Kilka lat temu zwrócił się do mnie o poradę chłopak będący w pierwszej klasy liceum, który miał problemy ze wzrostem. Większość jego kolegów ze szkoły była zdecydowanie wyższa od niego. Wszelką winą za swoje niepowodzenia w życiu, w szkole i w kontaktach z rówieśnikami obarczał swój niski wzrost. Powiedział mi, że wszyscy się z niego śmieją, a dziewczyny nie traktują go poważnie.

Kilka lat temu zwrócił się do mnie o poradę chłopak będący w pierwszej klasy liceum, który miał problemy ze wzrostem. Większość jego kolegów ze szkoły była zdecydowanie wyższa od niego. Wszelką winą za swoje niepowodzenia w życiu, w szkole i w kontaktach z rówieśnikami obarczał swój niski wzrost. Powiedział mi, że wszyscy się z niego śmieją, a dziewczyny nie traktują go poważnie.

 

Po konsultacji ustaliliśmy specjalną dietę, w której skład wchodziła odpowiednia dla niego ilość: białka, tłuszczu, węglowodanów, witamin i soli mineralnych. Powiedziałem mu że ma wykonywać trening zwiększający ilość hormonu wzrostu oraz korekcyjny, z uwagi na wady postawy. Przy tym wszystkim uwzględniłem bardzo dokładnie jego dobowy rytm życia, obowiązki szkolne, a także zajęcia pozalekcyjne. Miał stałe godziny posiłków i snu. Konsultowaliśmy się raz w tygodniu. Pod koniec drugiego tygodnia stwierdził, że nie widzi prawie żadnych postępów. Owszem, czuje się o wiele lepiej, bardziej się wysypia, ma lepsze samopoczucie i zaczął inaczej patrzeć na świat.

Usłyszałem też ,,już minęły dwa tygodnie jak nie jem słodyczy, jadam regularnie, kładę się i wstaję o tej samych godzinach, a jeszcze nic nie urosłem’’!

– Dwa tygodnie? – Zdziwiłem się – A ile czasu wcześniej jadłeś słodycze i w jakich ilościach?

– Jadłem bardzo dużo i przez całe życie.- padła odpowiedź.

– Oczekujesz że już po dwóch tygodniach będą efekty, jeżeli przez całe życie jadłeś słodycze i kładłeś się spać o czwartej rano, bo przez całą noc grałeś w gry? Sądzisz, że przez dwa tygodnie wszystko wróci do normy i organizm odwdzięczy się wzrostem? Tak to nie działa! Daj sobie troszeczkę więcej czasu i bądź cierpliwy.

Od tego momentu minęło już bardzo dużo czasu, w trakcie którego kontynuował swój plan żywieniowy i treningowy. Zajęło nam dwa lata by dorównał wzrostem swoim rówieśnikom, a po kolejnych dwóch znacznie ich przerósł. Odnieśliśmy sukces dzięki jego determinacji i tego, że wiedział co ma robić. Mamy ze sobą kontakt do dnia dzisiejszego. Bardzo sobie chwali nawyki, jakie tedy w sobie wypracował, zwłaszcza cierpliwość oraz nieustępliwość w działaniu. Obecnie studiuje i pomimo tego, że już zakończył okres wzrostu, wszystko czego się nauczył i doświadczył, bardzo mu się w życiu przydaje. Kończy właśnie informatykę i jest jednym z lepszych studentów. Z optymizmem patrzy na świat i swoją przyszłość. Mówi, że jego życie by wyglądało inaczej, gdybyśmy się nie spotkali. Być może w końcu przestałby się przejmować niskim wzrostem… a może nie.

Jeśli faktycznie chcemy urosnąć, musimy pamiętać, że cierpliwość i determinacja oraz zrozumienie procesów zachodzących w naszym ciele są podstawą wszystkiego. Organizm rządzi się swoimi prawami, możemy ingerować w te prawa i procesy, ale należy to robić bardzo starannie i z pełną wiedzą o skutkach naszego działania. W innym przypadku nie tylko odniesiemy odmienne efekty od zamierzonych, ale możemy także zaprzepaścić naszą szansę na zyskanie kolejnych centymetrów, zwłaszcza że przy obecnym stanie wiedzy naukowej, osoba która już dorosła, nie jest w stanie cofnąć swojego zegara biologicznego do okresu młodości.