odpoczynku.

Jest to naturalny cykl rozwoju! Choć nie ukrywam że okres dwóch lat to długo.

Postaram się odpowiedzieć na pytania.

Preparat który wymieniłeś AOL to mieszanka kilku aminokwasów. Aminokwasy naprawdę świetnie działają ale trzeba wiedzieć jak je stosować. Organizm bardzo szybko przyzwyczaja się do nich i zwyczajnie przestaje na nie reagować i jedyne co możemy doświadczyć to problemy z zasypianiem. By uniknąć przyzwyczajenia należy brać je przez krotki czas jest to maksymalnie 4 tygodnie po tym okresie należy zmienić rodzaj aminokwasu. Szczegóły opisałem w artykule na mojej stronie. Jeżeli chodzi o płytkę wzrostu i określenie czy jest nadal aktywna wykonujemy prześwietlenie kości długich ponieważ płytka wzrostu jest największa najłatwiej jest ją zauważyć. Choć nie ukrywam że kręgi szyjne również się do tego nadają. Osoba wykonująca zdjęcie powinna je opisać pod tym kątem. Mikro złamania czy lepiej mikro urazy kości to jest bardzo trudny i niebezpieczny temat! Podobne działanie na kości ma trening z obciążeniem. W czasie ćwiczeń powstają mikrourazy, organizm przebudowuje strukturę kości czyniąc je bardziej gęstymi dlatego osoby zaczyniające ćwiczyć siłowo zauważają przyspieszenie wzrostu. Dziękuję za ciekawe pytania. Pozdrawiam.

Chciałem się podzielić trochę moimi przemyśleniami. Czytałem Pana historie na FB motywuje i robi wrażenie. Bardzo bym chciał osiągnąć choć trochę tego co Pan za młodu. Za pół roku będę miał 20 lat. Nie ukrywam, że bardzo źle się czuje ze sobą, nie dość, że mogę być skazany na taki wzrost, to jeszcze mnie dręczy, że może jakbym lata temu był świadom to mogło być inaczej.

Chciałem się podzielić trochę moimi przemyśleniami. Czytałem Pana historie na FB motywuje i robi wrażenie. Bardzo bym chciał osiągnąć choć trochę tego co Pan za młodu. Za pół roku będę miał 20 lat. Nie ukrywam, że bardzo źle się czuje ze sobą, nie dość, że mogę być skazany na taki wzrost, to jeszcze mnie dręczy, że może jakbym lata temu był świadom to mogło być inaczej. Końca świata nie ma, 171 rano, 169 wieczorem. Z 5 centów to już bym był naprawdę zadowolony, choć jak zaczynałem działać to moim celem było zaznaczone ołówkiem na framudze od drzwi 185. Teraz to se mogę popukać do głowy. Zacząłem znowu z aminokwasami i od razu gorzej śpię, budzę się w nocy parę razy. Z rozciąganiem na drążku nie ma mowy. Ból za nerkami po lewej stronie obok kręgosłupa tak intensywny jak próbuje zejść na ziemie, że nie ma szans się ruszyć. Ledwo co zejść na ziemie i przeleżeć chwile. Jeszcze mi zostało trochę. Nie wiem o co chodzi dokładnie, szukam rozwiązania, tak czy siak aminokwasy na chwile odpadają i drążek. Przez to już w ogóle czuje, że jestem do niczego. Powinienem być wyższy. Jak miałem 12 lat ze zdjęcia rodzinnego wnioskuje, że miałem około 160-162. Ogólnie zawsze miałem dobrą postawę i byłem jednym z wyższych. Potem się zamelinowałem i tak się przesiedziało na dupie rok za rokiem w  domu. Choć może to być przerażające, wychodziłem chyba tylko do kościoła w niedziele. Tyle dobrze, że w szkole to na piechotę to jakiś ruch zawsze. Wyrzuty do siebie mam spore i pluje se w brodę. Całe ciało też w rozstępach na plecach kolanach ramionach na bicepsie. Też podobno strasznie szybko rosłem a potem nagle przestałem.

Najprawdopodobniej przez to jak spałem nie urosłem więcej. Często w świetle czy hałasie jak to jest z rodzeństwem do tego krótko bardzo. Tak to jest jak woli się grać. Mam minimalną skoliozę i hiperlojalizm. 

Parę informacji o mnie 80kg, bardziej umięśniony, tłuszcz jak dla mnie zbiera się na brzuchu i trochę na udach, alergie mam, najbardziej na roztocza, trawy i zboża, żadnych chorobach mi nie wiadomo więcej, tyle co te wady postawy. Treningów nie prowadzę żadnych od dłuższego czasu.

Czuje się beznadziejnie, bo wiem, że może miałbym do 190 jak mój kolega z dzieciństwa z którym byłem jednym z wyższych, a dziś jest o głowę wyższy ode mnie. Co Pan o tym wszystkim myśli, ma Pan ogromną wiedze praktyczną i to jest najlepsze, jest co zbierać czy dać se spokój. Kuli w łeb se nie wpakuje, ale do końca życia ze sobą to dość ciężko. Jeśli coś Pan chce wiedzieć o mnie to mogę wszystko opisać. Pozdrawiam i dziękuje 

Odpowiedź.

Dobra. Zacznijmy od odkładania tkani tłuszczowej! Jeżeli są to uda jak opisałeś trzeba zrobić badania hormonalne. Odkładanie tkani na udach może świadczyć o zbyt dużej ilości estrogenów.

Estrogeny są hormonami głównie żeńskimi (choć w męskim ciele również występują ale w mniejszej ilości). W nadmiarze mogą hamować i skracać czas w którym rośniemy (dla tego kobiety rosną krócej). Jeżeli jest ich nadmiar to twój wzrost zostanie zahamowany, trzeba znaleźć przyczynę zbyt dużej ilości estrogenów ją wyeliminować. Ponownie masz szansę znowu ruszyć ze wzrostem. W większości wypadków jest to dieta lub sposób życia. Zwróć uwagę na oba czynniki!!! Warto iść do endokrynologa by zbadał Twój profil hormonalny, poproś o prześwietlenie kości czy stożek wzrostu jest nadal aktywny. Gdy płytka wzrostu nadal jest aktywna po zmniejszeniu estrogenów ponownie zaczniesz rosnąć. Przestrzegam cię przed tym byś sam ingerował w profil hormonalny bo przy małej znajomości rzeczy osiągniesz skutek odwrotny od zamierzonego. Jeżeli trafisz na dobrego endokrynologa takiego który potraktuje cię poważnie, będzie wiedział co robić by zmniejszyć ilość estrogenów bez szkody dla organizmu. W czasie badania hormonów zwróć uwagę na ilość kortyzolu (to grupa hormonów wytwarzana przez nadnercza) oraz poziom insuliny. Mogę cię pocieszyć że nie przestajemy rosnąc gdy osiągamy 20 lat. Często rośniemy do 23 – 24 roku życia. Mój syn ma prawie 23 lata i nadal rośnie obecnie ma 197 cm. Wady postawy powodują że boli cie kręgosłup w czasie wiszenia na drążku. Możemy to choć trochę obejść wykonuj to samo ale w leżeniu na podłodze. Połóż się na plecach i staraj się wyciągać jak najbardziej potrafisz, tak jak byś chciał głową dotkną jednej ściany a stopami przeciwległej. Co chwila poprawiaj rozciągnięcie. Leż tak przez kilka minut i znowu postaraj się wyciągnąć jeszcze bardziej zrób takie próby 3 lub 4. wykonuj to ćwiczenie minimum 2 razy dziennie. Ale warunek jest taki!!!! w czasie jego wykonywania ma cie nie boleć żadna część ciał łącznie z kręgosłupem. Musisz iść do ortopedy by przyjrzał się twojej sylwetce. Wyprostowanie kręgosłupa spokojnie da ci minimum 4 cm. Więc warto zadbać o rehabilitację. Zacznij uprawiać sport pływaj zacznij uprawiać kalistenikę to forma ćwiczeń siłowych ale bez żadnego sprzętu więc będziesz mógł ją robić w domu. Ureguluj swój sposób życia kładź i wstawaj o tej samej porze, jedz o tej samej porze. Śpij 8 lub lepiej 10 godzin na dobę snem ciągłym i głębokim zadbaj o każdy detal eliminuj każde światło nawet diody w laptopie i telewizorze zmniejsz hałas spij w wywietrzonym pomieszczeniu lub przy otwartym oknie. Miej pozytywne myśli bądź radosny i pokojowy odnoś się do innych osób z szacunkiem i troską. Uwierz mi spokój i dobre samopoczucie poprawi twoją ilość dobrych hormonów. Może to śmieszne ale tak jest. Jeżeli chodzi o bóle głowy przy braniu aminokwasów, postaraj się zmniejszyć dawki powinno zdecydowanie pomóc.

Więc plan jest taki

1 endokrynolog.

2 ortopeda i rehabilitacja.

3 kalistenika.

4 dieta i sposób życia.

5 rozciąganie na podłodze.

Dawaj znać co robisz i jak ci wyszły badania lekarskie.

Sądzę że trening, który przedstawię może Cię bardzo zainteresować! Przy ścisłym trzymaniu się reguł tu opisanych doda Ci kilka centymetrów wzrostu! Część 5. Lista sprawdzająca.

Jeżeli będziesz ściśle przestrzegał układu treningu, ćwiczeń pomocniczych oraz schematu odżywiania jaki zaproponowałem!

Miej na uwadze że zaobserwujesz zdecydowane przyspieszenie twojego wzrostu, będziesz również wstanie pobudzić organizm do rozwoju tam gdzie go nie było!
Rozumiem że możesz jeszcze nie dostrzegać siły jaką daje przedstawiony prze zemnie układ treningu i schemat posiłków okołotreningowych ale już po kilku tygodniach sam będziesz zaskoczony efektami.

Lista sprawdzająca.

Jeżeli będziesz ściśle przestrzegał układu treningu, ćwiczeń pomocniczych oraz schematu odżywiania jaki zaproponowałem!

Miej na uwadze że zaobserwujesz zdecydowane przyspieszenie twojego wzrostu, będziesz również wstanie pobudzić organizm do rozwoju tam gdzie go nie było!

Rozumiem że możesz jeszcze nie dostrzegać siły jaką daje przedstawiony prze zemnie układ treningu i schemat posiłków okołotreningowych ale już po kilku tygodniach sam będziesz zaskoczony efektami.

Muszę Cię przestrzec, zadbaj o każdy element diety i treningu, dopiero to da Ci gwarancję na rozwój. Trening zmusza organizm do wytwarzania hormonu wzrostu ale czy to nastąpi zależy od diety jaką będziesz stosował. Nieodpowiednie odżywianie spowoduje że wyrzuty GH będą bardzo małe, zupełnie nieadekwatne do tego co mógłbyś osiągnąć przy poprawnym odżywianiu.

Pamiętaj i wyższy poziom hormonów, tym wyższy osiągniesz wzrost.

Stwórz listę kontrolną, byś wiedział czy postępujesz właściwie. Swego rodzaju checklist.

Odnotuj:

-Posiłek przed treningiem (zapisz co jadłeś i ile czasu przed). Czy posiłek był prawidłowy (tak).

-Rozgrzewka, jej przebieg (tak).

-Podaj datę oraz trening który wykonywałeś (trening A lub trening B). Zapisz czy trening jest prawidłowo przeprowadzony (tak).

-Trening, podaj ćwiczenia oraz obciążenia jakie stosowałeś, czy były poprawne (tak).

-Zapisz, czy i jakie ćwiczenia uzupełniające wykonywałeś, (tak).

-Podaj ilość serii oraz czas gdy wisiałeś na drążku, (tak).

-Opisz czy stosowałeś wyciszenie organizmu leżąc na podłodze, (tak).

-Posiłek po treningu, zapisz co jadłeś i jak długo po treningu. Czy posiłek był prawidłowy, (tak).

Dodatkowe informacje to opis jak się czułeś w czasie treningu i po nim. Lub inne które uważasz za ważne dla ciebie.

Przy minimum dziewięćdziesięciu procentach treningów oraz posiłków powinno być zaznaczone tak, przy mniejszej liczbie skuteczność przedstawionego prze zemnie planu spada.

Reasumując.

Trening wyzwoli w organizmie produkcję interesujących nas hormonów.

Dieta powoli na ich wytwarzanie.

Rozgrzewka zapewni przygotowanie ciała do wysiłku. Ustrzeże Cię przed kontuzjami i urazami, dla tego dbaj o nią.

Ćwiczenia pomocnicze jakie będziesz wykonywał po treningu, spowodują zniesienie napięć w obrębie całego kręgosłupa, wykonuj je.

Wiszenie na drążku zdecydowanie przyspieszy twój wzrost. Dla tego powinno nastałem zagościć w twoim życiu. Staraj się je wręcz pokochać.

Wyciszenie po treningu będzie przywracało równowagę hormonalną i zapoczątkuje regenerację.

Choć aspekt i sens wykonywania jest dużo szerszy.

Dałem Ci mocne narzędzia w przyspieszaniu wzrostu.

Życzę Ci szczerze powodzenia!

Oczywiście to nie wyczerpuje w żadnej mierze tematu wzrostu i tak naprawdę jest dopiero wierzchołkiem góry lodowej.

Po wykonaniu treningu powinniśmy wykonać kilka ćwiczeń uzupełniających.

Ich celem jest zniesienie napięcia w kręgosłupie, rozciągniecie mięśni, przywrócenie prawidłowej mobilności. Powinny być wykonywane przez wszystkie osoby ćwiczące, nie tylko te, które chcą zmaksymalizować i przyspieszyć wzrost ciała.

Po wykonaniu treningu powinniśmy wykonać kilka ćwiczeń uzupełniających. Ich celem jest zniesienie napięcia w kręgosłupie, rozciągniecie mięśni, przywrócenie prawidłowej mobilności. Powinny być wykonywane przez wszystkie osoby ćwiczące, nie tylko te, które chcą zmaksymalizować i przyspieszyć wzrost ciała.

-Pierwsze ćwiczenie to skłon w przód. Stań wyprostowany stopy ustaw koło siebie, pochyl się do przodu ręce prowadź z przodu ud, nie zginaj kolan. Gdy opadniesz tak nisko że dalsze wykonywanie ćwiczenia będzie niemożliwe, odczekaj kilka lub kilkanaście sekund następnie staraj się pogłębić skłon. Gdy Ci się uda zostań w pogłębionej pozycji i ponownie odczekaj kilkanaście sekund. Jeszcze raz staraj się pochylić mocniej. Takich prób pogłębienia wykonaj minimum trzy.

-Drugie ćwiczenie polega na wygięciu pleców do tyłu. Stań wyprostowany, nogi ustaw na szerokość ramion, ręce obszyj z tyłu na biodrach i zacznij się maksymalnie przeginać do tyłu. Po kilku sekundach wyprostuj się odczekaj chwilę i wykonaj ćwiczenie ponownie. Powtórz trzy lub cztery razy.

-Trzecie ćwiczenie polega na zniesieniu napięć, rozciągnięciu bocznych obszarów kręgosłupa oraz mięśni leżących w tym rejonie. Stań maksymalnie wyprostowany, ręce ułóż wzdłuż tułowia. Zacznij się przeginać w bok rękoma szorując o uda. Zostań w pozycji maksymalnego zgięcia prze chwilkę. Wyprostuj się i wykonaj ruch w drugą stronę. Ćwiczenie powinieneś wykonać minimum trzy razy na stronę, za każdym razem przechylając się w bok mocniej.

-Czwarte ćwiczenie polega na zwiększeniu ogólnej mobilności kręgosłupa oraz rozciągnięciu mięśni prostujących plecy. Stań maksymalnie wyprostowany, stopy ustaw na szerokość ramion, wyprostowane ręce unieś w bok. W tej pozycji zacznij skręcać tułów. Biodra są nieruchome ruch odbywa się tylko powyżej nich. Skręty tułowia następują na przemian, raz w jedną raz w drugą stronę, pięć, sześć razy. Nie wykonuj gwałtownych skrętów, ruch wykonuj tylko siłą mięśni.

Szyja jest integralną częścią kręgosłupa. Należy dbać również o ten odcinek wykonując odpowiednie ćwiczenia. Poprawnie wykonywane dodadzą minimum centymetr do wzrostu.

-Piąte ćwiczenie polega na zwiększeniu zakresu ruchu i rozciągnięciu mięśni z tyłu oraz z przodu szyi. Stań maksymalnie wyprostowany, ręce opuść wzdłuż tułowia. Zacznij skręcać głowę za siebie. Ruch ma się odbywać raz w jedną raz w drugą stronę. Około pięć, sześć razy na każdą.

Nie wykonuj gwałtownych i szybkich skrętów, raczej bardzo wolne i tylko siłą mięśni.

-Szóste ćwiczenie zwiększa mobilność i rozciąga mięśnie z boku szyi. Wyprostuj się, głowę przegnij w bok jakbyś chciał uchem dotknąć ramienia. Wykonuj na przemian raz na jedną, raz na drugą stronę, około sześć razy, bardzo wolno i bez szarpania.

Wszystkie ćwiczenia muszą odbywać się tylko siłą mięśni, unikamy szybkich gwałtownych ruchów! Powinieneś wykonywać minimum po każdym treningu, choć wskazane jest około cztery lub pięć razy w tygodniu!

Obowiązkowo musisz dołożyć wiszenie na drążku. Traktuj jako ćwiczenie wyjątkowo skuteczne w przyspieszaniu wzrostu. Wykonuj je po każdym treningu a najlepiej pięć lub sześć razy w tygodniu.

Osoby początkujące dwie serie po 30 sekund. Osoby bardziej zaawansowane trzy lub cztery serie po 30 sekund.

Na końcu treningu przeprowadź wyciszenie leżąc na podłodze. Szczegółowo opisałem w zakładce rozciąganie.

Reasumując.

-Zjedz posiłek przedtreningowy na około 1,5 lub 2 godziny przed treningiem.

-Wykonaj trening A lub B według planu jak przedstawiłem.

-wykonaj ćwiczenia rozciągające, opisane powyżej.

-Wiś na drążku od dwóch do czterech serii po 30 sekund.

-Dodaj do treningu jako jego integralną część wyciszenie leżąc na podłodze.

-Zjedz posiłek potreningowy 30 – 60 minut po zakończeniu treningu. Posiłek zawiera białka i tłuszcze oraz warzywa.

-Prowadź dziennik treningowy. Zapisuj w nim datę. Wykonany trening A lub B.

Zapisz jakie ćwiczenia wykonujesz po skończonym treningu, zwiększające mobilność i rozciągnięcie mięśni kręgosłupa. Odnotuj ilość serii wiszenia na drążku oraz czas i skład posiłków.

Możesz napisać jak się czułeś w czasie treningu i po nim.

Minimalną wysokością na jakiej powinieneś umieścić drążek to taka, kiedy po zgięciu nóg w kolanach możesz swobodnie wisieć z wyprostowanymi rękami i rozluźnionym tułowiem, jednocześnie nie dotykając podłogi. Takie ustawienie drążka również pobudzi organizm do wzrostu.

Minimalną wysokością na jakiej powinieneś umieścić drążek to taka, kiedy po zgięciu nóg w kolanach możesz swobodnie wisieć z wyprostowanymi rękami i rozluźnionym tułowiem, jednocześnie nie dotykając podłogi. Takie ustawienie drążka również pobudzi organizm do wzrostu. Podejdź pod drążek chwyć dłońmi na szerokość barków lub delikatnie szerzej. Napnij mięśnie okalające staw barkowy, nie pozwól by ramiona oddaliły się od stawu barkowego. Zwróć szczególną uwagę na ten aspekt ćwiczenia, ponieważ przesunięcie głowy kości ramienia na zewnętrzne obszary stawu barkowego w szczególności przy częstym wykonywaniu zwisów, może nie tylko wpłynąć na uszkodzenie stawu barkowego, ale również przyczynić się do jego nieprawidłowej budowy.

Na co w szczególności powinieneś zwrócić uwagę wykonując podciągania lub zwisy na drążku?

1.Przez cały okres trwania ćwiczenia utrzymuj napięcie mięśni.

2.Zginaj nogi w kolanach do momentu gdy twoje ciało będzie zwisało swobodnie.

3.Ugięte nogi możesz skrzyżować w kostkach lub trzymać jedna obok drugiej.

4.Staraj się nie rozkołysać! Wiś swobodnie, powoli rozciągając mięśnie okalające kręgosłup.

5.Poczuj jak twoje ciało robi się coraz dłuższe.

6.Wiś tak długo jak potrafisz. W momencie gdy czujesz że chwyt nie wytrzymuje

powoli wyprostuj nogi oprzyj się na nich, rób to ostrożnie dając czas by kręgi i dyski ułożyły się poprawnie. Nie czekaj do ostatniej chwili gdy chwyt nie wytrzyma, daj czas na prawidłowe ułożenie kręgosłupa, kręgi i dyski muszą wrócić na swoje miejsce.

7.Wyprostuj się całkowicie oprzyj ciężar na nogach ale jeszcze nie puszczaj drążka.

8.Gdy poczujesz że wszystko jest dobrze, puść drążek i zrób kilka kroków staraj się mieć maksymalnie wyprostowaną sylwetkę. Zawsze w ciągu dnia powinieneś dbać o prawidłową postawę!

*Jeżeli uważasz za stosowne po paru minutach powtórz ćwiczenie.

Dobrze ale jak to zrobić by uzyskać maksimum?
Na początku proszę zwróć uwagę na prawidłowe i bezpieczne wykonanie ćwiczenia jest to absolutna podstawa. Bez poważnego podejścia możesz nabawić się problemów. Kręgosłup jest bardo mocną strukturą kostną.

 Dobrze ale jak to zrobić by uzyskać maksimum?

Na początku proszę zwróć uwagę na prawidłowe i bezpieczne wykonanie ćwiczenia jest to absolutna podstawa. Bez poważnego podejścia możesz nabawić się problemów. Kręgosłup jest bardzo mocną strukturą kostną. Naturalne krzywizny kręgosłupa wraz z dyskami międzykręgowymi pozwalają amortyzować wstrząsy spowodowane chodzeniem, bieganiem czy też skakaniem. Pozwalają podnosić ogromne ciężary bez szkody dla ciała i samego kręgosłupa. Jest formą zwartą, kręgi i dyski ściśle przylegają do siebie, zapobiega to przesuwaniu się poszczególnych jej elementów.

Ale w czasie wiszenia na drążku następuje rozciąganie, co za tym idzie zwiększa się odległość między jej poszczególnymi elementami. Gwałtowny zeskok z drążka może spowodować nie prawidłowe ułożenie, mogą nastąpić delikatne przesunięcia, a to oznacza, że rdzeń kręgowy będzie uciskany. Może pojawić się ból poszczególnych obszarach lub nawet lekki niedowład. Wykonując ćwiczenie pamiętaj, by schodzić z drążka bardzo ostrożnie i powoli, daje to czas by kręgi i dyski ułożyły się prawidłowo. Również nie czekaj, aż przedramiona nie wytrzymają i zwyczajnie spadniesz z drążka. Kończ ćwiczenie dużo wcześniej. Po pewnym czasie mięśnie rąk zaadaptują się do wysiłku i będziesz mógł trzymać się zdecydowanie dłużej.

Druga rzecz to ochrona stawów barkowych. Bark jest stawem kulistym, co zapewnia niewiarygodną wręcz ruchomość, niestety płacimy za to częstymi urazami. W czasie wiszenia na drążku będziesz miał tendencję do tak zwanego puszczania barków, objawia się to tym, że głowa kości ramienia będzie oddalała się od panewki stawu barkowego. Nastąpi jej przemieszczenie do zewnętrznych obszarów stawu. Co spowoduje podrażnienia ścięgien bicepsa oraz rotatorów stawu barkowego. Również obrąbek stawu będzie podrażniany. Pojawi się ból struktury barków a po pewnym czasie zwapnienie. By tego uniknąć należy trzymać mięśnie okalające staw barkowy mocno napięte. Zapewni to stabilną pozycję naszych barków.

Trzecia rzecz to bezpieczeństwo łokci. W czasie zwisu może nastąpić przeprost stawów łokciowych, co spowoduje znaczne obciążenie więzadeł łączących kość ranienia z kośćmi przedramienia (łokciową i promieniową), by tego uniknąć należy delikatnie ugiąć łokcie naprężając bicepsy. W tej pozycji mięśnie zginające łokcie przejmą na siebie lwią część obciążenia. Taki trik ułatwi również utrzymanie prawidłowej pozycji barków.

Pamiętaj zapewnienie bezpieczeństwa jest absolutnie konieczne. Skup się na prawidłowym przebiegu ćwiczenia.

 

Powtórzę jeszcze raz!

Nie zeskakuj z drążka ale staraj się chodzić bardzo powoli i ostrożnie, zapewnij czas kręgom i dyskom by wróciły na prawidłowe miejsce.

Chroń barki poprzez spięcie mięśni okalających staw.

Trzymaj delikatnie ugięte łokcie w czasie trwania całego ćwiczenia.

Jeszcze jedna uwaga! Nie może, absolutnie nie może pojawić się żaden ból barków, łokci, kręgosłupa lub każdej innej części ciała, w czasie wykonywania ćwiczenia a także po nim. Jeżeli poczujesz, natychmiast przerwij ćwiczenie! Jest to podstawowa zasada i trzymaj się jej dla własnego dobra!

Kto może wykonywać to ćwiczenie?

Praktycznie każdy może i powinien je wykonywać! Jest świetnym sposobem na przyspieszenie naszego wzrostu. Wyniki często są wręcz niewiarygodne. Samo wykonanie ćwiczenia zależy od wieku oraz sprawności czy wytrenowania ćwiczącego. Inaczej ćwiczy dwunastolatek a inaczej osoba w wieku osiemnastu czy dwudziestu trzech lat. U każdej z tych osób efekty będą mocno zadowalające ale przygotowanie do jego wykonania oraz samo ćwiczenie wygląda inaczej, musisz zdać sobie sprawę że wzrost kośćca jest na innym poziomie wiekowym. Zmienia ulega sposób przeprowadzania rozgrzewki, długość oraz intensywność i częstotliwość wykonywania ćwiczenia. Fundamentalne znaczenie ma jego zakończenie. Nie wystarczy puścić się drążka (tak naprawdę jest to kluczowy moment) i liczyć na pozytywny efekt. Często przy nie umiejętnym wykonaniu całego ćwiczenia może nastąpić zablokowanie czyli nie uzyskamy pozytywnych efektów.

 

Reasumując.

Dbaj o swoje bezpieczeństwo chroniąc kręgosłup oraz stawy biorące czynny udział w ćwiczeniu.

Musisz dostosować sposób rozgrzewki oraz przebieg i zakończenie ćwiczenia do swojego wieku kostnego. Dopiero takie działania zapewnią ci pozytywne efekty ćwiczenia w postaci uzyskania wymarzonych centymetrów.

Sądzę że już wiesz jak wiele czynników ma wpływ na jego skuteczność.

Jak powinno wyglądać ćwiczenie.

Idealnym poziomem zawieszenia drążka jest taki gdzie możesz być całkowicie wyprostowany a nogi opuszczone zwisają swobodnie. Jeżeli masz drążek umieszczony na takiej wysokości podstaw sobie krzesło lub inny stabilny mebel. Wejdź na niego chwyć się drążka, napręż barki i delikatnie ugnij łokcie…..

 

Jeżeli chcesz uzyskać ekstremalne stuprocentowe efekty a jednocześnie nie chcesz popełnić żadnych błędów które mogą zniszczyć twoje wysiłki, proszę skontaktuj się ze mną.

Pisz roszę na adres podany stronie. kontakt@genialnyolbrzym.pl

Różnica! Mój wzrost 186 cm a panami którzy mają prawie 2 metry.

To od Ciebie zależy czy będziesz wysokim czy niskim. Czy wolisz patrzeć na ludzi kierując głowę do dołu czy do góry? Czy chcesz by Cię zauważano już z daleka, czy chcesz ginąć w tłumie?
To od Ciebie zależy jaki będziesz!

To od Ciebie zależy czy będziesz wysokim czy niskim!

Czy wolisz patrzeć na ludzi kierując głowę do dołu czy do góry? Czy chcesz by Cię zauważano już z daleka, czy chcesz ginąć w tłumie?

To od Ciebie zależy jaki będziesz!

Możesz uzyskać naprawdę bardzo wysoki wzrost ale poprzez swój sposób życia odżywianie, ruch, czy inne czynniki powodujesz że będziesz o wiele niższy niż pozwala na to genetyka.

Możesz zrobić trzy rzeczy!

Pierwsza to – nie przejmować się żyć wygodnie. Jeść dużo słodyczy, lodów czy ciastek, chipsów i innych tego typu rzeczy.

Druga to – jeść zdrowo odżywiać się prawidłowo mieć dużo ruchu czy uprawiać sport.

Tu możemy liczyć że zbliżymy się do naszych możliwości genetycznych.

I trzecia to – pomóc naszemu ciału osiągnąć zdecydowanie wyższy wzrost niż byśmy osiągnęli tylko poprzez zdrowy sposób życia. Wyższy niż pozwalają nam na to nasze geny.

Ale jak to zrobić przedstawię na  stronie!

Skupimy się na głównych faktorach determinujących sukces: diecie, treningach, rozciąganiu, śnie oraz suplementacji. Bardzo dokładnie omówię poszczególne elementy, opowiem jak to wszystko poskładać ze sobą by otrzymać maksymalny efekt!

Zaczynamy!

Wzrostem zainteresowałem się w ósmej klasie szkoły podstawowej, od momentu gdy zaobserwowałem że jestem zdecydowanie niższy od moich rówieśników. Zawsze gdy stawaliśmy w rzędzie od najwyższego, do najniższego na zajęciach WF, stałem na końcu. Większość moich kolegów z klasy była wyższa ode mnie o głowę. Na moje nieszczęście to nie był koniec, nie było chłopca z żadnej klasy równoległej by był niższy lub nawet mojego wzrostu. Mało tego trudno było znaleźć kogoś mniejszego w klasach siódmych i szóstych. W tedy chyba tak naprawdę zrozumiałem że mam problem. Nie chciałem być kurduplem na którego wszyscy patrzą z góry.

Wzrostem zainteresowałem się w ósmej klasie szkoły podstawowej, od momentu gdy zaobserwowałem że jestem zdecydowanie niższy od moich rówieśników. Zawsze gdy stawaliśmy w rzędzie od najwyższego, do najniższego na zajęciach WF, stałem na końcu. Większość moich kolegów z klasy była wyższa ode mnie o głowę. Na moje nieszczęście to nie był koniec, nie było chłopca z żadnej klasy równoległej by był niższy lub nawet mojego wzrostu. Mało tego trudno było znaleźć kogoś mniejszego w klasach siódmych i szóstych. W tedy chyba tak naprawdę zrozumiałem że mam problem. Nie chciałem być kurduplem na którego wszyscy patrzą z góry.

A wiadomo że mały ma zawsze przerąbane wszyscy się na nim wyżywają i nikt się go nie boi.

Chciałem coś z tym zrobić! Pierwsza rzecz to udałem się z rodzicami do lekarza, by mnie obejrzał. Lekarz kazał mi się rozebrać popatrzył na mnie i stwierdził że wszystko ze mną jest dobrze.

Pocieszył mnie: głowa go góry mały może jeszcze urośniesz!!! ale nie dodało mi to otuchy. Zacząłem szukać informacji na temat wzrostu gdzie tylko mogłem, głównie były to książki (internetu  jeszcze wtedy nie było).

Tak skończyłem szkołę podstawową miałem wtedy 144 cm wzrostu i ważyłem 45 kg.

Zbierałem informacje, szukałem i szukałem. Szło mi to bardzo ciężko. Trochę się pocieszyłem gdy wyczytałem że będę rósł do 18 lub nawet do 19 roku życia. (Teraz wiem że to nie prawda że można rosnąć zdecydowanie dłużej). Po cichu liczyłem że będę miał 169 cm a może nawet 170 cm wzrostu. Cóż 170 cm to nie tak źle nie będę najniższy. Minął kolejny rok a wzrostu wcale nie przybyło. I jak to zwykle bywa rozwiązanie problemu przyszło tam gdzie go nie szukałem.

Jeden z kolegów mojego wujka był cyrkowcem uczył się w szkole w Julinku. Powiedział mi najbardziej mądrą radę jaką w tedy udało mi się usłyszeć. Że adepci tej szkoły zaczęli gwałtownie rosnąć gdy wykonywali ćwiczenia na drążku i na trapezie. Że nie wie dlaczego tak jest, ale że to prawda. Wziąłem sobie jego radę do serca postanowiłem spróbować, co miałem do stracenia? Pierwszy drążek jaki miałem to był zwykły metalowy wkręcany w futrynę drzwi mojego pokoju.

Za każdym razem gdy wchodziłem lub wychodziłem z pokoju starałem się wykonać ćwiczenia: podciągałem się, wisiałem lub bujałem się na nim jak małpa na gałęzi, naśladując cyrkowców.

Pierwsze efekty zauważyłem po paru tygodniach gdy biegłem z kuchni do mojego pokoju.

Po drodze stała szafa jej górna część miał otwarte drzwi, do tej pory przebiegałem pod nimi swobodnie więc tym razem też się zbytnio nie przejąłem, przebiegałem jak zwykle nie zważając na to że są otwarte. Ku mojemu zdziwieniu ty razem mi się nie udało, zawadziłem głową o drzwi tak mocno że rozciąłem sobie skórę na czaszce. Krew zaczęła ciec po czole a ja patrzyłem oszołomiony na to co się stało. Chyba urosłem? Na to wyglądało! Zmierzyłem się miałem pełne 150 cm, i to po paru tygodniach wiszenia na drążku. Ćwiczenia na drążku stały się moją drugą naturą. Mocno wczuwałem się w nie, starałem się rozciągać kręgosłup. Zacząłem kombinować, co tu zrobić by były jeszcze bardziej efektywne. Doszedłem do wniosku, że samo wiszenie na drążku może być za mało. Że można jeszcze wisieć zaczepiając nogi głowa do dołu. Sporządziłem specjale pętle przyczepione na stałe do drążka, wsuwałem w nie nogi w okolicach kostek i tak wisiałem. Doszedłem do tego że potrafiłem tak wisieć po kilka minut. Następnym etapem było eksperymentowanie z dodatkowym obciążeniem. Przyczepiałem do pasa gdy wisiałem na rękach lub trzymałem w dłoniach jak byłem przyczepiony za kostki do drążka. Zacząłem rosnąć bardzo szybko. Koledzy byli mocno zdziwieni ci którzy byli wyżsi o głowę ode mnie, teraz byli równi wzrostem ze mną. A później to ja patrzyłem na nich z góry. W końcu ktoś powiedział że mały (mały wszyscy tak mówili na mnie) nie jest już taki mały. Wiem, to że urosłem od końca szkoły podstawowej ponad 40 cm, było zasługą kilku czynników. Głównie rozciągania ale też treningów czy ogólnie ruchu, oraz odżywiania które było bardziej intuicyjne niż pochodzące z wiedzy jaką obecnie posiadam. W tej chwili mam świadomość ile można zrobić by przyspieszyć wzrost i wydłużyć lata w których będziemy rośli. Potrafię łamać ograniczenia genetyczne wzrostu. Znam sposoby zwiększające wydzielanie hormonu wzrostu do maksymalnych fizjologicznych wartości i to przez długi czas. Wiem że są preparaty wpływające na wzrost człowieka i potrafię je stosować. Mój wzrost to 185 a rano 186 cm. Mam orientację że przy obecnym moim poziomie wiedzy mogłem spokojnie uzyskać 195 cm wzrostu. Bardzo chętnie podzielę się moją wiedzą. Chcę by na Polaków mówili że pochodzą od King Konga a nie od małpy. Chcę by każdy młody człowiek nie miał kompleksów odnośnie swojego wzrostu. Wiem że kierują nami różne pragnienia! Pewne osoby będą starały się nieustępowań wzrostem swoim rówieśnikom ale też są osoby pragnące uprawiać wymarzony sport taki jak koszykówka czy siatkówka, a do tego dobrze być wysokim czy lepiej bardzo wysokim. Postaram się pomóc każdej z nich. Podzielę się moją wiedzą na temat wzrostu, której uczyłem się przez całe życie.